choclo
10.11.06, 19:06
Pożegnałam swojego najfutrzastrzego ukochanego Przyjaciela. Zostało mi po nim
mnóstwo lekarstw na choroby wszelkie (serce, wątroba, przeciwwymiotne,
przeciwbólowe, przeciwbiegunkowe, cytostatyki i inne), suplementy diety,
kilka kilo karmy renal. Wydawało mi się, że właściwym miejscem będzie
schronisko. Całość w kontekście potrzeb schroniska z pewnością nie zbawienna,
ale w końcu dla biednej instytucji coś wartego 200-300 zł powinno być
interesujące. Niestety, na mailowe pytania żadne nie odpowiedziało. Nie mogę
sobie pozwolić, żeby targać to wszystko na własnych plecach (nie mam
samochodu) gdzieś pod Warszawę, nie mając pewności, że to się przyda.
Napiszcie, może wiecie, jakie schronisko chętnie przyjmuje takie dary, a może
macie inny pomysł?