Dodaj do ulubionych

krolik w podrozy

25.06.05, 12:28
mojego krolika czeka podroz samochodem ok 20 godzin,moze dluzej.Co pani
poleca na uspokojenie zwierzatka,zeby podroz znioslo jak najspokojniej.chodzi
mi o srodki farmakologiczne a takze wszelkie dobre rady osob,ktore juz
krolika przewozily.dodam ze jest zdrowy i ma komplet szczepien
Obserwuj wątek
    • magdajeden Re: krolik w podrozy 25.06.05, 15:57
      królik bardzo denerwuje się w trakcie jazdy, swoejgo przewoziłam (na krószych
      trasach) w jego klatce i to jest bardzo zły pomysł. latał po niej i jeździł
      jak...
      powinno się go włożyć do jakiegoś pudełka, gdzie nie bedzie miał za duzo
      możliwości tańczenia, ale powinien mmieć zapewioną wodę i żwirek do załątwiania
      się (może w małej kuwetce -są takie specjalne). a wogóle chyba bym go często
      wyjmowała na ręce i pozwalała trochę powędrowac w miarę możliwości. i jak sie
      da to na pewno coś uspokajającego.
    • avasawaszkiewicz Re: krolik w podrozy 25.06.05, 18:01
      A czy Twój króliś brał kiedyś środki uspakajające??? Jeśli tak to jakie, to
      wazne aby znać dawkę leku, która nepewno zadziała.
      Podróżowałaś z nim??? Jak zniósł podróż?
      Większość środków nie będzie działała tak długo. Szkoda jest też królika
      obciążać chemią o ile nie jest to konieczne. To Ty znasz go najlepiej.
      Pamietajmy, że 20 godzinna podróż to nie wypad na mazury. Uważam, że królik po
      pierwszej godzinie powinien dojść do siebie i już przyzwyczaić sie do ruchu,
      hałasu i chuśtania. Ważne jest jednak BARDZO aby zapewnić mu odpowiednią
      temperaturę!!! Dostęp do zimnej wody i brak przeciągów!!! Pomysł pudełka czy
      takiego nosidełka na koty jest bardzo rozsądny (polecany już tutaj). Z kolei -
      wszystko zależy od temperamentu królika ale branie na ręce to dodatkowy stes,
      nowe miejsce, skakanie gdzie sie da --> niebezpieczeństwo dla kierowcy,
      zupełnie nie potrzebny. Dobrze jest też by królikowi zapewniać przerwy jeśli
      okazało by się, że się bardzo denerwuje, nie je, ślini się itp.
      Jeśłi jednak zdecydujecie sie na środki uspakajające niektóre podiałają inne
      nie, a nie ma co przedawkować. Ponadto to też jest dla królika (branie takich
      leków) stresem, prawdopodobnie mniejszym niż sama podróż ale również.
      Decyzja wiec należy do Ciebie.
      Pozdrawiam - ava
      PS i tak w kwesti leku musisz wybrać się do lekarza, który wypisze Ci receptę
      czy też zaordynuje lek zgodnie ze stanem zwierzaka. Zastanów się jednak czy
      jest to konieczne i czy warto.
      • olna Re: krolik w podrozy 26.06.05, 21:43
        dziekuje za rady.problem w tym,ze krolis jest u mnie od niedawna,nigdy nie
        podrozowal,ale teraz to koniecznosc,na szczescie w jedna strone.jest spokojny i
        szybko sie oswoil i zaadoptowal w rodzinie wiec moze rzeczywiscie obedzie sie
        bez lekow.A przy okazji:czy krolik oprocz ksiazeczki zdrowia potrzebuje
        paszportu?
        • anuszkacan Re: krolik w podrozy 27.06.05, 18:21
          Jesienia ubieglego roku przenosilam sie dosc daleko (8 godzin jazdy) i nasze 3 kroliki zniosly to calkiem niezle. Ale trzeba sie przygotowac.
          Jak napisala Ci pani weterynarz - jedna z najwazniejszych rzeczy to kontorlowanie temperatury w samochodzie. Jest lato, jesli masz klimatyzacje w samochodzie, to super, powinno byc bez problemow. Jesli nie masz... to moze byc trudne, jesli temp. na dworze przekracza 25C, w samochodzie krolik moze sie ugotowac po jakims czasie, trzeba koniecznie obkladac klatke transportowa lodem.
          Druga rzecz - zabezpieczenie krolika - musi byc w klatce transportowej, a klatka musi byc przypieta pasami, inaczej w czasie gwaltownego hamowania moze dojsc do powarznego poturbowania krolika.
          Poza tym - kroliki rzadko jedza/pija w czasie podrozy, ale w powinnas mimo wszystko postarac sie o to, jesli ma to byc 20 godzin. W czasie przerw w jezdzie mozna kroliki sprobowac napoic, podac cos do jedzenia. Jesli wymoscisz klatke transportowa siankiem, bedzie mial co skubnac. Jesli nie bedzie chcial jesc i pic, przynajmniej podaj wode strzykawka podczas postojow (mozna krolika zawinac w recznik i podac na sile).
          Na miejscu - powinnas miec przygotowane cos, co kojarzy sie krolikowi z domem - jego kuwete, miski, ulubiony domek kartonowy... ustaw dokladnie tak, jak w domu, zapewnij spokoj. Ja jeszcze przed wyjazdem dowiedzialabym sie o adres weterynarza kroliczego na miejscu - mozesz potrzebowac pomocy.
          Mam nadzieje, ze podroz przebiegnie bez klopotow.

          Pozdrawiam
          Anuszka
          www.uszata.com
        • avasawaszkiewicz Re: krolik w podrozy 27.06.05, 23:40
          Zajżyj sobie na stronę podana poniżej. Nie wiem niestety gdzie jedziesz stąd
          odsyłam Cię aż tam. Ale ogólnie rzecz biorąc Twój króliś aby przekroczyć granice
          naszego państwa musi posiadać paszport a także chip lub tatuaż identyfikujący.
          Musisz się również dowiedzieć, najlepiej w ambasadie danego państwa jakich badań
          dodatkowych wymagają (niestety przepisy ciągle się zmieniaja stąd odsyłam Cię aż
          tam).
          Pozdrawiam ava
          www.gazetaprawna.pl/unia/unia.html?z_numer=1211&z_dzial=33&z_plik=1211.33.293.2.3.1.0.3.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka