czarodziejka11
18.04.06, 15:00
Witam,
już kiedyś pisałam tu na forum o moim psie. Miał zapalenie dróg moczowych i
powiększony gruczoł prostaty. Niestety nic się zmieniło. Pies ma 12 lat,
ogólnie chyba całą tą sytuację niezbyt dobrze znosi.
Wielkość gruczołu 55 mm x 58 mm, nie wiem czy to dużo czy nie, ale od kilku
dni wychodząc na spacer co kilka kroków przykuca tak jakby chciał się
załatwić. Siusu robi po kropelce, za to w domu kiedy leży po krótkim czasie
robi się pod nim kałuża.
Wiem, że pewnie najlepszym wyjściem byłaby kastracja, ale niestety lekarz,
który się nim opiekuje nie proponuje takiego rozwiązania ze względu na chore
serce (pies miał kilka wstrząsów po podaniu penicyliny).
Pies dostaje Flutamid, oprócz tego garść innych leków. Najgorsze jest to, że
bardzo mało je, jest bardzo wychudzony, a przy tym słaby.
Bardzo szkoda nam psiaka, tyle lat jest z nami, ale zdajemy sobie też sprawę
z tego, że bardzo się męczy. Narazie leki, które dostaje nie przynoszą
jakiejś poprawy, może potrzeba trochę czasu.
Może ktoś miał taki przypadek ?
Pozdrawiam