sloncejw
20.11.09, 21:28
Jakiś czas temu pisałam o moim problemie z kotkiem, a mianowicie o jego uporczywych wymiotach. Już znam przyczynę. Lekarz wet.powiedział, że to autoagresja komórkowa. Wiem tylko tyle, że w jej układzie odpornościowym się coś poprzestawiało na skutek przebytej choroby (koci katar). Organizm wytwarza zmutowane przeciwciała, które niszczą zdrowe komórki i tkanki. Dostała zastrzyk oraz tabletki na 14 dni. Chyba powinnam się cieszyć bo wymioty już nie występują, ale to świadczy o trafnej diagnozie:-( Czytałam na necie o tej chorobie dotyczącą ludzi i występowanie autoagresji świadczy o współistniejących, poważnych schorzeniach typu: zapalenie wątroby, trzustki, jelit, cukrzycę, nowotwory oraz nawet białaczkę. Martwi mnie to bardzo bo nie wiem jak to się ma do zwierząt. Niestety nie zapytałam mojego lekarza wet. bo nawet nie sądziłam, że to może być coś poważnego. Może ktoś wie coś na ten temat...:-(