wiesia.and.company
15.07.05, 10:43
Teraz ja mam pytanie do Pań Ekspertek. Byłam wczoraj w moim Urankiem (duży,
czarny Uran) na USG jamy brzusznej, ścian żołądka, jelit, nerek, wątroby,
tarczycy nawet. Żadnych zmian, ogólnie jest zdrowy. Ale jednak w tym roku
miał trzy ataki ślinotoku, teraz od 25 czerwca miał już trzy ataki. W czasie
tego ślinotoku nie wymiotuje, natomiast ziaje, oddycha szybciutko i płytka,
ma powiększoną jedną źrenicę, tylne nóżki chodzą lekko chwiejnie(przednie
nie) i leciutko drżą. Wskakuje na stół bezproblemowo, tyle że się często
kładzie. Temperatura OK. Wyniki badania krwi OK.
Pani doktor (bardzo dobra)podejrzewa, że może to być oznaką petit male ataku
padaczkowego, a mój rodzinny lekarz (bardzo dobry) idzie w kierunku błędnika.
Dostaliśmy wczoraj (no oczywiście teraz nie pamiętam i nie mam przy sobie
opakowania - lek weterynaryjny Krio.t..? Kro.t.. fag..? poprawiający
m.in.przepływ krwi w mózgu). Tak, czy inaczej jakaś przypadłość natury
neurologicznej. A te ślinotoki? Mogą być przy błędniku...
Dodaję gluty siemienia lnianego do jedzenia, bo to histeryk, więc tu jakoś
idzie... Je normalnie, w sumie do niczego nie można się przyczepić.
Tak pytam, bo może jakaś sugestia mi pomoże. Ale i tak spotkam się z moją
panią doktor w przyszłym tygodniu, bo wróci z urlopu. Spotkamy się bez
Uranka, żeby go nie stresować... Zobaczymy co dalej, może się okazać, że znów
się zobaczymy z Profesorem. Lubię, ale to już byłby mój trzeci kotek pod
opieką Profesora... jakoś tak sobie moje kotki upodobały choroby mniej typowe.
Rozgadałam się. Dzięki.