Dodaj do ulubionych

Limfocyty i limfoblasty.... :-(

28.05.06, 21:45
Witajcie,
mam psa rasy shar-pei (7 lat), spokojny, opanowany kanapowiec. W zeszłym
tygodniu dzieci podczas zabawy zwróciły uwagę na guz podskórny, który
umiejscowił się w okolicach przedniej pachwiny.
Następnego dnia zgłosiliśmy się do kliniki weterynaryjnej w celu wykonania
biopsji. Lekarz bardzo delikatnie wykonał zabieg. W piątek mieliśmy wydruk w
ręku a oto opis: guz ok. klatki piersiowej po stronie prawej na wys. guza
łokciowego. Wynik: stwierdzono limfocyty i limfoblasty. Podejrzenie chłoniaka
limfoblastycznego.
W rozmowie lekarz poninformował mnie, że to wyrok śmierci..... :-(((( Łzy
zakręciły mi się w oczach ..... skierowali psinę na konsultacje onkologiczne.
W najbliższy czwartek jedziemy na konsultacje i dalsze rozmowy.
Jak uważacie czy warto podjąć leczenie tj podać chemię... to bardzo złośliwy
nowotwór, który w 100% daje przerzuty.... rokowania są zerowe? Pies jest w
dobrej kondycji, biega, skacze, zjada przygotowane posiłki. Wiem że mogą
wystąpić trudności z oddychaniem.... ale póki co jest OK !
Czy ktoś z Szanownego Grona stał przed takim dylematem? :-(
Obserwuj wątek
    • anna.jozwik Re: Limfocyty i limfoblasty.... :-( 29.05.06, 15:14
      Na początek pragnę od razu zaprzeczyć: to nie jest żaden wyrok śmierci.
      Chciałam zauważyć, że w wyniku nie było rozpoznania, tylko PODEJRZENIE, a to
      nie jest to samo. W ogóle ten wynik jakiś jest dziwny dla mnie, przyznam
      szczerze. Kto podejrzewa chłoniaka na podstawie stwierdzenia kilku limfoblastów
      w badaniu mikroskopowym? :( Czy badanie było robione przez specjalistę patologa
      w laboratorium weterynaryjnym?
      Aby postawić podejrzenie choroby nowotworowej, do badania bierze się albo
      wycinek, albo wręcz cały węzeł chłonny do badania. Poza tym chciałam zauważyć,
      że chłoniak nie jest nowotworem złośliwym, tylko łągodnym. Złosliwą odmianą
      chłoniaka jest natomiast chłoniakomięask, z którym juz nie ma żartów.
      Natomiast wedle mojej wiedzy wynika, że nawet jesłi to podejrzenie potwierdzi
      się, w co szczerze mówiac wątpię, to chłoniaki zazwyczaj bardzo ładnie reagują
      na chemioterapię. Więc nie ma po co się martwić na zapas. Zamiast martwienia
      sie lepiej wykonać psu pełny komplet badań krwi, tzn. morfologię z biochemią,
      profilem wątrobowym i nerkowym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka