gosmaj18
11.01.11, 21:53
mam ogromny problem, i prosze o jakiekolwiek wskazowki, rady czy komentarze. mam 8letniego pudla toya. 29 grudnia miala operacje ze wzgledu na to, ze na jej brzuszku pojawily sie guzki, jak powiedziala pani doktor o zabarwieniu rakowym. jednak po operacji stwierdzila, ze zdolala usunac wszystko (lacznie z macica). miala przez niecaly tydzien wlozone dreny, przez ktore wplywaly jakies tam nieczystosci. po ich wyjeciu troszke sie papralo, bo juz wczesniej blizna jej napuchla i zczerwieniala. jednak po uzywaniu zelu, objawy minely. blizna jest ogromna, bo przechodzi po prawej stronie calego brzuszka i szyi. po zdjeciu szwow zaczelam zauwazac ze od rany do plecow zaczela jej puchnac skora i strasznie piszczala jak ja glaskalismy, dzisiaj pani doktor stwierdzila, ze nie potrafi stwierdzic, co to moze byc. dostala antybiotyki i zastrzyki, ale przed chwila jak chcialam jej posmarowac ta skore zelem, kawalek odszedl razem z kubraczkiem. blagam o jakiekolwiek rady nrpawde, o wszscy w domu przezywamy i jutro juz jedziemy do weternarza, ale moze zdarzc sie znowu ze nie bedzie wiedziec co to jest... prosze o jak najszybsze odpowiedzi...