Dodaj do ulubionych

Kotek znowu stracił głos

02.10.06, 12:17
Koteczek, 10 miesiecy temu przyniesiony do domu, znowu stracił głos. Zanim do
nas trafił, koczował w czasie starsznych, dochodzących do minus 30 stopni,
mrozów na dworze. Wtedy po raz pierwszy usłyszałam, że dziwnie miauczy,
bardziej skrzeczy niż wydaje normalne kocie dźwięki. W domu wszystko wróciło
do normy, ale po kilku miesiacach kiciulek najpierw skrzeczył, a potem
starcił głos. Pan doktor przepisał antybiotyki i znowu wszystko było ok.,
kotek zamiauczał. Ale teraz historia się powtórzyła, najpierw skrzeczenie i
utrata głosu. Czasami uda mu się zamiauczeć normalne, ale tylko czasami. Poza
tym kocurek jest zdrowy, ma apetyt, bawi się chetnie, czyli wszystko ok. Za
parę dni znowu chcemy jechać do veta, żeby zadecydował co robić. Koteczek
ma ok. 1,5-2 lat, jest wykastrowany, zaszczepiony, nie wychodzi z domu.
Często tez, zanim sracił głos, urządzał ”wielkie i głośne miauczenie ”jakby
chciał się wymiauczec na zapas. Myślałam o podawaniu mu np. oleju lnianego,
albo z wiesiołka, coby ”naoliwić” mu struny głosowe, ale nie wiem co naprawdę
może być przyczyną zaniku głosu, i czy taki olej cokolwiek pomoże a nie
zaszkodzi kotkowi.
Obserwuj wątek
    • anna.jozwik Re: Kotek znowu stracił głos 02.10.06, 16:26
      Prawdopodobnie koteczek cierpi na nawracajace zapalenie krtani i tchawicy u
      kotów, czyli tzw. rhinotracheitis. To jest choroba wirusowa, jej powodem jest
      herpeswirus, ale przy okazji, korzystajac z zakażenia wirusowego, w górnych
      drogach oddechowych szybko zaczynają sie namnażać bakterie, które pogarszaja
      przebieg choroby. Zmiana głosu jest wywołana zapaleniem krtani, struny głosowe
      również są objęte zapaleniem, dlatego kotu trudno wydac głos. To są oczywiscie
      wszystko moje przypuszczenia, ponieważ nie da się zdiagnozować choroby nie
      widząc pacjenta. Trzeba go najpierw zbadać. Podejrzewam, że znowu będzie
      potrzebny antybiotyk. Herpeswirusa niestety nie da sie całkowicie pozbyć z
      organizmu - kotek raz przechorowawszy chorobę zostaje jego nosicielem do końca
      życia - co wcale nie znaczy że kotek będzie ciągle chorował. Podejrzewam, ze
      gdy będzie starszy, jego odporność będzie silniejsza i objawy chorobowe nie
      beda sie tak często pokazyać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka