Dodaj do ulubionych

Do muraszki

27.05.05, 11:05
Co do endoskopii, to się nie wypowiem. Może jeśli nie jest bardzo żle, to po
prostu zostawiłabym, jak jest? Nie wiem. Mój Uran ma czasem takie napady
ślinotoku. Podskakuje przy tym trochę, bo chce wypluć nagromadzoną ślinę.
Czasem muszę mu wycierać pyszczek raz, a czasem dwa razy. Potem spokój długo.
A czasem dwa razy dziennie taki napad. Mój lekarz na podstawie badań niczego
nie stwierdził (nie robiliśmy na razie rtg, usg ani żadnych "inwazyjnych"
sond. Przypomina mi to moją reakcję - nadkwaśność. To jest niesłychanie
rzadkie u kota, ale może się zdarzyć. Podaję mu czasem Ulgastan, takie
mleczko również dla ludzi. Wielkiego wpływu to jakoś nie ma. Ale apetyt ma
Uran wielki, podkrada mi plasterki szynkowej, mleka nie pija. No i na razie
jest jak jest. Jemu to nie robi jakiegoś specjalnego dyskomfortu, tylko mnie
uwrażliwia. Na razie obserwuję.
Pozdrawiam Cię! Wiesia
Obserwuj wątek
    • muraszka1 Re: Do muraszki 31.05.05, 13:18
      Dzieki,o mało nie przegapiłam Twego wpisu.
      Masz racje,nie ma sensu ciagnac tamtego smutnego watku.
      Zwlekam z ta endoskopia,kicia nie charczy,
      czasem troche zbyt glosno wzdycha.
      Miała napad amorow musialam podac tabletke,
      ale dalo sie zniesc,bo przeciez nie gada.
      Bardzo ja lubimy,rozpieszczamy niesamowicie.
      Od 13 maja nie bylismy z nia u weterynarza.
      • wiesia.and.company Re: Do muraszki 01.06.05, 11:12
        No, to nie jest źle. Za to upały dały się we znaki mojemu astmatykowi. Było
        źle, ale jakoś w sobotnią noc wyszliśmy z tego (to jest nerwus, a pijacy na
        dole bloku lubią sobie z petard postrzelać i porozwalać butelki, ten huk
        spowodował jeszcze gorszy napad dusznicy). Potem trzy dni był w robocie
        Dexamethason. Jest chłodniej, jakoś na razie leci.
        Pozdrawiam Cię!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka