Dodaj do ulubionych

Szczepienie p. wściekliznie

02.07.13, 21:45
Witam, po długiej namowie mojego narzeczonego on w koncu postanowił zaszczepic kota p.wsciekliznie.. Kot jest wychodzacy... Odrobaczylismy kotka, kot ma ok.2 lat. wczesniej chyba nie byl odrobaczany. Czy jednorazowe odrobaczenie wsytarczy, czy juz mozna szczepic? odrobaczanie bylo ok. 1,5 tyg temu
Obserwuj wątek
    • mist3 Re: Szczepienie p. wściekliznie 02.07.13, 23:12
      a czym był odrobaczany?
      • kryll Re: Szczepienie p. wściekliznie 03.07.13, 00:34
        jednorazowe szczepienie wystarczy ponadto ponieważ w Polsce nie ma wymogów dotyczących obowiązkowych szczepień nie trzeba doszczepiać kota co rok ale w terminach wskazanych przez producenta danej szczepionki czyli co 2 lub 3 lata
        • jul-kot Re: Szczepienie p. wściekliznie 03.07.13, 01:25
          Witam,
          Szczepienie przeciwko wściekliźnie stwarza ryzyko powstania nowotworu złośliwego o większym prawdopodobieństwie, niż zarażenie wścieklizną. Od lat nie słyszałem o wściekłym kocie, również z kotów wolno żyjących, którymi się opiekuję, żaden się jeszcze nie wściekł. Wykrycie jednego przypadku wścieklizny na danym terenie powoduje taki rwetes, że trudno to przegapić, są zakazy wypuszczania zwierząt domowych i inne restrykcje. Zdarza się to w Polsce bardzo rzadko.
          Koty wychodzące są narażone na znacznie bardziej realne niebezpieczeństwa, zabicie lub okaleczenie przez pojazdy, psy, złych ludzi, złapanie na doświadczenia lub inne tortury, o czym ostatnio było głośno, zamknięcie w piwnicy i śmierć z głodu i pragnienia. Nie boicie się tego?
          Pozdrawiam.
          • evkato Re: Szczepienie p. wściekliznie 03.07.13, 09:29
            odrobaczany był tabletkami, 1 tabletka codziennie przez 3 dni...ale nazwy nie pamietam :(
            WIem ze na kota czekają inne zagrożenia niz wscieklizna, ale wscieklizna jest nmiebezpieczna i nieuleczalna chorobą... Na wsi u mojego narzeczonego, po polach biega mnóstwo lisów, zdrowych i tych wyglądających na chore, a ja nie chce aby kotek złapał to świnstwo. TYm bardziej ze dzieci sie z nim bawia
          • deszcz.ryb Re: Szczepienie p. wściekliznie 03.07.13, 16:47
            Jeżeli kot jest wychodzący, to właściciel ma OBOWIĄZEK zaszczepienia go na wściekliznę, inaczej - jeżeli kot kogoś podrapie/pogryzie, to właściciel zabuli piękną karę. Nie mówiąc już o nerwach tego podrapanego człowieka "był wściekły, czy nie". Więc nie pisz takich głupot.

            Poza tym ty nie wypuszczasz swoich kotów - i dobrze, masz takie prawo. Skoro wam wszystkim z tym dobrze, to ok. Ale przyjmij do wiadomości, że są ludzie, którzy uważają, że kot jest szczęśliwszy na swobodzie - mimo czyhających tam na niego niebezpieczeństw. Jestem świadoma tych niebezpieczeństw i TAK - bardzo się boję tego, że kota szlag mi gdzieś trafi; jednak mój kot STANOWCZO domaga się wypuszczania i sama widzę, że ma to na nią cudowny wpływ. Kot jest zdrowszy, szczęśliwy, szczupły, wysportowany i ma kontakt z innymi kotami.
            • jul-kot Re: Szczepienie p. wściekliznie 03.07.13, 21:18
              NIE MA OBOWIĄZKU. Kot, w przeciwieństwie do psa, nie rzuca się na ludzi. Nie ma też obowiązku prowadzenia kota na smyczy, zakładania mu kagańca i rękawiczek na łapy. Więc nie pisz głupot.
              Opiekuję się kotami na działkach, są tam szczęśliwe i nie mają większości zagrożeń, o których pisałem. A jednak na dwanaście kotek, które wysterylizowałem, w ciągu 2-3 lat straciło życie osiem. I wszystkie kocury z tego okresu, chyba z pięć. Żadne z tych zwierząt nie napadło na nikogo, ani nie umarło na wściekliznę. A mnie w ciągu powiedzmy dwudziestu lat drapały i gryzły dzikie koty. Też nie umarłem.
              • mist3 Re: Szczepienie p. wściekliznie 03.07.13, 22:05
                Ja odniosę się tylko do odrobaczania (co do wypuszczania i szczepienia zgadzam się z jul.kot)
                Jeśli kot był odrobaczany tabletkami, to zazwyczaj zaleca się powtórzenie odrobaczenia po 2 tygodniach.
                Co do lisów - w Polsce praktycznie wyeliminowano wściekliznę wśród tych zwierząt, podaje się szczepionki profilaktycznie - jest o tym, jak już wspomniano, informacja wszędzie gdzie tylko się da - że będą wyłożone szczepionki i przez okres np. 2 tygodni zaleca się niewypuszczanie kotów. Większe jest zagrożenie, że kot zginie zagryziony przez lisy (tak się niestety stało w przypadku kotki mojego wujka i kotów moich znajomych), niż że się od nich zarazi wścieklizną.
              • jul-kot Re: Szczepienie p. wściekliznie 03.07.13, 22:52
                Widziałem koty na jezdni przejechane przez głowę, klatkę piersiową lub brzuch, z wnętrznościami rozmazanymi po asfalcie. Widziałem kota z połamaną miednicą, zwichniętym biodrem i połamanymi nogami. Przeszedł kilka operacji, gwoździowanie tylnych nóg, obcięcie główki kości udowej i jeszcze coś tam. Żyje, jest u moich znajomych, ale co się nacierpiał, to jego. Teraz bym go nie ratował, po tym, co widziałem. Widziałem koty z przetrąconymi przez ludzi pałą kręgosłupami, zrzucane z wysokiego pietra, palone w śmietnikach. Widziałem kota umierającego w zimie z głodu w zamkniętej na głucho piwnicy, przeżył, bo usłyszałem jego wrzaski, miał szczęście, bo one zwykle umierają w milczeniu. Widziałem przez okno kociaka na rękach dziewczynki, na którego rzucił się pies. Kiedy wybiegłem, już było po wszystkim. Widziałem kociaka wiszącego na ogrodzeniu z siatki, oskórował się prawie do połowy, ale przeżył. Widziałem kota zaklinowanego między ścianami budynku, wykuwała go straż pożarna młotem pneumatycznym, po wyjęciu leżał jak martwy. A potem pogryzł mnie łobuz przy kroplówce. Leczyłem dzikiego kocura z szyją obdartą ze skóry, po wyleczeniu wrócił do swojej piwnicy, a po kilku dniach ktoś go zabił. Widziałem i więcej.
                Koty, które przygarnąłem z ulicy, uciekają w głąb mieszkania, kiedy otwiera się drzwi wejściowe. Tak wygląda ich tęsknota za szczęściem na wolności ...
                • default Re: Szczepienie p. wściekliznie 04.07.13, 07:42
                  No ale piszesz o kotach dzikich, bezpańskich. Deszcz.ryb ma na myśli koty domowe, mające swoją rodzinę, swój dom i swoją kanapę, a wychodzące tylko na spacery. Oczywiście na te koty też czyhają niezbezpieczeństwa (mojego wychodzącego ... kopnął koń w sąsiadującej z moim domem stajni), ale na ogół są to koty wykastrowane i ich wyjścia to tylko spacerki po najbliższej okolicy, a nie wieczne tułanie się.
                  Ale faktycznie - jedna z moich kotek (przygarnięta z ulicy w dorosłym wieku) woli siedzieć w domu, wychodzi tylko do ogrodu - nigdy dalej. Te urodzone i wychowane w domu bardziej garną się do eksploracji okolicy. Choć też bez przesady - poruszają się w promieniu jakichś 100-150 m wokół domu.
                  A co do wścieklizny - ja nie szczepię. Obowiązku nie ma, a prawdopodobieństwo zarażenia się wścieklizną jest tak nikłe, że nie warto kota faszerować świństwem. Chętnie nie szczepiłabym też corocznie psów - szczepionka daje odporność na 3 lata, przepis o corocznym szczepieniu jest anachroniczny.
                  • evkato Re: Szczepienie p. wściekliznie 04.07.13, 09:04
                    Myslę z w miescie moze ryzyko jest nikłe, ale na wsi to juz większe... Kot ma kontakt z myszami, szczurami, jezami, a moze nawet i padliną... Nikt nie jest w stanie zagwarantowac ze to wszystko jest wolne od tej choroby.. Choroba ta nadal sie pojawia, w ubiegłym roku, w sąsiedniej gminie występowała
                    • ajaksiowa Re: Szczepienie p. wściekliznie 04.07.13, 13:02
                      Gdybym mieszkała na wsi też szczepiłabym przeciw wściekliżnie swoje koty-chociażby ze względu na swoje poczucie bezpieczeństwa.:):)
                    • albert.flasz1 Re: Szczepienie p. wściekliznie 04.07.13, 18:44
                      Wścieklizna jest chorobą bardzo niebezpieczną z tego powodu, że te wirusy są "niewybredne" i atakują wszystkie ssaki. Choroba najczęściej występuje u mięsożernych ze względu na ich tryb życia i obyczaje, bez problemu jednak może nią zarazić się także człowiek. Jeśli przypadki choroby występują w okolicy, nie słuchaj głupiego gadania i szczep! Jeśli kot był odrobaczony którymś z powszechnie stosowanych preparatów, z reguły jedno odrobaczenie powinno wystarczyć. Czasem jednak u zwierząt silnie zarobaczonych lub nieznanych dla pewności warto je powtórzyć.
                      • evkato Re: Szczepienie p. wściekliznie 04.07.13, 18:57
                        . Czasem je
                        > dnak u zwierząt silnie zarobaczonych lub nieznanych dla pewności warto je powtó
                        > rzyć.

                        TO mysle ze lepiej powtorzyc, czy juz moge? ok 1.5 tyg minela
                • deszcz.ryb Re: Szczepienie p. wściekliznie 04.07.13, 15:46
                  > Koty, które przygarnąłem z ulicy, uciekają w głąb mieszkania, kiedy otwiera się
                  > drzwi wejściowe. Tak wygląda ich tęsknota za szczęściem na wolności ...

                  No to widzisz, twoje tek robią, więc się ciesz, że masz spokój. A ja przecież nie wypycham swojej kotki na dwór na siłę. Ona sama drze ryja, bo chce sobie pobiegać; dlaczego mam nie uszanować jej życzenia? Nawet mieszkanie wybierałam "pod wychodzącego kota" [spokojna okolica, mały ruch samochodowy, dużo kotów i dużo zieleni].
              • deszcz.ryb Re: Szczepienie p. wściekliznie 04.07.13, 15:42
                > NIE MA OBOWIĄZKU. Kot, w przeciwieństwie do psa, nie rzuca się na ludzi. Nie ma
                > też obowiązku prowadzenia kota na smyczy, zakładania mu kagańca i rękawiczek n
                > a łapy. Więc nie pisz głupot.

                Rzeczywiście, sprawdziłam i nie ma obowiązku, więc przepraszam.

                Ale i tak uważam, że taki obowiązek powinien być - skoro psy się szczepi, to logiczne jest, że powinno szczepić się i koty. Koty są przecież zwierzętami o wiele bardziej mobilnymi i w razie czego mogą zawlec chorobę o wiele dalej. Wiadomo, że wścieklizna już teraz prawie nie występuje, ale mimo wszystko ja szczepię i wszystkim bym to zalecała - dla własnego spokoju.
                • albert.flasz1 Re: Szczepienie p. wściekliznie 04.07.13, 17:45
                  Koty powinny być obowiązkowo szczepione tak samo, jak psy. Od kiedy prowadzi się szczepienia dzikich zwierząt rozrzucanymi z samolotów doustnymi szczepionkami, wścieklizna wprawdzie jest w odwrocie, jednak w pierwszych 4 miesiącach tego roku (nowszych danych jeszcze nie opublikowali) wykryto ją w sumie u 89 lisów, 8 psów, 4 kotów, 2 kun, 2 saren i 1 borsuka. O ile liczba ujawnionych przypadków u lisów i psów (u jednych stały monitoring, drugie silniej związane z człowiekiem łatwiej jest kontrolować) odzwierciedla mniej więcej stan tej choroby w całej populacji, o tyle u pozostałych gatunków wykrywanie osobników zarażonych jest kwestią przypadku. Dotyczy to szczególnie kotów domowych, których tak naprawdę nie wiadomo nawet w przybliżeniu ile ich jest w ogóle, spora część ich populacji to na pół zdziczałe bezdomne koty w miastach lub żyjące praktycznie na wolności i poza wszelką kontrolą koty wiejskie...
                  www.wetgiw.gov.pl/index.php?action=art&a_id=2063
                  • jul-kot Re: odrobaczanie 04.07.13, 21:42
                    do default i nie tylko...
                    Nie piszę wyłącznie o kotach dzikich. Moi sąsiedzi z parteru mieli dwa koty, wychodzące. W zimie robiły się bezdomne, bo sąsiadom szkoda było pieniędzy na żwirek. Otwierałem im okienko do piwnicy i tam mieszkały. Jednego z nich potrącił samochód na alejce przed domem, uciekł, właścicielki widziały to, ale go nie szukały. Znalazł się po kilku dniach w krzakach, martwy, z całkowicie wylizanym brzuchem. Miał pomiażdżone wnętrzności, jak musiał cierpieć zanim zmarł ... Bezdomna kotka, która przyszła za mną z miejsca, gdzie ją karmiłem, zamieszkała z drugim. Łapała mi szczury i kładła obok miski z jedzeniem. Przeszkadzały komuś, kocur został zabity a kotkę z przetrąconym kregosłupem musiałem uśpić. Koty przejeżdżane na ulicach to przeważnie koty domowe szukające przygód. Chcą przejść "tylko" na drugą stronę ulicy. Koty dzikie wychowane na wolności są ostrożniejsze i lepiej znają zagrożenia. Ale w zimie wchodzą do piwnic, żeby się ogrzać, a ktoś zamyka okienko, bo zimno. I umierają tam ... Koty domowe, które się zagubią też często szukają schronienia w piwnicach. A psy chętnie załatwiają jedne i drugie.

                    odrobaczanie -
                    Jeśli kot autorki wątku był odrobaczany fenbendazolem, który weterynarze podają chętnie, bo jest w postaci pasty, to odrobaczanie mogło być całkowicie nieskuteczne. Po pierwsze dlatego, że odrobaczanie na obleńce, czyli np. glisty musi być obowiązkowo powtórzone przynajmniej jeszcze raz po 10-14 dniach, żeby zabić drugie pokolenie, które jako larwy przebywało w płucach. Po tym okresie kot je wykasłuje i ponownie połyka do przewodu pokarmowego. Po drugie, ten środek według moich obserwacji na glisty nie działa skutecznie. Nie wiem, jak z tasiemcem, nie próbowałem.
                    Kot powinien być odrobaczony dwukrotnie na glisty środkiem o nazwie pyrantel i jednokrotnie na tasiemca. Pyrantelum jest w syropku dla dzieci, oba środki w tabletkach drontal lub pratel.
                    Koty mocno zarobaczone glistami powinny być odrobaczane kilkakrotnie.

                    szczepienia -
                    koty wychodzące mogą być szczepione dodatkowo na białaczkę i wściekliznę. Oba te szczepienia są zagrożone powstaniem złośliwego nowotworu skóry, włókniakomięsaka, który prowadzi do śmierci, ponieważ późno wykryty daje już przerzuty i szczepienie w łapę, które weterynarze robią w nadziei, że najwyżej się ją w razie czego amputuje, też nie zmniejsza ryzyka. Dotatkowo szczepienie na białaczkę powinno być obowiązkowo poprzedzone testem na białaczkę, bo szczepienie nosiciela białaczki jest nieskuteczne, a może uaktywnić chorobę. Weterynarze zwykle "zapominają" uprzedzić o tym klienta i szczepią bez testu ...

                    Szczepienia kotów na wściekliznę nie są obowiązkowe, bo koty nie atakują ludzi. Psy muszą być szczepione, bo pogryzienia zdarzają się często. Czasem zresztą śmiertelne i bez wścieklizny. Poza tym pies to drapieżnik, który zeżre wszystko, co się rusza, zjada również odchody i padlinę. Kot padliny nie je. Nie słyszałem o przypadkach wścieklizny u myszy czy szczurów, a jest ich w naszym otoczeniu znacznie więcej niż kotów. Są zwłaszcza tam, gdzie kotów nie ma. Na przykład obecnie w mojej piwnicy ...
                    • albert.flasz1 Re: odrobaczanie 05.07.13, 17:48
                      jul-kot napisał:

                      > do default i nie tylko...
                      > Nie piszę wyłącznie o kotach dzikich.

                      Z kotów dzikich, w naszej strefie klimatycznej żyją tylko rysie i żbiki. Wszystkie pozostałe są przedstawicielami gatunku, który zwie się kotem udomowionym - po łacinie felis domesticus, sporo z nich żyje jako bezdomne i na pół zdziczałe.

                      > odrobaczanie -
                      > Jeśli kot autorki wątku był odrobaczany fenbendazolem, który weterynarze podają
                      > chętnie, bo jest w postaci pasty, to odrobaczanie mogło być całkowicie nieskut
                      > eczne.

                      To jest środek od bardzo dawna stosowany przede wszystkim do odrobaczania świń i koni, u których dominują inwazje nicieni a i tu częściej stosuje się preparaty z lewamizolem. U zwierząt "towarzyszących" stosowany rzadko, głównie przez starszych wiejskich weterynarzy, bo są wygodniejsze i znacznie skuteczniejsze środki, najczęściej skojarzone.

                      > Kot powinien być odrobaczony dwukrotnie na glisty środkiem o nazwie pyrantel i
                      > jednokrotnie na tasiemca. Pyrantelum jest w syropku dla dzieci, oba środki w ta
                      > bletkach drontal lub pratel.

                      Nie pierdziel. Pyrantellum to jest preparat bardzo łagodny i o bardzo wąskim spektrum działania, przeznaczony dla dzieci do leczenia przede wszystkim owsicy, słabiej działa na glisty. Możesz sobie nim doraźnie odrobaczyć świeżo odsadzone kocięta albo szczenięta ale nieraz już widziałem starsze zwierzęta odrobaczone tym preparatem nawet kilkakrotnie, które po zastosowaniu porządnego leku wyrzygiwały całe kłęby robali...

                      > szczepienia -
                      > koty wychodzące mogą być szczepione dodatkowo na białaczkę i wściekliznę.

                      Białaczka i panleukopenia to są choroby powszechnie występujące u młodych kotów (starsze, które przechorowały i przeżyły nabywają odporności w sposób naturalny. Na to zawsze warto zaszczepić.

                      Oba t
                      > e szczepienia są zagrożone powstaniem złośliwego nowotworu skóry, włókniakomięs
                      > aka, który prowadzi do śmierci, ponieważ późno wykryty daje już przerzuty i szc
                      > zepienie w łapę, które weterynarze robią w nadziei, że najwyżej się ją w razie
                      > czego amputuje, też nie zmniejsza ryzyka.

                      To grozi po wszystkich szczepionkach, bo odpowiada za to nie antygen, tylko adjuwanty. Ryzyko rośnie wielokrotnie przy nadużywaniu szczepionek i wstrzykiwaniu ich zawsze w tym samym miejscu.

                      Dotatkowo szczepienie na białaczkę po
                      > winno być obowiązkowo poprzedzone testem na białaczkę, bo szczepienie nosiciela
                      > białaczki jest nieskuteczne, a może uaktywnić chorobę. Weterynarze zwykle "zap
                      > ominają" uprzedzić o tym klienta i szczepią bez testu ...

                      Każde zaszczepienie bezobjawowego nosiciela lub osobnika zarażonego, będącego w okresie inkubacji każdej choroby może przyspieszyć i/lub zaostrzyć jej przebieg. Dlatego przed każdym szczepieniem powinno się upewnić że szczepi się osobnika klinicznie zdrowego, niekoniecznie wykonując testy laboratoryjne (chyba że zachodzi uzasadnione podejrzenie), bo są czasochłonne i drogie.

                      > Szczepienia kotów na wściekliznę nie są obowiązkowe, bo koty nie atakują ludzi.

                      Nie pierdziel. Nie są obowiązkowe ale być powinny. Szczepi się nie dlatego, że coś gryzie i drapie (koty robią to też jak najbardziej) tylko dlatego, że wścieklizna jest poważnym zagrożeniem dla życia także ludzi, chodzi o wyeliminowanie potencjalnego jej rezerwuaru. Parę lat temu w Lublinie znaleziono zarażonego wścieklizną nietoperza. Była afera, nietoperz miał na ciele ślady wcześniejszego pogryzienia prawdopodobnie przez kota - kota nie odnaleziono...

                      > Psy muszą być szczepione, bo pogryzienia zdarzają się często. Czasem zresztą ś
                      > miertelne i bez wścieklizny.

                      Psy muszą być szczepione, bo wścieklizna jest chorobą zwalczaną z urzędu z obowiązkiem zgłaszania i jest ustawowy obowiązek szczepienia psów, wobec kotów niestety w Polsce takiego obowiązku nie ma ale są kraje, gdzie ten obowiązek jest. Są też kraje, na przykład Wielka Brytania, gdzie wścieklizna została wyeliminowana i jest całkowity zakaz szczepienia na tę chorobę a zwierzęta importowane z zagranicy muszą mieć paszporty, dokładnie udokumentowane wszystkie szczepienia na tę chorobę i urzędowo potwierdzone miano przeciwciał.

                      Poza tym pies to drapieżnik, który zeżre wszystko,
                      > co się rusza, zjada również odchody i padlinę. Kot padliny nie je.

                      Poza tym, kot też jest drapieżnikiem, przy czym dieta kotów bezdomnych zdziczałych jest o wiele bardziej nieokreślona i nieobliczalna jak psów, które z reguły mają jakichś właścicieli - czasem jakich mają takich mają, ale mają.

                      Nie słyszał
                      > em o przypadkach wścieklizny u myszy czy szczurów, a jest ich w naszym otoczeni
                      > u znacznie więcej niż kotów. Są zwłaszcza tam, gdzie kotów nie ma. Na przykład
                      > obecnie w mojej piwnicy ...

                      Gdzie są "wolnożyjące" koty, tam jest mniej szczurów, myszy, ptaków, nietoperzy, chomików... Bez komentarza! :)))
                      • jul-kot Re: odrobaczanie 05.07.13, 23:56
                        Użyłem terminu "koty dzikie" odpowiadając poprzedniczce i rozumiejąc to, co się powszechnie przez to rozumie, czyli koty wolno żyjące i koty domowe z różnych powodów znajdujące się w środowisku.

                        Pyrantel i praziqantel są składnikami zawartymi w środkach odrobaczających drontal i pratel powszechnie stosowanych do odrobaczania kotów. Działają w przewodzie pokarmowym i słabo wchłaniają się do organizmu, przez co są bezpieczne. Fenbendazol weterynarze używają często, bo kot go zlizuje i nie ma kłopotów z podaniem ...

                        Test na białaczkę jest prosty i nie jest czasochłonny. W inny sposób nie da się stwierdzić białaczki u kota bez objawów. Musi być wykonany przed szczepieniem. Każde dodatkowe szczepienie jest niebezpieczne. A przypadki nowotworu zdarzają się najczęściej po szczepieniu białaczki lub wścieklizny, niektórzy twierdzą, że nowy skład adjuwantów daje mniejsze zagrożenie. Ale nikt tego nie badał.

                        Jeśli szczepienia kotów na wściekliznę będą obowiązkowe, to nie będę na ten temat zabierał głosu, na razie mogę powiedzieć swoje prywatne zdanie. W Warszawie bezmyślnie nakazano szczepić na wściekliznę kotki wolno żyjące sterylizowane na koszt miasta. Odrobaczenie, operacja, często w ciąży, i szczepienie. Kotki masowo umierały. Nikt się nie nauczył na błędach, bo ten horror trwa nadal.

                        A zdechłego nietoperza mógł nadgryźć pies, lis, kuna, niekoniecznie kot.
                        Pokarmem kota wolno żyjącego są myszy i szczury, czasem małe ptaki. Napisałem, że te zwierzęta jakoś na wściekliznę nie chorują.

                        I jeszcze jedno.
                        "Nie pierdziel" to może sobie mówić cham do chama pod budką z piwem albo i gdzie indziej. Do tej pory myślałem, że na publicznym forum jakaś kultura obowiązuje, szczególnie ludzi z wyższym wykształceniem. Chamstwo to nie argument.
                        • albert.flasz1 Re: odrobaczanie 06.07.13, 09:51
                          jul-kot napisał:

                          > Użyłem terminu "koty dzikie" odpowiadając poprzedniczce i rozumiejąc to, co się
                          > powszechnie przez to rozumie, czyli koty wolno żyjące i koty domowe z różnych
                          > powodów znajdujące się w środowisku.

                          Zgodnie z definicją w "słowniczku" w zawartym w ustawie o ochronie zwierząt, zwierzęta wolno żyjące to są właśnie zwierzęta dzikie, nieudomowione. Takie zwierzęta żyją sobie w swoim środowisku i doskonale radzą bez "pomocy" z zewnątrz (chyba, że okazjonalnej, w ściśle określonych okolicznościach) według ludzkich kryteriów.

                          > Pyrantel i praziqantel są składnikami zawartymi w środkach odrobaczających dron
                          > tal i pratel powszechnie stosowanych do odrobaczania kotów. Działają w przewodz
                          > ie pokarmowym i słabo wchłaniają się do organizmu, przez co są bezpieczne. Fenb
                          > endazol weterynarze używają często, bo kot go zlizuje i nie ma kłopotów z podan
                          > iem ...

                          ...I właśnie dlatego pisałem o preparatach skojarzonych. Sam fenbendazol działa przede wszystkim na niciene i bywa stosowany u zwierząt gospodarskich, rożlinożernych lub wszystkożernych, u których inwazje pasożytów są nieco mniej "bogate" pod względem składu gatunkowego. U mięsożernych jest za mało skuteczny, choć jako tani bywa przez niektórych stosowany.

                          > Test na białaczkę jest prosty i nie jest czasochłonny. W inny sposób nie da się
                          > stwierdzić białaczki u kota bez objawów. Musi być wykonany przed szczepieniem.
                          > Każde dodatkowe szczepienie jest niebezpieczne. A przypadki nowotworu zdarzają
                          > się najczęściej po szczepieniu białaczki lub wścieklizny, niektórzy twierdzą,
                          > że nowy skład adjuwantów daje mniejsze zagrożenie. Ale nikt tego nie badał.

                          Jaki "test"? Immunologiczny - który może wykazać tylko tyle, że zwierzę weszło w kontakt z zarazkiem (na przykład po zaszczepieniu), czy badanie wirusologiczne? Wiesz na czym polega różnica?

                          > Jeśli szczepienia kotów na wściekliznę będą obowiązkowe, to nie będę na ten tem
                          > at zabierał głosu, na razie mogę powiedzieć swoje prywatne zdanie. W Warszawie
                          > bezmyślnie nakazano szczepić na wściekliznę kotki wolno żyjące sterylizowane na
                          > koszt miasta. Odrobaczenie, operacja, często w ciąży, i szczepienie. Kotki mas
                          > owo umierały. Nikt się nie nauczył na błędach, bo ten horror trwa nadal.

                          Od szczepienia umierały? A może przyczyna była gdzie indziej? Masz jakieś materiały na ten temat, czy tylko własne konfabulacje?

                          > A zdechłego nietoperza mógł nadgryźć pies, lis, kuna, niekoniecznie kot.
                          > Pokarmem kota wolno żyjącego są myszy i szczury, czasem małe ptaki. Napisałem,
                          > że te zwierzęta jakoś na wściekliznę nie chorują.

                          Pies i kuna mają nieco inne uzębienie, pozostawione ślady są nieco inne. Poza tym, u tych zwierząt też trafiają się przypadki wścieklizny - nie "jakoś", tylko zupełnie realnie. Zajrzyj do raportów GIW o stanie chorób zakaźnych w Polsce.

                          > I jeszcze jedno.
                          > "Nie pierdziel" to może sobie mówić cham do chama pod budką z piwem albo i g
                          > dzie indziej. Do tej pory myślałem, że na publicznym forum jakaś kultura obowią
                          > zuje, szczególnie ludzi z wyższym wykształceniem. Chamstwo to nie argument.

                          >

                          Ojojoj, obraziło się dziecko... Liczyło na oklaski - a tu takiemu jednemu trollowi nie spodobały się niedorzeczności w jego utworze! ROTFL
                          • veterinario Re: odrobaczanie 08.07.13, 15:07
                            Polecam zaszczepienie kota wychodzącego dla bezpieczeństwa nie tylko samego zwierzaka ale i Państwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka