caroninka
25.03.10, 13:09
Bardzo prosze Was o pomoc. Od roku mamy kota, mieszaniec dachowca z czystym
syjamem. Trafil do nas majac okolo dwoch miesiecy. Taka typowa przytulanka z
niego BYLA... do czasu. Jestem w zaawansowanej ciazy, na poczatku kot stal sie
agresywny w stosunku do mnie i przychodzil to tylko wtedy gdy chcial jesc, za
to lgnal do meza jak nigdy wczesniej. Uspokoilo sie to oczywiscie i unormowalo
z czasem, ale teraz zaczely sie jego lamenty. Wstaje rano i sie drze (on nie
miauczy on po prostu krzyczy ) do momentu az sie wstanie do niego, jesli sie
nie reaguje wskakuje na szafki i zrzuca z nich co sie da. Gdy jest aktywny w
dzien, bez przerwy chodzi i miauczy, zaczepia, drapie i choc ma sterty zabawek
nie chce sie ani na chwile sam soba zajac. Zaznaczam, ze bawimy sie z nim, ale
przeciez nie moge caly dzien zabawiac kota. Jest zlosliwy, wie czego mu nie
wolno i wlasnie to robi, by do niego wstac. Nie wyobrazam sobie jak to bedzie,
gdy pojawi sie na swiecie nasz synek, a kota nie chce nigdzie oddawac, bo nie
po to go bralam. Jest czlonkiem rodziny i nim pozostanie, tylko blagam
poradzcie mi jak nauczyc go zajmowania sie samym soba i oduczyc tych krzykow
porannych i wieczornych:(
Ps. Kot nie jest wypuszczany na dwor, jest wykastrowany, wychodzi sobie
jedynie na balkon.
Bede Wam wdzieczna za porade:)