Dodaj do ulubionych

problem z kocim charakterem:(

25.03.10, 13:09
Bardzo prosze Was o pomoc. Od roku mamy kota, mieszaniec dachowca z czystym
syjamem. Trafil do nas majac okolo dwoch miesiecy. Taka typowa przytulanka z
niego BYLA... do czasu. Jestem w zaawansowanej ciazy, na poczatku kot stal sie
agresywny w stosunku do mnie i przychodzil to tylko wtedy gdy chcial jesc, za
to lgnal do meza jak nigdy wczesniej. Uspokoilo sie to oczywiscie i unormowalo
z czasem, ale teraz zaczely sie jego lamenty. Wstaje rano i sie drze (on nie
miauczy on po prostu krzyczy ) do momentu az sie wstanie do niego, jesli sie
nie reaguje wskakuje na szafki i zrzuca z nich co sie da. Gdy jest aktywny w
dzien, bez przerwy chodzi i miauczy, zaczepia, drapie i choc ma sterty zabawek
nie chce sie ani na chwile sam soba zajac. Zaznaczam, ze bawimy sie z nim, ale
przeciez nie moge caly dzien zabawiac kota. Jest zlosliwy, wie czego mu nie
wolno i wlasnie to robi, by do niego wstac. Nie wyobrazam sobie jak to bedzie,
gdy pojawi sie na swiecie nasz synek, a kota nie chce nigdzie oddawac, bo nie
po to go bralam. Jest czlonkiem rodziny i nim pozostanie, tylko blagam
poradzcie mi jak nauczyc go zajmowania sie samym soba i oduczyc tych krzykow
porannych i wieczornych:(

Ps. Kot nie jest wypuszczany na dwor, jest wykastrowany, wychodzi sobie
jedynie na balkon.

Bede Wam wdzieczna za porade:)
Obserwuj wątek
    • nomya Re: problem z kocim charakterem:( 25.03.10, 13:51
      Może kot ma ochotę się marcować? Wykastrowany jest? Coś mi się wydaje, że nie :D
      • wladziac Re: problem z kocim charakterem:( 25.03.10, 14:11
        przecież pisze że jest wykastrowany,kot najzwyczajniej w świecie się nudzi i
        chce zwrócić Twoją uwagę,robi to w różny sposób "jaki przyjdzie mu do głowy"i
        tyle,małe dziecko będzie kiedyś robić to samo,gdyby były dwa koty byłoby inaczej
        bo zajęte byłyby sobą,jak dziecko się urodzi musisz stopniowo zaznajamiać kota z
        maluchem obserwując co się dzieje i kierując się rozsądkiem nie emocjami bo kot
        to zaraz wyczuje,spokojnie bedzie dobrze wiele osób posiada kota a później na
        świat przychodzi dziecko i żyją sobie w spokoju,powodzenia
        • allija Re: problem z kocim charakterem:( 25.03.10, 16:26
          drugi kot niekoniecznie się sprawdza jeśli chodzi o współtowarzysza
          zabaw, miałam jednego znudzonego kota, teraz mam dwa znudzone koty. W
          dodatku oba "roztyte" bo o ile jeden kot miał apetyt o tyle po
          pojawieniu sie drugiego apetyt pierwszego wyraźnie nabrał rozpędu.
          Polecam behawiorystę, tu możesz zadać pytanie
          behawiorysci.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=3
          • caroninka Re: problem z kocim charakterem:( 25.03.10, 17:27
            Dziekuje Wam bardzo za odpowiedzi.
            Nie martwi mnie fakt posiadania kota przy malutkim dziecku, bo w mojej
            rodzinie zawsze byly koty, tylko fakt ze pierwszy raz spotykam sie z takim
            wlasnie zachowaniem. Kot mial kontakt z innym kotem (w czasie urlopow u mojej
            mamy, ktora sama tez posiada kota) i mimo tego iz sie razem bawia, nasz zlosnik
            i tak nie zmienia swojego zaborczego zachowania w stosunku do nas...
            Jest jakis sposob by go choc troche uspokoic? Weterynarka wspominala mi o
            feromonach, czy w takiej sytuacji tez by pomogly?
            • wladziac Re: problem z kocim charakterem:( 25.03.10, 18:18
              Allija -nie zwalaj na kota że się obżera-to Twoja działka żeby się tak nie
              działo,co do feromonów to się nie wypowiem bo nie ingeruję aż tak w zachowanie
              kotów,dla mnie a mam ich szóstkę to normalne zachowanie,jak się bawią czy biją
              to ich sprawa,moją jest to żeby były nasycone i zdrowe,może odezwie się ktoś kto
              stosował feromony ale wydaje mi się że nie każdy kot na nie reaguje bo czytałam
              wiele postów na różnych forach i opinie są takie że podziałało lub terapia była
              bez efektów,piszę to dlatego żebyś nie była zawiedziona jak nie
              podziałają,jeżeli zastosujesz to napisz o efektach,pozdrawiam
              • allija Re: problem z kocim charakterem:( 25.03.10, 19:49
                > Allija -nie zwalaj na kota że się obżera-to Twoja działka żeby się tak
                nie
                > działo

                oczywiście, oczywiście, mnie raczej bardziej chodziło o pierwszą część
                myśli, że drugi kot nie musi być ratunkiem. Obżarstwo jest tylko
                pochodną, aczkolwiek mocno uciążliwą do ogarnięcia.
                • wladziac Re: problem z kocim charakterem:( 25.03.10, 20:23
                  wierz mi że jest,wiem co mówie [piszę]mam szóstkę ale był moment że jedna kotka
                  była sama dłuższy czas zanim się dokociłam kotami z podwórka i nie tylko działy
                  się rzeczy opisane mniej więcej przez autorke postu ale uparcie lała na wersalkę
                  jak tylko została sama w domu,długo nie mogłam się zorientować co ona mi
                  sygnalizuje [kotka była zdrowa],po przymusowym dokoceniu wszystko się uspokoiło
                  chociaż moje koty wcale się nie kochają jak aniołki a jednak są takie które nie
                  lubią być same bez towarzystwa współbratymców,co do obżarstwa to spróbuj małe
                  porcje ale częściej i stopniowo zlikwiduj któryś posiłek bez względu na jęczenie
                  kotów i dużo ruchu,powymyślaj nowe zabawy,zabawki które się znudziły trzeba
                  schować na dłużej i później są atrakcyjne,z kotami jak z dziećmi trzeba sposobem
                  przechytrzyć
    • anniehall78 Re: problem z kocim charakterem:( 26.03.10, 11:29
      Feromony można sobie zawsze włączyć do kontaktu (Feliway), kotu zrobi się przyjemniej, choć nie liczyłabym, że rozwiąże to problem.

      Jeśli do Twojego kota wmieszały się czyste geny syjamskie to sprawa będzie wymagała dużej konsekwencji, silnej ręki i większego sprytu od kitka. Bo syjamy to dość specyficzna rasa jeśli chodzi o zachowanie.
      Na początek musisz wybadać, co takiego wydarzyło się do słów "... do czasu" w Twoim poście: co się zmieniło w Twoim zachowaniu, w zachowaniu męża, może sytuacja w domu się zmieniła, relacje itd.... Wiesz, chodzi o to, by nie działać na ślepo i nie pogarszać sytuacji np. drugim kotem w domu.
      • caroninka Re: problem z kocim charakterem:( 26.03.10, 15:56
        anniehall78 wlasnie tu jest ten problem, ze kompletnie nic sie nie zmienilo w
        domu. Ani nasz stosunek do kota, ani relacje miedzy nami (wiem, ze niektore koty
        zle znosza rodzinne stresy). Jedynie to,ze jestem w ciazy.
        Nasz kot ma w sobie wiele cech syjama i liczylismy sie z tym, ze latwym
        kociakiem nie bedzie;) Drugi kot nie wchodzi u nas w gre, tak samo jak oddanie
        naszego pupila. Mam tylko wielka nadzieje,ze jest jakis sposob by go troche
        przyhamowac:(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka