Dodaj do ulubionych

bardzo proszę o pomoc - pies

30.11.06, 16:02
Witam
Temat jest trudny dla mnie,wierzę że pomożecie.Dwa lata temu kupiliśmy psa
typu amstaff (bez rodowodu-wiem,że formalnie to kundel).Wracałem wtedy do
domu po kilku latach pracy i mieszkania w innym mieście,miałem nadzieję że na
stałe.Niestety życie chciało inaczej i muszę ponownie wyjechać na drugi
koniec Polski a żona odmawia zajmowania się psem.Nie mogę go też zabrać ze
sobą.Nie bardzo widzę wyjście,z bólem serca przyjdzie się go pozbyć.Może ktoś
zechce przyjąć Borysa? Chował się z dziećmi (7 i 11 lat) jest bardzo radosnym
zwierzakiem bez śladu agresji.
Dzięki za ewentualne zainteresowanie,oszczędźcie mi komentarzy o gó..arzach
którym się znudziły modne rasy psów bojowych itp.
Obserwuj wątek
    • tessciowa_27 Re: bardzo proszę o pomoc - pies 30.11.06, 16:11
      Daj ogłoszenia na stronach bullowatych. To jedyne co mogę poradzić. Przykre
      jest stanowisko Twojej żony i szkoda psiska.
      • marie.walewska Re: bardzo proszę o pomoc - pies 30.11.06, 16:18
        Strony adopcyjne psow rasowych, Kluby bullowatych, Dogomania. Znajdz wzor umowy adopcyjnej,
        poczytaj o "rozmowach kwalifikacyjnych" dla adopcyjnych wlascicieli psow i oddaj psa tylko w dobre
        rece. Jesli juz ma pojsc w swiat to niech nie trafi do jakiegos RedNecka na bojki. Acha i jeszcze jedno
        absolutnie koniecznie, jesli jeszcze tego nie zrobiles wykastruj psa!!! I pisz w informacjach, ze
        kastrowany. To jest formalnie kundel i jako taki nie powinien byc rozmnazany, a do tego oszczedzisz
        mu w ten sposob losu ogiera u rozmanazacza.
        • albert.flasz1 Re: bardzo proszę o pomoc - pies 30.11.06, 16:21
          marie.walewska napisała:

          > Acha i jeszcze jedno
          > absolutnie koniecznie, jesli jeszcze tego nie zrobiles wykastruj psa!!! I pisz
          > w informacjach, ze
          > kastrowany. To jest formalnie kundel i jako taki nie powinien byc rozmnazany, a
          > do tego oszczedzisz
          > mu w ten sposob losu ogiera u rozmanazacza.

          No to, już się dowiedziałeś. Jeśli możesz poczekać kilka miesięcy - to JA go
          wezmę, osobiście i bez żartów...
          • no_nick do albert.flasz1 30.11.06, 16:42
            poczekam nie tylko z braku lepszych propozycji - mam nadzieję,że nie podpadasz
            pod powyższy opis rednecka od bójek.
            • wrexham Re: do albert.flasz1 30.11.06, 17:38
              albert psow nie wystawia, sam walczy ;)
              • albert.flasz1 Re: do albert.flasz1 30.11.06, 17:46
                Wystawia, wystawia. Ale nie psy, tylko czasem pół litra na stół a walczyć nie
                lubi, bo woli się pośmiać z narwańców - ło!
                • raszynstraszyn Re: do albert.flasz1 30.11.06, 18:04
                  uważaj bo albert może zaliczyć twojego psa do kotów...ma problemy z odróżnieniem takowych...
                  a na poważnie ogłaszaj się jak ci już tu radzono-jestem pewna że się uda.powodzenia
                  lub namawiaj żonkę-nie wierzę że dzieciaki się nie pokochały psa i rozstaną się z łatwością....
                  • albert.flasz1 Re: do albert.flasz1 30.11.06, 18:10
                    Spokojnie, nie denerwuj się, zrób parę głębokich wdechów i wydechów...
        • esqual Re: bardzo proszę o pomoc - pies 01.12.06, 15:05
          Czy te twoje zalecenia tycza sie oby tego kraju???Wszystko to jak z ksiazkowego
          poradnika,niestety nijak sie ma do otaczajacej rzeczywistosci.Takie zalecenia
          mozna stosowac przy wibitnie popularnej rasie,gdzie chetni wylaza ze sluchawki
          tel.
    • majenkir Re: bardzo proszę o pomoc - pies 30.11.06, 18:47
      Dziwna ta Twoja zona....
      Pominawszy juz, ze swoja postawa krzywdzi psa, na ktorego w ktoryms momencie
      wyrazila jednak zgode, ale co z dziecmi? chce sie pozbyc ich przyjaciela?
      Nie rozumiem....
      • troll_ona Re: bardzo proszę o pomoc - pies 30.11.06, 20:41
        majenkir napisała:

        > krzywdzi psa, na ktorego w ktoryms momencie wyrazila jednak zgode

        Tego akurat nie wiemy, czy wyraziła...

    • elwee Re: bardzo proszę o pomoc - pies 30.11.06, 18:58
      nie rozumiem stanowiska żony...
      człowiek, który nie kocha zwierzat i nie rozumie ich jest nieludzki...
      • wrexham Re: bardzo proszę o pomoc - pies 30.11.06, 20:28
        nie jest to forum: 'rozwod i co dalej' zalozyciel pewnie nie chce sluchac
        komentarzy nt swojej zony; nie wiadomo co zona kieruje, wiec dajcie jej spokoj;
        problem jest taki, ze czlowiek musi oddac swojego przyjaciela wiec trzeba
        powiadomic maksymalna ilosc osob; ja juz zaczelam od swoich znajomych, moze cos
        sie w koncu znajdzie; oby albert mowil powaznie (ciagle w nigo wierze)
      • esqual Re: bardzo proszę o pomoc - pies 01.12.06, 10:21
        Nie rozpedzaj sie.To ,ze ktos z jakis powodow nie chce w domu psa nie
        oznacza,ze go nie kocha..
        Zrozumialem,ze wlasciciel opuszcza dom na jakis czas.Sa dzieci i jest zona
        ktora byc moze pracuje.Kto rozsadny zostawil by dzieciaki w obecnosci amstafa
        (mixa..)bez dozoru doroslych?Akurat w tej historii nalezy sie zrozumienie dla
        zony
    • elwee Re: bardzo proszę o pomoc - pies 01.12.06, 14:19
      Nie chodziło mi o krytyke żony, tylko wynikło to z sytuacji psa.. Jeśli uraziłam
      - przepraszam...
    • scots no_nick - umiesc ogloszenie na stronach 01.12.06, 16:47
      www.dogomania.pl/forum
      www.psy.mgt.pl
      www.forum.amstaff.igaleria.pl
      www.lukrowi.pl
      • no_nick sprawa troszkę jakby przyschła :) 05.12.06, 15:22
        i wykonałem jeszcze kilka prac domowych , nie mogę się ruszyć z bólu kręgosłupa
        ale w kwestii psiej weekend był spokojny.Niemniej sprawa nadal aktualna obawiam
        się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka