Dodaj do ulubionych

woda mineralna

20.12.06, 21:47
Witam

Tak się zastanawiam nad wlaniem do mojego akwarium (60 litrów) wody
mineralnej, zasadzenia roślinek i wpuszczeniu tam ryb i niech sobie pływają.

Co wy na to? Dobry/Zły mam pomysł?
I dlaczego?


Dzięki za odpowiedzi.
Pozdro
Obserwuj wątek
    • praisek Re: woda mineralna 23.12.06, 21:51
      Zły pomysł. Chyba że myślisz o wpuszczeniu tam karpi przed wigilią. Poczytaj
      sobie rady dunia77 z wątku wyżej o dziwnej śmierci rybek...
      • viraccuse Re: woda mineralna 23.12.06, 23:31
        Mam uwagę.
        W przytoczonym przez Ciebie wątku jest głównie mowa o dojrzewaniu akwarium i
        cyklu azotowym. Jeśli masz na myśli że w wodzie mineralnej ten cykl nie jest
        wystartowany i nie następują w nim przemiany chemiczne pochodnych azotu - z
        powodu braku odpowiednich szczepów bakterii, a co za tym idzie ryby trują się
        swymi odchodami i gnijącym resztkami organicznymi - to się ewentualnie zgodzę.

        Byłem nieprecyzyjny. Mnie zastanawia raczej skład nieorganiczny takiej wody -
        ph, twardość, a zwłaszcza skład jonów. Nie mam na myśli porównywania która woda
        mineralna mogła by być najlepsza do akwarium, ale jestem przekonany że pod
        względem chemii nieorganicznej każda mineralna jest lepsza od kranówy.

        Również jestem przekonany, że woda mineralna nie zawiera tylu żyjątek co kranówa
        - glonów, sinic, bakterii, pierwotniaków i innego badziewia. Moim zdaniem w
        kranówie występuje potencjalnie o wiele więcej groźnych stworzeń niż w
        mineralnej. (Zasadniczo i tak dupa z tego, bo ze sklepów zoologicznych przynosi
        się zasyfione już rośliny, ryki, ślimaki, i niewidzalne żyjątka pływające w
        wodzie. Częściowo da się to wyeliminować kwarantannami, ale i tak coś się
        prześliźnie - przyroda.)

        A jako ciekawostkę powiem, że ja się tak nie bawiłem z baniakami do
        odchlorowania wody. Nie odstawiam wody na dobę czy tam tydzień. Mam akwa 60
        litrów i drugie 20. Jak zmieniam wodę to zalewam połowę 20l kranówą, dpoełniam
        wodą z 60. Następnie wrzucam roślinki, które leżą sobie tam z 5 minut po czym
        odławiam i wpuszczam tam ryby. Czyszczę akwa 60l, płuczę żwirek, kamyki i inne
        elementy wystroju (co niektóre czyszczę starą szczotką do paznokci). Po uporaniu
        się z czyszczeniem, ustawiam mniej więcej wszystko, robię 8 kursów do łazienki i
        z powrotem. Jak woda się trochę ustoi, poprawiam kamyki, sadzę roślinki i
        wpuszczm rybki. I oto jak zmieniałem do tej pory wodę. Praktycznie nie używam
        filtra ani grzałki. Robię tak bo nie mam czasu za wiele, poza tym nie lubię
        bebrania się w wodzie. Nie zmienia to jednak faktu że rybki mnie fascynują,
        zwłaszcza drobniczki(heterandia formosa). Z powodu moich dotychczasowych metod
        możecie mnie pewnie nazwać sadystą i rzeźnikiem, ale nie zdechła mi żadna ryba
        po zmianie wody. Jeśli jakieś zdychały to ze starości albo po jakiejś chorobie
        czy pasożytach przywleczonych przypuszczam z zoologicznego.

        Ten wątek rozpocząłem bo zastanawiam się jak zminimalizować ryzyko dla ryb,
        roślinek i ślimaka, związane z wymianą wody i jednocześnie nie ciapać się za
        długo w wodzie.

        Pozdro
        • praisek Re: woda mineralna 27.12.06, 22:47
          Rzeczywiście źle cię zrozumiałam. Nie uznam Cię za sadystę i rzeźnika, bo jak
          piszesz Twoje rybki mają się dobrze a to o to chodzi:)
          Czytałam już wiele dobrych rad jak należy podmieniać wodę i pielęgnować
          akwarium aby rybkom było w nim dobrze. I sama się zastanawiam jak to jest że
          mój kuzyn który ma zbiornik 50l i baardzo dużo w nim rybek zmienia wodę raz w
          miesiącu i wszystkie rybki maja się bardzo dobrze (JUŻ OD 2LAT) a ja w większym
          zbiorniku podmieniam tak jak trzeba raz w tygodniu- próbowałam już wodę ze
          sklepu po podwójnej osmozie, dodawałm wodę demineralizowaną a i tak po tygodniu
          parametry kazały mi podmieniać wodę.
          Byłabym jednak ostrożna z wodą mineralną szczególnie wysokomineralizowaną- ona
          z założenia ma więcej niż "normalnie" różnych składników w zależności od wody
          tj. różne kationy Wapnia, magnezy, sodu i innych. Myślę że większa ich ilość
          może być szkodliwa (skoro może też być szkodliwa dla ludzi a co to dopiero
          rybek). Dodam też że takiej wody nie wolno podawać niemowlętom, ponieważ
          obciąża bardzo ich przewód pokarmowy a rybki są jeszcze mniejsze...Do tego
          wszystkiego to byłaby dość droga metoda....

          • viraccuse Re: woda mineralna 29.12.06, 19:39
            No właśnie nie do końca mają się dobrze. Ale to chyba z innego powodu.
            Stosowanie mojej poprzedniej metody chyba musi wyjść z użycia bo:
            1) Za dużo kamienia - zostaje na szybach, aż muszę skrzypać żyletką, co mi się
            nie podoba.
            2) Woda zawiera glony albo inne cuś, co potrafi "zabrudzić" akwarium.
            3) Nie jest to woda zbliżona praktycznie w żaden sposób do tej z siedlisk
            naruralnych mych rybek.
            4) Jest napewno zubożona w niektóre mikroelementy, albo zawiera innych nadmiar.

            I tak było, że wymieniłem raz wodę i po 4 dniach, na szybach akwa wyrosły glony.
            I pomyślałem sobie, że przecież nie wymienię wody jeszcze raz(wymieniam mniej
            więcej raz na 2, 3 miesiące). Nie widziałem takiej opcji zupełnie, więc wlałem
            Algin zawierający siarczan miedzi. I tak jak wlałem glony zniknęły, ale 2 rybki
            zrobiły się zapyziałe i przestały jeść. Tydzień praktycznie nic nie jadły, no i
            kapota. Reszta w pożądku, no może zauważyłem że są mniej aktywne - z wyjątkiem
            drobniczek.
            I jeszcze się tak paskudnie stało, że przerzedziło mi rośliny, o połowę.


            Więc zmieniam metodę wymiany wody.
            I pomyślałem sobie dlaczego by nie woda mineralna.
            Ludzie z założenia gotują wodę przed spożyciem i dobrze że tak robią bo wtedy
            wytrąca węglan wapnia i węglan magnezu czy czegośtam. Dzięki temu nie robią im
            się kamienie nerkowe. Wiedzą o tym dostawcy i odbiorcy wody. I odbiorcy
            prewencyjnie gotują wodę. A dostawcy pompują wodę niezbyt oczyszczoną bo wiedzą
            że i tak zostanie przegotowana przed spożyciem.

            Natomiast woda mineralna nie będzie gotowana przed spożyciem więc musi być
            oczyszczana z nadmiaru pewnych mikroelementów lub ich poprostu nie zawierać.
            Poza tym zawiera napewno więcej innych pierwiastków, które mają pozytywny wpływ
            na rośliny i ryby. A jeszcze - nie zawiera napewno tylu żyjątek co kranówka.

            Nie wiem jak to jest z wodą wysokozmineralizowaną, ale domyślam się że poprostu
            jest mniej oczyszczona albo z fatalnego źródła. Pewnie dlatego niemowlaki na nią
            źle reagują.

            Co do kosztu wody mineralnej, w Biedronce (sklepie) jest jakaś za 0,59zł za
            butlę więc 60 litrów będzie kosztować 23,60zł. Wydaje mi się to przyzwoitą ceną.


            No więc dlaczego by nie????


            P.S. Twoja determinacja z wymianą wody godna podziwu. :-)
            P.S.2 Dzięki za pouczenie o karmieniu niemowląt. :-)

            Pozdrawiam
            • praisek Re: woda mineralna 30.12.06, 20:59
              Pamiętaj tylko że nie zawsze to co widzisz w sklepie jest wodą mineralną. Są 3
              rodzaje wód na rynku: naturalna mineralna, woda źródlana i woda oczyszczana tj.
              Bonaqua, Aqua Minerale - czyli wyczyszczona do zera kranówa- i pewnie taka dla
              rybek byłaby dobra. Jeżeli ta z biedronki to woda z tej trzeciej kategorii to
              pewnie śmiało możesz ją używać. Ja do picia używam wody źródlane i to one oraz
              wody mineralne mogą być nisko bądź wysoko zmineralizowane. Na etykietce każdej
              wody znajdziesz ogólną zawartość rozpuszczonych składników i z tej kategorii
              wybierz o najniższym wskaźniku. Inaczej nadal będziesz mieć kłopoty z kamieniem
              na szybie itp.

              PS. A ja już zamówiłam większe akwarium i mam nadzieję do końca stycznia
              przeprowadzić rybki do 240l lokum. Na razie zmieniłam światło i liczę że
              roślinki mi pomogą w mojej walce z jakością wody. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka