Dodaj do ulubionych

Jestem za gruba...

21.11.05, 15:45
Nazywam sie Barrunia. Jestem radosna 2,5 roczna suczka rasy mieszanej.
Ostatnio bylam u Pana doktora. Ten powiedzial, ze jestem za gruba, i jesli sie
nie zaczne odchudzac, to za rok bede miec klopoty ze stawami i bede miala
klopoty z chodzeniem.

Teraz moj Pan glowi sie jak mnie odchudzic.

Przestal mi dawac wiele rzeczy, ktore lubilam - wedliny (surowe i gotowane),
orzeszki itp. Zaczal mnie karmic jakas ohydna karma dla psow. Ale ja jej nie
chce, skoro w domu tyle pysznych zapachow dochodzacych z kuchni.
Ba! Nawet codziennie chodze na wielokilometrowe spacery, a ja waze dalej 14
kilo, choc powinnam najwyzej 10.

Co mam zrobic aby schudnac?

Prosze o rade!
Barrunia
Obserwuj wątek
    • rezurekcja Re: Jestem za gruba... 21.11.05, 16:09
      barrunia napisała:


      > Przestal mi dawac wiele rzeczy, ktore lubilam - wedliny (surowe i gotowane),

      ode mnie tez bys wedliny jako pozywienia nie dostala. Moze jako kasek od czasu
      do czasu.

      > Zaczal mnie karmic jakas ohydna karma dla psow. Ale ja jej nie
      > chce, skoro w domu tyle pysznych zapachow dochodzacych z kuchni.

      Po glodowce 1-2 a moze 3-dniowej o wodzie bez chleba, bedziesz jesc kazda karme.
      Ewntualnie popros o karme inna. Albo niekoniecznie suchą lecz gotowaną, np,
      warzywa + podroby + ryz/kasza gryczana. Aha: nadmiar tluszczyku usuwamy.

      No i nie jedz duzo. Porcje musza byc odpowiednio male. Procje dzienna mozna
      rozbic na 2 razy. NIe zjesz - niech Panciostwo zabiera ci miske. Jedznie nie
      moze sie kurzyc caly dzien.
      Po ostatnim posilku trzeba odczekac 2-3 godziny i pojsc na spacer. Jesli
      mozesz, trzeba pana zmusic do biegow i skokow.
      Pamietaj, zeby na takie skoki nie isc bezposrednio po posilku , bo moze sie
      skonczyc skretem zoladka. A to bywa tragiczne w skutkach.

      > Ba! Nawet codziennie chodze na wielokilometrowe spacery, a ja waze dalej 14
      > kilo, choc powinnam najwyzej 10.

      ŻP czyli zryj polowe.
      NIe tylko jakosc lecz takze ilosc posilkow sa wazne.

      Powodzenia.
    • wrexham Re: Jestem za gruba... 21.11.05, 16:36
      rezurekcja jest brutalna :), ale niestety ma racje...
      • rezurekcja Re: Jestem za gruba... 22.11.05, 10:21
        wrexham napisała:

        > rezurekcja jest brutalna :), ale niestety ma racje...

        swojego musialam tak potrakowac, jak mu sie wcięcie w talii zgubilo.
        TZn. nie glodzilam, bo nie musialam, moj zezre wszytko, tylko musialam nieco
        zmniejszyc porcje, a z jedzenia gotowanego domowym sposobem odbieram caly
        tluszcz, jaki moge odebrac.
        Reszty nie musialam stosowac, bo Alex odzyskal wciecie.

        Przysmaki - czyli dietetyczne swinskie ucho lub wolowy ogon dostawal bez zmian.
        CZasem kilka kulek suchego pokarmu jao nagroda za wykonanie polecenia.

        Prawda,ze sa probki karm, mojemu tez "rodzinna" dala na sprobowanie, ale Alex
        jest jak odkurzacz.
    • avasawaszkiewicz Re: Jestem za gruba... 21.11.05, 19:09
      Barrusiu :)
      Niestety Rezurekacja ma rację ale wszystko nie musi być aż tak straszne.
      1. w lecznicach można prosić o próbki karm - na rynku jest wiele firm, które
      specjalizują się w karmach dla psów, którąś napewno polubię. Niestety trzeba
      się do ich zaleceń stosować. Z początku aby mnie zachęcić można jedzenie bądź
      polać odrobiną tłuszczyku, bądź wymieszać z resztką sosiku z patelni abym
      szybciej zjadła. Jeśli jedank nie chcę jesć jeszcze lepiej , problem z głowy ,
      hi,hi,hi
      2. przed rozpoczęciem odchudzania super jest zrobić psu jeden dzień głodówki -
      tylko o wodzie, t y l k o!!! Jest to dobre zarówno dla nas jak i dla psa można
      wiec równolegle. Można nawet stosować głodówkę raz w tygodniu zaróno samemu jak
      i u psa. Skórcza to żołądek ale następnego dnia wciąż ta sama dawka co
      wcześniej, nie ma jej zwiększania.
      3. im częściej będę dostawać posiłki tym lepiej
      4. jeśli jednak karmy gotowe odpadają należy przygotowywać jedzenie: kurczak,
      ryż, marchew oczywiście z przewagą marchwi
      5. smakołyki ZNACZNIE zredukowane, prawie do zera - ale proszę pamiętać, że
      jeśli dostawałam zawsze jakąś przekąskę a teraz mi jej odmawiają mogę się
      poczuć nieswojo więc proszę przynajmniej pogłąskać mnie w zamian za przekąskę,
      lub rzucuć piłeczką
      6. Co do wędlin, czy orzeszków hmmmm to proszę, apeluję ja nie jestem
      człowiekiem. Pewnie, zjem wszystko ze smakiem ale to nie dla mnie!!! Surowa
      kość och tak czy nawet obgotowana ale wędliny??? pełne soli azotynów i azotanów
      to nie na moją wątrobę czy nerki!!! Smaku często nawet nie czuję bo połykam w
      całości, czasem czipsy, czy orzeszki aż palą w gardle ale pewnie, ze zjem jeśli
      moja Alfa mi daje :)
      7. Psy chudną BARDZO wolno, u nich kilogramy nie spadają jak u nas. My ważymy
      (tzn ja to 35kg hi,hi,hi) ale średnio 60kg dla nas procentowo 1-2 czy nawet 3kg
      to nic w porównaniu do psiaka który waży 14kg stąd proszę wyników nie
      spodziewać się od razu. Wszystko przyjdzie z czasem.
      8. no i najważniejsze TE MĘKI SĄ DLA M O J E G O I TWOJEGO DOBRA - na
      przyszłość
      9. P O W O D Z E N I A - ava
      • barrunia Re: Jestem za gruba... 23.11.05, 12:58
        Dziekuje za rady.

        Od kilku dni jem tylko raz dziennie. I choc sie awanturuje, to nie dostaje nic
        wiecej. Jestem z tego powodu bardzo zasmuceona. Przestali Barrunie kochac
        chyba? :P

        No chyba, ze to sa jakies chrzastki z kotleta. Ale to i tak rzadko.
        Moj Pan kupil mi korpusy i Pani mi je gotuje.
        Sa przepyszne, choc nie tak smaczne jak szyneczka, boczus czy kotlecik, ale tez
        da sie zjesc. Po glodowce smakuje najlepiej nawet nielubiany gotowany kurczak.

        Moj Pan rygorystycznie odmawia mi jedzenia ponad to co powinnam dostac.
        Natomiast Pani jest niezdyscyplimnowana i nie potrafi sie oprzec mojemu
        wiernemu, proszacemu, psiemu spojrzeniu i potrafi poczestowac mnie czekoladka!

        Dostaje jeszcze miske mleczka. Tylko moj Pan nie wie czy powinien mnie karmic
        mleczkiem i zastanawia sie nad tym aby pozbawic mnie rowniez mleczka.
        Co Wy na to? Moge pic mleczko czy tez juz nie?

        Pozdrawiam
        Barrunia
        • rezurekcja Re: Jestem za gruba... 23.11.05, 13:12
          barrunia napisała:

          >
          > Od kilku dni jem tylko raz dziennie. I choc sie awanturuje, to nie dostaje nic
          > wiecej. Jestem z tego powodu bardzo zasmuceona. Przestali Barrunie kochac
          > chyba? :P

          kochaja, ale moga porcje dzienna podzielic na dwie. Uwaga: jedna na dwie a nie
          dwa razy taką samą

          > Moj Pan kupil mi korpusy i Pani mi je gotuje.

          skrzydelka, szyjki, plucka i serca wolowe tez sa w porzo.

          > Po glodowce smakuje najlepiej nawet nielubiany gotowany kurczak.

          po glodowce nawet chleb bez omasty jest pyszny. Alex swiadkiem.

          > Moj Pan rygorystycznie odmawia mi jedzenia ponad to co powinnam dostac.

          ma racje. niestety.

          > Natomiast Pani jest niezdyscyplimnowana i nie potrafi sie oprzec mojemu
          > wiernemu, proszacemu, psiemu spojrzeniu i potrafi poczestowac mnie czekoladka!

          niech ją wciórnosci. NIe jedz tego swinstwa.

          > Dostaje jeszcze miske mleczka. Tylko moj Pan nie wie czy powinien mnie karmic
          > mleczkiem i zastanawia sie nad tym aby pozbawic mnie rowniez mleczka.
          > Co Wy na to? Moge pic mleczko czy tez juz nie?

          raz w tygodniu nie zaszkodzi. Odchudzone. Alex dostaje rzadko, bo to stary
          pies, a mleko - w zaloznie u - potrzebne jest mlodym rosnacym psom do budowy
          kosci.
        • wrexham Re: Jestem za gruba... 23.11.05, 20:19
          czekolady nie jedz - jest dla ciebie bardzo niezdrowa, slyszalam, ze wieksza
          jej ilosc jest dla psow tak bardzo niezdrowa, ze potem juz na nic nie maja
          ochoty...(zupelnie jak ludzie po sromotnikach); to nie sa zarty, jesli nie
          chcesz sie przeleciec w ekspresowym tempie po teczowym moscie (tfu tfu odpukac)
          to unikaj czekolady...; powiedz pani, ze w sklepie sa specjalne przysmaki dla
          psow o szmaku czekolady, wiec jesli juz musi to niech cie tylko tuczy, ale
          niech nie truje
          powodzenia
          kola
    • elpasz Re: Jestem za gruba... 22.11.05, 13:52
      Witaj Barruniu
      Moja pani odchudza mnie w bardzo przyjemny dla mnie sposób:surowe mięso, kości i
      gotowane warzywa absolutnie bez ryżu, kasz ,makaronów-mają na dużo węglowodanów
      (tak jak suche karmy nawet te light, które niby mają odchudzać)i prawie bez
      tłuszczu-spalam tłuszcz własny.
      Jest mi dobrze, powoli chudnę
      Pozdrawiam Cię-szczęśliwa Broszka

      A teraz ode mnie do właścicielki Borruni
      Pewna bardzo dobra wet powiedziała mi że jeśli chcę psa odchudzić to powinnam
      odstawić suchą karmę (jadła ją wiele lat)i przejść na żywienie domowe.
      Tak też zrobiłam bo musiałam Broszkę pilnie odchudzić ze względu na uraz dot.
      stawu biodrowego. Od maja schudła 1,5kg powinna jeszcze z 1kg. Na początku
      chudła szybciej, teraz wolniej ale to normalne. Co ważne to nie chodzi głodna co
      przy suchej karmie było nagminne. Ale już mnie to nie dziwi. Jak pisałam suche
      karmy mają dużo węglowodanów (powoduje to otyłość), ale, zauważ w składzie karmy
      ani słowa o węglowodanach.Powodzenia
      • blue.berry Re: Jestem za gruba... 22.11.05, 14:00
        to i ja sie dorzuce.
        moj brat odchudzil swojego retrivera (zwanego pieszczotliwie baryłą) wlaśnie na
        gotowanym. warzywa (marchew, seler, pietrucha) + mieso indycze + kasza (ja nie
        polecam osobiscie, a on dodawal malo, bardziej dla zwiazania calosci)
        zdecydowanie skutkowalo. pies nie chodzil glodny a kilogramy spadaly.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka