apodmasko
14.03.10, 14:00
Witam, mamy chorego psa, wielu lekarzy badało go i diagnozowało ,
niestety bez skutku.
Kepik zaczął chorować rok temu (wypadała mu sierść wokoło szyi).
Zeskrobina ze skóry wskazywała na grzyba Candida alba. Lekarz podawał
psu sterydy, nic sie ze skórą nie zmieniło, ale doszedł napadowy
kaszel, zaciąganie nosem, ataki duszności i wyciek z nosa ropnej
wydzieliny (raz zielona, raz bialawa, gęsta i obfita). Po kuracjach
różnymi antybiotykami, ktore nie pomagały, w końcu udało się ustalic,
ze pies ma problemy z tarczycą (niedoczynność- dostaje euthyrox-
odrasta mu sierść). Wykluczyłiśmy guzy w przełyku, ciała obce.
Udało się również ustalić że zatoki czołowe i nosowe ma zaśluzowane,
płuca również były całe założone (ledwo oddychał)- antybiotyk utyrox
i flukonazol pomogły na chwilę. Dalacin T i Klabax również.
Obecnie Pies nie bierze żadnego antybiotyku, ma leukocytoze i 3
krotnie podwyższony poziom retikulocytów.
Kaszle i smarka cały czas.
Czy ktoś z Państwa spotkał się z przypadkiem przewlekłego kaszlu i
kataru u psa, ktory nie chce się niczym wyleczyc.
Będę wdzięczna za odpowiedz.
Pozdrawiam