Dodaj do ulubionych

Wścieklizną

02.08.21, 16:57
Witam. Przez ostatnie 2 tygodnie byłam z kotem na wczasach u rodziców, pech chciał że kot ugryzł wujka przyjaciółkę w noge, tzn w stopę. No i 3 lekarz dopiero zgłosił sprawę do sanedpiu, ja dostałam informację że w ciągu 2 tyg odezwie się do mnie lekarz wyznaczony przez sanepid. A dziś pani lekarka powiedziała że to ja mam sobie sama znaleźć lekarza. Czy ktoś może mi powiedzieć jak to naprawdę powinno być?
Obserwuj wątek
    • jul-kot Re: Wścieklizną 02.08.21, 23:04
      Przecież Twój domowy kot nie ma wścieklizny, po co ten cały hałas... Ugryzienie kota traktuje się jodyną i tyle.
      A powinno być tak: jeśli kot jest niewiadomego pochodzenia, powinien odbyć kwarantannę przez dwa tygodnie.
      Ta kwarantanna u domowego kota może być w domu. Idziesz do byle jakiego weterynarza, zgłaszasz taką potrzebę i mówisz, że będziesz przychodzić z nim na kontrolę. Dostajesz zaświadczenie, że kot odbył i NIE ZACHOROWAŁ.

      Czyli jeśli ktoś miał się do Ciebie zgłosić po 2 tygodniach, to wystarczyłoby mu powiedzieć że kot nie zachorował i po sprawie. I może o to chodziło...
      • igaaaach Re: Wścieklizną 03.08.21, 17:59
        No właśnie. Ale lekarz z oddziału zakaznego mnie zgłosił ponoć do sanepidu.. A do tej pory nikt się nie odezwał, mam dzwonić do powiatowego inspektora weterynajnego, 3 weterynarz mi tak samo powiedziało, ale wolałam się upewnić w temacie.
    • mamtrzykotyidwa Re: Wścieklizną 03.08.21, 20:15
      A cóż ty za kota masz? Tygrysa? Panterę?
      Po cóż aż 3 lekarzy było potrzebnych do tego ugryzienia??
      Jak ten 3 zgłosił do sanepidu to czekaj, aż się sanepid odezwie. Kota pilnuj, żeby ci nie zginął, bo będzie problem.
      Kota trzeba obserwować przez dwa tygodnie, jeśli nie zachoruje w tym czasie na wściekliznę, ani nie zdechnie, to po sprawie.
      Jak zdechnie, to trzeba go będzie dać na pośmiertne zbadanie, czy nie był zarażony wścieklizną.
      Gdyby się okazało, że kot ma wściekliznę, to trzeba brać zastrzyki. Wtedy to i ty byś musiała, choć ciebie nie pogryzł. Ale skąd miałby ja mieć? Latał samopas w terenie, gdzie panuje wścieklizna?
    • sp9tcu Re: Wścieklizną 05.08.21, 00:21
      Ja pierdole
      ja też byłem histerykiem ale teraz wiem co i jak
      a wiec
      po 1 którego się to stało ?
      po 2 skontaktuj się się szysbko z powiatowym inspektorem weterynaryjnym
      powiedź jak sie to stało gdzie mieszkasz itd ( mów prawdę )
      on ci poleci wetrynarza i do niego moze zadzwoni
      udajesz się do wetreynarza i zaczyan sieokres 2 tygodniowej obserwacji
      kot będzie badany co kilka dni
      po dwóch tygodniach moze 17 dniach są dwie możliwości
      kot żyje po temacie
      kot umrze wtedy będą kłopoty

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka