roman.sworski 02.12.05, 23:39 Czy psy i koty można karmić zbilansowaną wegetariańską karmą? (Oczywiście dla kota i psa są różne, kocia z tauryną) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
agni_me Re: wegetariańska karma dla zwierząt 03.12.05, 00:31 Może ja przypomnę. Koty i psy to drapieżniki. Sprawdź, z łaski swojej, co to znaczy. Jeśli chcesz mieć roślinożerce świetna jest świnka morska. Odpowiedz Link Zgłoś
wrexham Re: wegetariańska karma dla zwierząt 03.12.05, 17:39 z czystym sumieniem podawaj pedigree, whiskas i tym podobne - miesa tam nie uswiadczysz; pod tym wzgledem wiele psow i kotow jest wegetarianami bez wiedzy i zgody ich opiekunow; a tak powaznie - to ty sie dobrze czujesz? miej sobie swoje teorie i jedz ziarna, ale nie mieszaj w to bezbronnych istot Odpowiedz Link Zgłoś
anna.jozwik Re: wegetariańska karma dla zwierząt 04.12.05, 16:34 Proszę nie robić na siłę zwierząt roślinożernych z drapieżników jakimi są psy i koty. W przeciwieństwie do człowieka, który jest istotą wszystkożerną, więc przezyje na każdym rodzaju pokarmu; psy i koty są typowymi drapiezcami - maja b.krótki przewód pokamrowy oraz odpowiednio ukształtowane zęby pozwalające na rozsarpywanie dużych kawałków miesa. Tak ukształtowała ich ewolucja. Podobnie jest z ich fizjologią - jako drapieżcy potrzebują czerpać potrzebne im aminokwasy egzogenne i witaminy podane jako gotowe zwiazki chemiczne i nie dotyczy to tylko tauryny. Tak więc wszelkie pomysły "jak przerobić drapieżnika na rożlinożercę" są zupełnie nietrafione i pozbawione sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
cleo_1 Re: wegetariańska karma dla zwierząt 04.12.05, 21:18 Dolaczam sie do glosow przedmowcow. Zwierzeta beda chorowac, zbrzydnie im siersc, zebiska sie popsuja, beda sie zle czuly. Pewnie szybciej ci poumieraja. Wegetarianizm ma sens w stosunku do ludzi. I to tez tylko i wylacznie dlatego (moim zdaniem), ze ludzie nie potrafia zabijac zwierzat - szybko i bezbolesnie, jak robi to np.pantera. Tylko zajmuja sie przemyslowa produkcja kurczakow, mecza konie, torturuja zwierzeta. I za to powinni byc wieszani za ja_ja na galeziach. Nie za to, ze jemy mieso. Dlatego jest sens sprzeciwiac sie temu i nie jesc miesa - ale nie zmuszaj do tego zwierzat, nie wyjdzie im to na dobre. Odloz ten nietrafiony pomysl do lamusa. pozdrawiam pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
roman.sworski Re: wegetariańska karma dla zwierząt 06.12.05, 01:38 Abstrahując od etycznych aspektów takiego żywienia chciałbym uzyskać odpowiedź na bardziej szczegółowe pytanie. Mogłaby pani wyjaśnić jakich aminokwasów (białkowych, niebiałkowych, etc.) oraz witamin (bądź czegokolwiek innego) może brakować w karmach firmy Ami i Yarah? Niżej wklejam skład i inne niezbędne informacje. To są karmy dla psów. "Yarah" SKŁAD: Pełnoziarnista pszenica, soja, ziarna słonecznika, kukurydza, kaszka pszeniczna, drożdże, minerały. UDZIAŁ PROCENTOWY: białko surowe 20,0%; popiół surowy 8,5%; błonnik surowy 7,5%; tłuszcz surowy 7,0%; wilgotność10,0%; wapń 1,3%; fosfor 0,9%; sód 0,4% Dodano na 1kg: Wit A 20.000 IU/kg; Wit E 75 IU/kg; Wit D3 1.700 IU/kg; Miedź 10,7 mg/kg "Yarah" #2 SKŁAD: Soja*, warzywa* (groszek*, marchewka*) , lubczyk*, olej słonecznikowy*, minerały*(*-naturalne, Skal 1301) UDZIAŁ PROCENTOWY: Białko surowe 8,0%; tłuszcz surowy 4,0%; popiół surowy 2,0%; celuloza surowa 2,0%; wilgotność 80,0%; wapń 0,3%; fosfor0,25%; Dodano na 1kg: Wit A 1250 IU/kg; Wit D 200 IU/kg; Wit E 10 IU/kg; Masa:150g "Amidog" SKŁAD: zboża, roślinny ekstrakt białkowy, składniki pochodzenia roślinnego, oleje i tłuszcze, drożdże, składniki mineralne, witamina E (pełni rolę konserwującą); Zawiera również kwas linolowy ( 4,24% ) UDZIAŁ PROCENTOWY: Wilgotność 8,00%; białko surowe 26,58%; tluszcze i oleje surowe 10,44%; błonnik surowy 3,18%; popiół surowy 6,73%; wapń 1,29%; fosfor 0,75%; DODANE WITAMINY I SKŁADNIKI MINERALNE (na kg produktu): Wit A 18000 IU; Wit D31350 IU; Wit E (alfa-tokoferol) 215mg; Wit B1 8mg; Wit B2 14mg; Wit B6 5mg; Kwas D-pantotenowy 15mg; Wit H (biotyna) 0,24mg; Wit K 1,5mg; Wit PP 45mg; Wit B12 0,08mg; Kwas foliowy 1,3mg; Chlorek choliny 2500mg; Fe (węglan żelaza) 150mg; I (jodek potasu) 2,5mg; Mg (tlenek magnezu) 35mg; Cu (siarczan miedzi) 20mg; Selen (selenian sodu) 0,12mg; Cynk (tlenek cynku) 120mg Z góry dziękuję za odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
anna.jozwik Re: wegetariańska karma dla zwierząt 06.12.05, 16:30 Białko roślinne w porównaniu z białkiem zwierzęcym ma to do siebie, że jest niepełnowartosciowe, a wiec nie zawiera tzw. aminokwasów egzogennych baź zawiera je w znikomej ilości i nie wszystkie. Aminokwasy egzogenne w przeciwieństwie do aminokwasów endogenych, nie są produkowane przez organizm zwierzęcia i musza byc dostaczone z białkowym pokarmem. Najobfitszym źródłem aminokwasów egzogennych (czyli: (izoleucyny, leucyny, lizyny, metioniny + (cystyna), fenyloalaniny + (tyrozyna), treoniny, tryptofanu i waliny) i jednocześnie najlepiej przyswajalnym jest mięso oraz nabiał, zwłaszcza białko i żótko jaja kurzego. W białku roslinnym jest ich albo znikoma ilość albo też są trudno przyswajalne. Kolejna spawa to witaminy. I znów - najobfitszym źródłem witaminy B12 są mięśnie oraz zołądki i jelita drobnych gryzoni gdzie znajdują się mikroorganizmy syntetyzujące tę witaminę. Brak jest jej w pokarmie roślinnym. Pokarm roslinny jest również niedoborowy w mikroelementy typu cynk i żelazo. Kolejna sprawa to witaminy rozpuszczalne w tłuszczach - pokarm roslinny ubogi w tłuszcze powoduje że w/w witaminy są albo nieprzyswajane, albo ich przyswajalność jest na bardzo niskim poziomie. Tak więc podawanie przez dłuższy czas karmy wegetariańskiej typowym mięsozercom przystosowanym głównie do spożywania pokamru mięsnego jakimi sa psy i koty - o czym świadczy budowa ich jamy ustnej, przewodu pokarmowego oraz ich fizjologia, może przynieść długofalowe skutki w postaci niedoborów badź awitaminoz. Niestety sztuczna supelmentacja nie uchroni przed tym ponieważ witaminy i mikroelementy ze sztucznych dodatków żywieniowych charakteryzują się bardzo niską przyswajalnością na poziomie poniżej 10%; przy czym przyswajalność aminokwasów egzogennych, witamin i mikroelementów z surowego mięsa i jaj sięga blisko 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
roman.sworski Re: wegetariańska karma dla zwierząt 08.12.05, 13:31 nie istnieja bialka pelno- i niepelnowartosciowe. stare dane. bialka skladaja sie z aminokwasow jak pani wie doskonale i wszystkich aminokwasow nie znajdzie sie w zadnym z mies. wazne sa polaczenia pokarmow, aby tworzyc bialka. jezeli jakis skladnik pozywienia bedzie mial nawet 99% (no tak dla uproszczenia w procentach etc) lizyny, leucyny, a inny 50% tryptofanu to i tak tylko 50% wszystkich bialek przeznaczone zostanie na potrzeby budulcowe, a reszta - zuzyta/spalona w procesie energetycznym. w sprawie b12 oczywiscie sie zgadzam, w niektorych roslinach moze i ona jest ale nie w takiej formie jaka mozna przyswoic (z ludzmi tak samo). Co do cynku i żelaza - znam wielu ścisłych wegetarian (powiem nawet, że wegan), ktorzy maja wegansko odzywiane zwierzeta i nie maja problemow - ani wlasciciele, ani zwierzeta. Natomiast z takimi przypadlosciami spotkalem sie raczej wsrod miesozercow. Miesne produkty czesto sa przetwazane czy poddawane obrobce termicznej tak mocno, ze to co pani napisala, nawet jezeli byloby prawda - to tylko teoria. Juz prawie nikt nie karmi psow i kotow srowym miesem a juz podczas zwyklego gotowania, pomijam obrabianie przy wytwarzaniu karm, przyswajalnosc bialka spada o polowe. Mnostwo psow zyje na suchej karmie. prawda, jest to karma miesna, jednak wiekszosc witamin i pierwiastkow jest syntetyczna, dodawana do calosci. Stosujac nowe karmy trzeba byc w stalym kontakcie z wetem. Bezmyslne przestawianie na nowa diete moze sie skonczyc zle. Ale nie zgadzam sie co do tego, ze zycie psow i kotow bedzie zagrozone, bo nie karmimy ich miesem. A co ze zwierzetami uczulonymi na bialko zwierzece? Odpowiedz Link Zgłoś
anna.jozwik Re: wegetariańska karma dla zwierząt 08.12.05, 16:46 Ależ oczywiście że istnieją białka pełno - i niepełnowartościowe. Białka roślinne to białka niepełnowartościowe, bo zwykle zawierają tylko wybrane aminokwasy. W przeciwieństwie do nich np. białko mleka zawiera WSZYSTKIE aminokwasy, ponieważ jest to jedyny pokarm szybko rosnących młodych ssaków; gdyby to białko było niepełnowartościowe, młode ssaki nie rosłyby po prostu nie mając odpowiedniego budulca. Takim białkiem jest także np. białko i zółtko jaja kurzego; dlaczego - z powodów wymienionych powyżej; no i takim białkiem jest także białko mięśni - dlaczego? Dlatego ponieważ np. zwierzęta (i ludzie) z pokrytych lodem krajów arktycznych żywią się wyłącznie białkiem zwierzęcym i ono musi zaspokajać (i zaspokaja) ich wszelkie białkowe potrzeby budulcowe. Kolejna sprawa - uczulenie na białko zwierzęce. Nie ma czegoś takiego. Nie mozna być uczulonym ogólnie na białko sensu lato. Można natomaist być uczulonym na białko z pewnego - konkretnego źródła. Np. można być uczulonym na białko z mięsa wołowego, albo białko z mięsa końskiego. Wtedy takiego pokarmu trzeba unikać, a zamiast wołowiny przestawić się np. na drób albo baraninę. Kolejna sprawa - zasłyszana teoria, że "Juz prawie nikt nie karmi psow i kotow surowym miesem ". Ależ ja znam takich ludzi mnóstwo! Proszę poczytać tutaj: www.dziech.pnet.pl/barf.htm www.bernenczyk.com/barf1.htm www.dogs.gd.pl/psiejstwo/barf1.html Odpowiedz Link Zgłoś
bisbal Re: wegetariańska karma dla zwierząt 08.12.05, 16:57 Myślę, że w tej dyskusji potrzebne jest rozróżnienie pomiędzy wegetarianizmem a weganizmem. Dieta wegetariańska nie wyklucza nabiału ani jajek. Tak tylko dodaję to dla ścisłości samego podziału. Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: wegetariańska karma dla zwierząt 11.12.05, 19:43 Aminokwasy - to jedna sprawa, jest jednak więcej problemów: We wszystkich "wegetariańskich" karmach podstawowym źródłem białka są nasiona roślin strączkowych (niedobór lizyny) oraz ewentualnie "pełnoziarniste" zboża (niedobór metioniny). Strączkowe, szczególnie soja, zawierają spore ilości t. zw. fitoestrogenów (substancji o działaniu hormonalnym - np. niektóre piguły "zapobiegające" osteoporozie oparte są właśnie na ekstrakcie sojowym); duży oraz rozciągnięty w czasie udział w diecie tego składnika może doprowadzić do zaburzeń całego układu hormonalnego z przeróżnymi konsekwencjami. Drugim problemem jest źródło energii: ewolucja sprawiła że u mięsożernych, szczególnie "bezwzględnych mięsożerców", takich jak kot podstawowym źródłem energii w diecie są tłuszcze oraz, na drugim miejscu - białko (glikogen, czyli "skrobia zwierzęca" stanowi znikomy odsetek suchej masy tkanek zwierzęcych). Głównym nośnikiem energii w pokarmach roślinnych (oprócz nasion roślin oleistych, takich jak słonecznik, soja itd., które zawierają sporo nienasyconych tłuszczy - są one dobrym uzupełnieniem diety, jednak z tym również można przesadzić, nie mówiąc już o łatwości ich jełczenia, co znów wymaga dużych ilości przeciwutleniaczy...) jest natomiast skrobia, którą mięsożerne trawią a więc także wykorzystują słabo oraz włókno, którego nie wykorzystują w ogóle. W sumie, przyłączam się do przeciwników robienia z psów i kotów roślinożerców. Takie żywienie może służyć jedynie ich tuczeniu oraz produkcji dużych ilości odchodów a także napełnianiu kont bankowych producentów. Poza tym, czysty wegetarianizm (lub właściwie weganizm) w przyrodzie nie istnieje: nawet krowa potrzebuje sporych ilości białka zwierzęcego, którego dostarczają żyjące w jej żwaczu pierwotniaki (około miliona w każdym centymetrze sześciennym treści żwacza, który ma pojemność 100 - 150 litrów)...:) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
roman.sworski Re: wegetariańska karma dla zwierząt 18.01.06, 13:22 anna.jozwik napisała: > Ależ oczywiście że istnieją białka pełno - i niepełnowartościowe. to dane sprzed 50 lat. Czemu ciagle mowi sie o niepelnowartosciowosci... przeciez wiedza o zywieniu zmienila sie juz wiele lat temu, a tutaj nadal sa informacje przestarzale. Nie musimy w jednym posilku dostarczyc sobie wszystkich aminokwasow, moga to byc posilki rozlozone w ciagu dnia czy nawet kilku dni. Mysle, ze podobnie jest z kazdym ssakiem - inaczej nie żyłyby już chyba te zwierzęta :) > Białka > roślinne to białka niepełnowartościowe, bo zwykle zawierają tylko wybrane > aminokwasy. Mieso takze zawiera wybrane aminokwasy. Nie istnieje takie, które zawierałoby wszystkie. > W przeciwieństwie do nich np. białko mleka zawiera WSZYSTKIE > aminokwasy, ponieważ jest to jedyny pokarm szybko rosnących młodych ssaków; > gdyby to białko było niepełnowartościowe, młode ssaki nie rosłyby po prostu nie > mając odpowiedniego budulca. Nie wiem po co uzywac tutaj okreslenia "niepelnowartosciowe"!? To po pierwsze, juz pisalem wyzej na ten temat. Z tego co wiem okres karmienia dziecka (ludzie) mlekiem matki nie trwa 10-20-30- 40-50...lat!!! Chce pani powiedziec, ze w wieku 10 lat takze potrzebujemy mleka? Analogicznie sprawa wyglada w przypadku innych ssaków! Prosze odpowiedzieć. W karmach weterynaryjnych nie znajduje sie tylko mleko krowie, prawie w ogole go tam nie ma! A co tu dopiero mowic o karmach nie-wet z marketów - tam mleka nie ma, 4-10% miesa, reszta to soja i inne warzywa, ewentualnie popiol Wiec po co mowa o mleku? Co to ma wspolnego z tematem?? Zreszta, bialka z mleka tak samo jak inne sa rozkladane w organizmie na aminokwasy, wiec nie ma znaczenia czy jest tam wszystko, czy nie. P.S.2 mleko szkodzi. www.medserwis.pl/nm.asp?p=6176,1,1686,92017 „MLECZNY LIST : PRZESŁANIE DO MOICH PACJENTÓW” DOKTOR MEDYCYNY M. KRADJIAN / ORDYNATOR ODDZIAŁU CHIRURGII PIERSI DZIAŁU CHIRURGII OGÓLNEJ / OŚRODKA MEDYCZNEGO SETON W DALY / NR 302 - 1800 SULLIVAN AVE. / DAILY CITY, CA 94015 USA >Takim białkiem jest także np. białko i zółtko jaja > > kurzego; dlaczego - z powodów wymienionych powyżej; Surowe są najzdrowsze podobno ;) Wiadomo, że obróbka cieplna wplywa negatywnie na wartosciowe substancje w zawarte w pozywieniu. Swiatowa Organizacja Zdrowia w 1965 roku (też trochę lat minęło prawda?:) ustalila, ze stopien przyswajalnosci bialka z jajek jest najwyzszy. Nie do konca jest wazna ilość białka lecz własnie jego stopień przyswajalności (wartość NPU). Nie slyszalem o jajecznej karmie dla kotow lub psow. Istnieje taka? Nie wiem po co dawac jajka zwierzetom, skoro moga sie obejsc bez nich i żyć normalnie jedząc rośliny i wege karmy. > no i takim białkiem jest > także białko mięśni - dlaczego? Dlatego ponieważ np. zwierzęta (i ludzie) z > pokrytych lodem krajów arktycznych żywią się wyłącznie białkiem zwierzęcym i > ono musi zaspokajać (i zaspokaja) ich wszelkie białkowe potrzeby budulcowe. Wcale nie zaspokaja potrzeb. Ci ludzie nie dozywaja chyba wiecej niz 50 lat Zwierzeta zyjace w naturalnym srodowisku same dbaja o swoja diete i nie musimy w to ingerowac. To zupelnie inny temat. Wspolczuje zwierzetom karmionym przez ludzi tylko surowym miesem. Odpowiedz Link Zgłoś
elpasz Re: wegetariańska karma dla zwierząt 09.12.05, 08:42 Oczywiście,że mnóstwo osób karmi surowym mięsem. Jest też dieta BARF- w niej wszystko podaje się surowe. A przyswajalność białka z roślin jest nie więcej niż 50% a nawet często ok 30%. Odpowiedz Link Zgłoś
elpasz Re: wegetariańska karma dla zwierząt 09.12.05, 08:46 Jeszcze nt uczulenia na białko, może tak troche nie na temat. Otóż moja sunia jest uczulona na mięso wołowe i kurczaka ale tylko te kupione w supermarkecie, natomiast na mięso z małego sklepiku na bazarze nie jest uczulona. A więc w sumie uczula ją chemia zawarta w tym mięsie. Odpowiedz Link Zgłoś
akinka6 Re: wegetariańska karma dla zwierząt 10.12.05, 16:46 Moja suczka jest po sterylizacji i usunięciu guzów (ma 12 lat). Teraz w 3 tyg. po operacji okazało się, że ma 10x przekroczony poziom AspAT i 3x mocznik. Dostaje kroplówki, ale lekarze zalecili jej dietę bezmięsną. Powiedzcie więc czym mam ją karmić (daję do ryżu i warzyw ociupinkę kurczaka lub cielęciny), ale ona nie bardzo chce to jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
elpasz Re: wegetariańska karma dla zwierząt 10.12.05, 22:39 Czy chodzi o dietę bezmięsną- wtedy są jeszcze jajka i nabiał, czy niskobiałkową Odpowiedz Link Zgłoś
akinka6 Re: wegetariańska karma dla zwierząt 11.12.05, 07:12 Niskobiałkową niestety. Więc ani sery, ani jajka - stąd moje pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
elpasz Re: wegetariańska karma dla zwierząt 11.12.05, 15:11 Radziłabym Ci skontaktować się z dr Sumuńską, słucham jej od lat, jej porady sa wspaniałe, na pewno coś Ci doradzi. tel do niej dostaniesz w radiu TOK FM, tel do radia 0-22 4444 044. Odpowiedz Link Zgłoś
elpasz Re: wegetariańska karma dla zwierząt 12.12.05, 07:32 Przypomniałam sobie jeszcze poradę dr Sumińskiej dla suczki-niejadka,aby chciała jeść warzywa a nie tylko samo mięso. Otóż p. doktor proponowała aby warzywa gotować razem z kawałkiem wędzonki, a drugi sposób to warzywa po ugotowaniu skropić 2-3 kroplami oleju ze szprotek wędzonych w puszce. Ta druga metoda u mnie się sprawdza,też mam sunię niejadka. Ja stosuje też oprócz oleju ze szprotek smalec i roztopione masło, oczywiście w min. ilościach. Nie wiem o jakiej chorobie świadczą wyniki twojej sunii, więc nie wiem czy to co piszę jest dla niej dozwolone. Odpowiedz Link Zgłoś
akinka6 Re: wegetariańska karma dla zwierząt 12.12.05, 07:42 Dzięki Wam za wszystkie rady napewno się przydadzą. Dziś będzie ostatnia kroplówka jutro badanie krwi i zobaczymy co dalej. Dam znać gdy skontaktuję się z p.dr Sumińską. Odpowiedz Link Zgłoś
pixie65 Panie Romanie... 12.12.05, 11:00 Zastanawiam się PO CO człowiek, który -jak sądzę- z szacunku dla życia innych istot nie jada mięsa, usiłuje nawrócić stworzenia, które są (mniej lub bardziej) mięsożerne...? Przecież nie ma przymusu posiadania psa lub kota, tak jak nie ma przymusu przyjaźnienia się z gejami...Ale żeby od razu nawracać na jedynie słuszną drogę? Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: Panie Romanie... 12.12.05, 12:31 ...Żeby dać zarobić, m. in. weterynarzom wyspecjalizowanym w chorobach nerek: niektóre zwierzęta (np. koty) są "bezwzględnymi mięsożercami" i bardzo oszczędnie gospodarują wodą. Ich mocz więc jest wyjątkowo zagęszczony i wymaga stałego utrzymywania pH poniżej 7 (kwaśne). Żywienie pokarmami roślinnymi powoduje podwyższenie pH w kierunku zasady (białko nie wykorzystane jako "budulec" jest spalane w celu pozyskania energii, pozostawiając "odpad" w postaci grup amonowych - wystarczy przeczytać obojętnie jaki podręcznik biochemii: cykl Krebsa, łańcuch oddechowy, cykl mocznikowy itd.), czyli predysponuje do tworzenia "kamieni moczanowych"... I "byznes" się kręci!:( Odpowiedz Link Zgłoś
roman.sworski zwierzeta 18.01.06, 12:44 przymusu posiadania psa lub kota nie będzie gdy ostatnie schronisko zostanie zamknięte, a ostatnie zwierzę znajdzie swój dom. wielu ludzi zabiera psy ze schronisk, niektorzy sami znajduja na ulicy i nie daja do schronisk lecz niezaleznie szukaja domow. niestety problem ten jest powazny, bo ludzie czesto traktuja zwierzeta jak zabawki (moze dlatego, ze inne na codzien zjadają) i wyrzucają gdy cos nie odpowiada. Weganizm nie krzywdzi zwierząt - psy i koty zyja normalnie na takich karmach i daniach. W dodatku nie napędzamy tego biznesu, który większość z Was chwali i uznaje za niezbędny w świecie - przemysł "mięsny". Odróżniacie zwierzę od "zwierzęcia" i nie jadacie psów, lecz cielęta i ryby tak. Może w waszym myśleniu są jakieś luki, spowodowane właśnie jedzeniem mięsa. Do przemyślenia - chińczycy sobie poradzili i jedzą psy, może do nich dołączycie? Tak wiele jest zwierząt niechcianych... Zreszta i tak wiem, ze jak juz posypią się komentarze to w stylu "fanatycy, mieso to podstawa, bialko, zelazo, braki, nienormalni, tradycja polska", inaczej bywa tylko wsrod ludzi otwartych na poprawę świata. Mimo pewnosci wrogich odpowiedzi, POZDRAWIAM! :) Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry Re: wegetariańska karma dla zwierząt 18.01.06, 14:13 dorzuce i swoja wypowiedz w tej kwestii od wielu lat nie jem miesa (mozna by powiedziec jak ktos lubi nazewnictwo ze jestem laktoowowegetarianka). i mam psa i do glowy by mi nawet nie przyszlo zeby i z niego zrobic wegetarianina. powodow podawac nie bede bo nie mam sily na jalowe dyskusje (a takie ona sa bo kazda storna zawsze znajdzie tysiac argumentow co jest zdrowsze i jak jest lepiej) to co jest zdrowe dla ludzi i im sluzy niekoniecznie musi sluzyc zwierzetom. po prostu. dla mnie karmy wegetarianskie to chory pomysl ktory nakreca tylko wegebiznes. jesli ktos ma etyczne problemy z karmieniem zwierzat miesem to niech nie ma zwierzat. to proste i chyba zrozumiale. napisal pan ze wspolczuje psom karmionym surowym miesem. ubawilam sie setnie. chetnie bym pokazala panu mojego psa ktory raz w tygodniu dostaje surowa cielecine. nie sadze by ja chcial wymienic na cokolwiek innego:))) a na koniec taka mala dykteryjka jest taki buddyjski klasztor w Kanchanaburi w Tajladnii. tam mnisi opiekuje sie tygrysami. mimo ze sami nie jedza miesa to do glowy im nie przyszlo zeby tego miesa pozbawiac swoich podopiecznych. oczywiscie jest ono podawane w formie przerobnionej zeby tygrysy nie mialy kontaktu z surowym miesem i krwia bowiem zyja wspolnie z innymi zwierzetami np kozami:) ale ciagle jest to mieso. nie badzmy bardziej swieci od swietych:) Odpowiedz Link Zgłoś
roman.sworski Re: wegetariańska karma dla zwierząt 18.01.06, 14:23 jeżeli nie chcesz rozmawiać to nie rozmawiaj :] ja to lubie robic, nawet jak sie z kims nie zgadzam :] a jałowy to jest Twój wegetarianizm. www.toya.net.pl/~alt/filozofiapz.txt Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry Re: wegetariańska karma dla zwierząt 18.01.06, 14:50 proponuje przeczytac ze zrozumieniem to co zamieszczone jest w linku w twoim poscie. karmienie psow i kotow karmami czysto roslinnymi nie rozni sie niczym od innych eksperymentow, jakie sa na nich przez czlowieka przeprowadzane. zas pozbywanie ich pozywienia odpowiedniego dla ich gatunku jest zaspokojeniem wlasnych potrzeb a nie bynajmniej poprawieniem jakosci ich zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
aganiok32 Re: wegetariańska karma dla zwierząt 18.01.06, 14:55 niestety świat jest tak ułożony, że niektóre zwierzątka zjadają inne zwierzątka żeby przeżyć i nic na to nie poradzimy okrutne ale prawdziwe nie przekonasz lwa do jedzenia trawy.... Odpowiedz Link Zgłoś
asiabed Re: wegetariańska karma dla zwierząt 18.01.06, 22:28 czy soja i inne straczkowe jest zdrowa roslina dla zwierzakow (psy, koty). Spotkalam sie z wieloma opiniami, ze tego typu roslin tym zwierzakom nie powinno sie dawac. Moj pies kiedys kilka razy pojadl troche fasoli (gotowanej oczywiscie). nic mu w zasadzie nie bylo. ale czy codzienne podawanie straczkowych, albo bialka straczkowych - w gotowych karmach (nawet tych miesnych), jest dobre? Odpowiedz Link Zgłoś
pixie65 Do Asiabed... 19.01.06, 09:09 Witaj! Podawałam Ci na forum "homeopatia" link do tego watku...Gdzieś na początku, w jednym z postów jest bardzo ciekawa wypowiedź dotycząca różnic pomiędzy białkiem pochodzącym z mięsa, a białkiem roślinnym. Poszukaj i poczytaj. Polecam, bo też poruszono tam kwestię JAKOŚCI bialka i jego przyswajalności, co ma znaczenie w przypadku np. chorób nerek... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś