Smierdziało

23.05.06, 19:48
Kot tydzień po kastracji, młody, bez nawyków,
wczoraj rano potworny smród w łazience, kuwety wyszorowane, ściany umyte,
smród wydobywał sie jakgdyby z wanny(?)
Nadmienię, że "od poczatku świata" kot i jego mama
śpią w łazience (tylko w nocy) gdzie chadzają jak do sypialni,
bez żadnych najmniejszych oporów, mają tam swój "domek" pod wanną.
Pod wieczór już prawie nie śmierdziało, dziś rano po powrocie z pracy
skonstatowałam, że śmierdzi kilka rzeczy zdjętych z suszarki sufitowej,
tylko kilka, i o dziwo, złożnych wraz z innymi, te inne nie przejęły
zapachy(smrodu)
Poproszę o prawdopodobne pomysły na ten temat, bo do wczoraj najwięksi
wrogowie kotów w domu podziwiali nasz brak zapachu....
do wczoraj - nie chcę powtórki :)

ps. Z "domku" nie śmierdziało
    • po.prostu.ona Re: Smierdziało 23.05.06, 22:26
      Ponoć załatwianiem się w nietypowych miejscach kot sygnalizuje wysoki poziom
      stresu, spowodowany najczęściej chorobą lub pojawieniem się w jego otoczeniu
      nowego, nieakceptowanego czynnika. Wybrałabym się do weterynarza, na oględziny.
      Do wanny napuszczałabym na dno nieco wody, aby zniechęcić do wskakiwania i
      zmieniania wanny w kuwetę.
      • wadera3 Re: Smierdziało 24.05.06, 00:04
        Nie zrozumiałaś mnie,
        nie twierdzę,że kot nasikał do wanny, to raz,
        poza tym śmierdziała część upranych rzeczy wiszących na suszarce pod sufitem,
        to dwa,
        a trzy, to to,że kot nie jest w żaden sposób zestresowany, tym bardziej,że od
        momentu wejścia kotów do domu ustaliłam hierarchię i nie było z tym
        problemu,koty wiedzą,że jestem najgłówniejszą osobą i jakoś im to nie
        przeszkadza, nic sie w tej hierarchii nie zmieniło,
        zastanawiałam sie jedynie, czy w jakiś sposób można ten incydent połączyć z
        kastracją, no i właściwie interesuje mnie JAKI był to incydent,
        czy kot wybiórczo obsikał rzeczy wiszące mu około 1.5 metra nad głową?
        jeśli tak, to po co?
        Nie widzę potrzeby wizyty lekarskiej(z całym szacunkiem) bo kot, jako kot,
        jest oki, bawi sie, je, pije, śpi, korzysta z kuwety...
        i nadal słucha, jak słuchał, bo to taki "psikot", przybiega na gwizdanie i
        aportuje zabawki...:)
        • po.prostu.ona Re: Smierdziało 24.05.06, 09:13
          Hm, napisałaś, że smród wydobywał się "jakby z wanny" - zatem można
          przypuszczać, że kot się do niej załatwił. Co do reszty - przeczuwam, że
          pozostanie słodką tajemnicą kota, życzę by tajemnicze "smrody" więcej nie się
          nie pojawiły.:-)
        • gagik.geworgian Re: Smierdziało 24.05.06, 18:27
          Witam.
          Jest wielce prawdopodbne , że któryś z kotów po prostu oznaczył te rzeczy
          moczem. Nawet kot po kastracji , który nie miał nawyku znaczenia terenu nadal
          może mieć specyficzny zapach moczu, więc niedawna kastracja nie wyklucza go z
          procederu obsikiwania różnych przedmiotów. Takie zachowanie również zdarza się
          kotkom. Rzeczywiście przyczyną może byc stres, którym dla kota może być
          najmniejsza zmiana w jego otoczeniu np wizyta gości lub nowy przedmiot w domu,
          amoże nowy proszek do prania przez który suszące się rzeczy pachniały inaczej ,
          czy nieprzyjemnie dla kotów (koty są wrażliwe na różne zapachy).
          Warto zajrzeć tutaj, żeby poczytać na ten temat więcej:
          www.vetserwis.pl/kot_mocz.html
          Być może był to tylko incydent, jeśli jednak takie zachowanie będzie się
          powtarzać konieczne będzie znalezienie przyczyny tych problemów, a wtedy wizyta
          u lekarza może okazac się konieczna.
          Pozdrawiam serdecznie - Gagik
Pełna wersja