Dodaj do ulubionych

Pies po kastracji

07.05.06, 12:32
Dziendobry. Wczoraj poddalam 8 letniego wilczura kastracji - pies jest bardzo
agresywny w stosuku do innych czworonogów, dla ludzi łagodny jak baranek. Od
przedwczoraj pies nic nie je, dzis powinien ale kompletnie nie ma apetytu,
jest ospały i apatyczny. Zalozylam mu kołnierz ale tak manewruje ze i tak
wylizuje sobie rane. W dzien go pilnuje, niestety w nocy nie jestem w
stanie.Mial podczepionego tampona kolo szwów ale w nocy go sobie zdjal.
Zastanawiam sie czy tym lizaniem nie rozpusci sobie szwów albo nie wda
jakiegos zakażenia ? Dzis jade do sklpeu kupic mu kaganiec zaciskowy zeby
zakladac na noc. Prosze o rade , czy takie zachowanie jest normalne, ile
jeszcze potrwa i czy to wylizywanie jest bardzo niebezpieczne ? Pozdrawiam,
Monika.
Obserwuj wątek
    • po.prostu.ona Re: Pies po kastracji 07.05.06, 13:47
      Nie powinien wylizywać miejsca pooperacyjnego, a takie zwiększone
      zainteresowanie może świadczyć o tym, że pies odczuwa ból. Proponowałabym
      skontaktować się z weterynarzem i poprosić o środki uśmierzające. A jeśli nie
      będzie chciał jeść, proponowałabym zakup specjalnej karmy dla rekonwalescentów -
      mój pies też nie miał apetytu, a tę karmę pożerał bez oporów. Jest bardzo
      kaloryczna, więc nie daje się jej dużo. Sprzedawana jest w puszkach, nie
      pamiętam producenta, ale chyba Royal Canin. Kupiłam ją w lecznicy. Weterynarz
      doradzi jaką ilość powinien dostawać twój pies - dostosowane jest to do
      rozmiarów i wagi psa.
      • goldenwomen Re: Pies po kastracji 07.05.06, 14:05
        ja nie mogłabym okaleczyć własnego psa, jesli zyl sobie tyle lat bez kastracji
        to po co teraz?????????? to moje zdanie i kazdy musi sie z nim zgadzac
        • goldenwomen Re: Pies po kastracji 07.05.06, 14:06



          rzecz jasna że NIE kazdy musi sie ze mna zgadzac


          >>
          • bari_88 Re: Pies po kastracji 07.05.06, 14:44
            To nie jest okaleczenie tylko zabieg. Musialam to zrobic gdyz mam studia
            zwiazane z ciaglymi wyjazdami, mieszkam tylko z mama ktora zmuszona jest z nim
            zostawac i sobie nie radzi. Pies jest bardzo silny , 2 razy mialam przez niego
            zlamany palec, jak tylko wyjezdzam to drżę z niepokoju czy nie pociagnal mamy,
            czy sie nie przewrocila itd. Jak tylko widzi innego psa to wstepuje w niego
            diabeł. Taki ma charakter, nigdy go nie szczułam , dla ludzi jest jak aniołek.
            To nie byla dla mnie łatwa decyzja, ale nie jest to pies rasowy wiec nie bedzie
            nigdy krył suk itd, pozatym kastracja niweluje do zera ryzyko wystapienia wielu
            chorob zwiazanych z przepuklina krokowa, prostata etc. Sądy typu " okaleczylas
            swojego psa" sa conajmniej niesprawiedliwe. i nie prosilam tu o opinie etyczne
            tylko o porade w konkretnej sprawie.
            • pierozek_monika Re: Pies po kastracji 07.05.06, 16:23
              nie przejmuj sie uwagą. To opinia goldenwomen i niech sobie tak myśli.
              Dobrze zrobiłaś *to moja opinia*
              pozdrawiam i szybkiego powrotu do formy życzę psu.
            • po.prostu.ona Re: Pies po kastracji 07.05.06, 17:24
              To nie jest okaleczenie i bardzo dobrze zrobiłaś. Uchroniłaś swojego psa przed
              wieloma hormonozależnymi chorobami, niepotrzebnymi stresami, itp. Nie przejmuj
              się uwagami osób, mentalnie tkwiących w średniowieczu.
            • ewam81 Re: Pies po kastracji 08.05.06, 10:24
              bardzo dobrzez zrobiłaś, nie zwracaj uwagi na takie komentarze, ludzie
              uważają , że kastracja dla psa, to to samo, co dla człowieka...
              ja ostatnio spotkałam się z opinią, że jak wysterylizuje suczkę /a mam zamiar
              to zrobić/ to pozbawię ją "uroków" macierzyństwa i będzie zgorzkniałą "starą
              panną" mało tego na moją odpowiedź, ze chroni ja to przed rakiem, uzyskałam
              odpowiedź "ale nie wszystkie psy dostaja raka"...bez komentarza
            • goldenwomen Re: Pies po kastracji 10.05.06, 13:21
              bari_88 napisała:

              > To nie jest okaleczenie tylko zabieg. Musialam to zrobic gdyz mam studia
              > zwiazane z ciaglymi wyjazdami, mieszkam tylko z mama ktora zmuszona jest z nim
              > zostawac i sobie nie radzi. Pies jest bardzo silny , 2 razy mialam przez niego
              > zlamany palec, jak tylko wyjezdzam to drżę z niepokoju czy nie pociagnal mamy,
              > czy sie nie przewrocila itd. Jak tylko widzi innego psa to wstepuje w niego
              > diabeł. Taki ma charakter, nigdy go nie szczułam , dla ludzi jest jak aniołek.
              > To nie byla dla mnie łatwa decyzja, ale nie jest to pies rasowy wiec nie
              bedzie
              > nigdy krył suk itd, pozatym kastracja niweluje do zera ryzyko wystapienia
              wielu
              > chorob zwiazanych z przepuklina krokowa, prostata etc. Sądy typu " okaleczylas
              > swojego psa" sa conajmniej niesprawiedliwe. i nie prosilam tu o opinie
              etyczne
              > tylko o porade w konkretnej sprawie.



              bez urazy proszę:)))) napisałam co o tym myślę zaznaczając ze jest to TYLKO i
              WYLACZNIE moja opinia. Inni moga a nawet maja prawo myslec inaczej.
    • gagik.geworgian Re: Pies po kastracji 07.05.06, 17:50
      Witam.
      Brak apetytu i ospałość mogą byc skutkami narkozy, a także kastracji.
      Z każdym dniem jego stan powinien się jednak stopniowo poprawiać.
      Warto jednak uważać, czy pies nie gorączkuje, czy nie wymiotuje,czy z rany nie
      wycieka jakiś płyn lub czy bardzo nie obrzękła, a jesli brak apetytu będzie się
      utrzymywał, to warto skonsultować się z lekarzem, ale wcześniej mozna spróbować
      dać psu do jedzenia coś, co bardzo lubi lub podgrzać jedzenie, gdyż wtedy
      bardziej smakowicie pachnie psu. Można tez udawać na oczach psa, że się jej
      jego jedzenie, to też bywa skuteczne.
      Co do wylizywania rany, to pies nie powinien tego robić.
      Być może kołnierz jest źle dobrany do wielkości psa albo nie dość dobrze
      zamocowany - warto to sprawdzić. Wylizywanie spowalnia proces gojenia rany
      pooperacyjnej, a także może spowodować wdanie się zakażenia.
      To, że pies interesuje się tą raną jest naturalne. W pierwszych dniach po
      zabiegu ta okolica rany jest bolesna, a potem zwykle swędzi.
      Pozdrawiam serdecznie - Gagik
    • rezurekcja garsc porad i watkow 08.05.06, 09:48
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=38070172&v=2&s=0
      MOj tez jest kastrat.
      Mialam 200% samca. Teraz zostalo mi tylko 100%.
      Kastracja nie zawsze likwiduje agresywne czy dominacyjne zachowanie psa, ale
      niewatpliwie je oslabia.
      Jakby co, pytaj, tu jest kilka psich "mam", to CI bedzemy radzic. I doktorzy
      tez.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka