Dodaj do ulubionych

wakacje a pies

07.01.07, 20:42
Mam prośbę do posiadaczy psów, którzy podróżują w wakacje. Mam golden
retrievera, w najbliższe wakacje będzie miał ponad rok. Planujemy wtedy 2-3
tygodniowy wyjazd samochodem na długą podróż po europejskich kempingach. Z
tego względu wyjazd z psem nie wchodzi w rachubę (nie wytrzyma kilkugodzinnych
jazd po autostradach co drugi - trzeci dzień, a poza tym byłby problem na
kempingach). Musi zostać w domu. Mamy duży ogród, pies ma porządną budę na
lato (zimą śpi w domu). Czy jest szansa, by przeżył te 2-3 tygodnie sam,
karmiony przez znajomych. Nie chcemy go oddawać do jakiegokolwiek hotelu dla
psów a tym bardziej do schroniska. Słyszałem , że golden retrievery bardzo
tęsknią za swoimi właścicielami i mogą z tego powodu nawet nie jeść. Co zrobić
by mieć udane wakacje, a zarazem nie narazić psa na cierpienia?
Obserwuj wątek
    • tessciowa_27 Re: wakacje a pies 08.01.07, 00:13
      Moim zdaniem znajdź kogoś kto zostanie z psem. Ewentualnie znajdź znajomych,
      którzy wezmą psa na czas wyjazdu. Zostawienie psa bez opieki nie ma sensu
      (opieką nie jest karmienie i przebywanie przez chwile w domu lub na podwórku).
    • po.prostu.ona Re: wakacje a pies 08.01.07, 01:25
      Najlepiej byłoby, gdyby ktoś zaufany, kogo pies zna, zamieszkał u Was na czas
      Waszego wyjazdu i opiekował się zwierzakiem.
      Moim kotem, gdy wyjechałam na dwa tygodnie, opiekowali się sąsiedzi z
      mieszkania naprzeciwko, których kot znał i lubił. Zostawiłam im klucze i
      sąsiadka dwa razy dziennie wpadała do zwierzaka. Opowiadała, że kot za każdym
      razem gdy otwierali swoje mieszkanie, zaczynał miauczeć pod drzwiami. A koty
      uchodzą za o wiele mniej towarzyskie i przywiązane do ludzi zwierzęta niż psy.
      Co do wielogodzinnej jazdy i kempingów - moi znajomi jeździli samochodem po
      całej południowej Europie ze swym owczarkiem Collie. Nocowali na kempingach i
      nie było żadnych problemów.
    • mamonka01 Re: wakacje a pies 08.01.07, 10:57
      Tylko raz w ciągu całego życia mojego psa zostawiłam go na wakacje samego. No
      nie samego, ale pod opieką mojego ojca, którego pies uwielbia.Był z nim na
      działce którą zna i lubi.Pomimo wszystko pies przeżył to rozstanie mocno.
      Zostawiło to ślad na całe życie.Od tego czasu pies wręcz przykleił się do mojego
      męża i samochodu. Gdy zauważał jakikolwiek ruch w domu wskazujący na
      wyjazd,natychmiast pakował się do pojazdu i nie pozwalał się z niego
      usunąć.Codzienne wyjazdy do pracy po pewnym czasie co prawda z bólem ale
      zaaprobował.Od tego pamiętnego urlopu zawsze zabieraliśmy psa na wakacje ze
      sobą. To prawda,że często musieliśmy iść na kompromis i rezygnować z naszych
      marzeń na rzecz realnych możliwości. Jednakże taka jest powinność wobec
      zwierzęcia które bierzemy pod opiekę. Wakacje z psem też są wspaniałe!!
      • mojave Re: wakacje a pies 08.01.07, 13:59
        nie wyobrażam sobie zostawic tak naszego Ziba (owczarek niemiecki), on
        strasznie tęskin.
        A sąsiedzi w zeszłym roku w wakacje zostawili tak wlasnie labka w ogrodzie na 2
        tygodnie, tylko jakas rodzina przyjeżdzala raz dziennie dac mu jeść i sie z nim
        pobawić, reszte czasu byl sam. I co wieczór zaczynal wyć i wył tak nawet kilka
        godzin. Skończyło sie jak tylko państwo przyjechali.
        • czterdziestolatek4 Re: wakacje a pies 08.01.07, 15:49
          No to mnie zmartwiliście. Wyjazd z psem nie jest realny - w naszą Toyotę Yaris
          mieścimy się my i sprzęt turystyczny, na nic i nikogo więcej nie ma miejsca.
          Poza tym jak pies zniesie częste przejazdy (co 2-3 dni) na trasach ponad 500 km
          w upale przekraczającym 30 stopni, w samochodzie bez klimatyzacji. Dalej jest
          sprawa noclegów - w namiocie z nami może od biedy spać, ale on reaguje w nocy
          szczekaniem na każdy najmniejszy ruch przed domem (szczęście, że mieszkamy przy
          spokojnej ulicy). Na kempingu chyba szczekałby całą noc. Na dodatek w wiele
          miejsc nie mozna wejść z psem. Co to za wakacje polegajace na siedzeniu w jednym
          miejscu, jedzeniu i piciu i ewentualnie kąpaniu się w jakiejś wodzie. Dla mnie
          bez zaliczania tras turystycznych, zwiedzania parków narodowych, zabytków i
          muzeów, nocnym chodzeniu po knajpach nie ma wakacji. A tam psów najczęściej nie
          wpuszczają. Chyba więc zdecyduję sie na psi hotel.
          • blue.berry Re: wakacje a pies 08.01.07, 16:51
            powiem tak - trzeba bylo sie nad tym zastanawiac przed kupnem psa. bo
            posiadanie psa to zarowno radosc jak i obowiazki i ograniczenia. m.in. takie
            planowanie wakacji by moc psa wziasc ze soba lub tez posiadanie
            rodziny/przyjaciol ktorzy moga sie pod nasza nieobecnosc psem zajmowac.
            goldeny sa bardzo przywiazane do wlascicieli i sa bardzo emocjonalne. zazwyczaj
            bardzo zle znosza rostania. zostawienie psa samego na 2-3 tygodnie to jakies
            (jak dla mnie) totalne barbarzynstwo. szczegolnie jest to pies rodzinno-
            kanapowy.
            zastnawialiscie sie nad tym ze pies moze pod wasza nieobecnosc probowac sie
            wydostac (by was szukac)?
            ze moze znajomym uciec?
            jak wyobrazacie sobie ze tak zywiolowy i ciekawy swiata pies przesiedzi 3
            tygodnie sam w ogrodzie?
            a jak cos mu sie stanie? skaleczy sie, zje cos co ktos podrzuci pod wasza
            nieobecnosc przez plot?
            zastanawialiscie sie?

            >"Dla mnie bez zaliczania tras turystycznych, zwiedzania parków narodowych,
            zabytków imuzeów, nocnym chodzeniu po knajpach nie ma wakacji.

            sorry ale trzeba bylo o tym myslec zanim kupiles sobie psa. bo teraz jesli nie
            znjadziesz kogos kto raz do roku bedzie u Was mieszkal, opiekujac sie waszym
            psem, to bedziesz musial tak planowac wakacje by znalazlo sie w nich miejsce
            dla psa. i wcale nie oznacza to ze trzeba zrezygnowac z turystyki i zwiedzania -
            trzeba to po prostu przeorganizowac.

            co do psich hoteli - to jest instytucja "na dwoje babka wrozyla" - mozesz
            odebrac psa w calkiem niezlej formie, zadbanego itp. a mozesz odebrac wrak psa
            ktory byl zle karmiony i niewyprowadzany. z wielkim urazem do tego typu miejsc
            i jeszcze wiekszym klopotem podczas nastepnych wakacji.
            • po.prostu.ona Re: wakacje a pies 08.01.07, 17:02
              Ja na Twoim miejscu zdecydowanie szukałabym po rodzinie odpowiedzialnej osoby,
              która podczas Twojej nieobecności zajmie się domem i psem. W ten sposób
              unikniecie także innej przykrej niespodzianki - włamania. W sezonie urlopowym,
              po wyjeździe właścicieli domy często są okradane.
              Ja byłam bardzo zadowolona ze sposobu, w jaki moi sąsiedzi opiekowali się
              kotem - był najedzony, wyszczotkowany, bardzo stęskniony - ale zdrowy.
              A na początku też myślałam o hotelu, nawet znalazłam taki jeden, który miał
              solidne referencje, sprawdziłam - wszystko było w porządku, ale jak przyszło do
              wyjazdu, to jednak wybrałam sąsiadów.
            • lotoss Re: wakacje a pies 08.01.07, 17:09
              Moze masz kogos znajomego, kotry ma psa tej samej rasy? Moze macie znajomych w
              jakims klubie posiadaczy 'goldenow'? Trzeba psa z kims zostawic to jest pewne.
              Nawet kolezance plac dziennie za opieke i wszystko bedzie jasne i jak trzeba.

              Ludzie chyba w ogole nie powinni miec zwierzat, jezeli zaklada sie ze sa ich
              niewolnikami. Trzeba sobie radzic i tyle.
              Znajdz koniecznie jakis dom, gdzie Twoj pies bedzie mogl spedzic czas kiedy Wy
              bedziecie w podrozy. Nie zostawiaj go samego w domu, to jest raczej
              niedopuszczalne moim zdaniem.

              Masz kogos takiego?
    • zerozdziwien Re: wakacje a pies 08.01.07, 17:09
      a ktoś z rodziny nie może na ten czas u was zamieszkać ?
      tak w mojej rodzinie się robi i nie ma problemu z psem i wyjazdem gdzieś dalej
    • czterdziestolatek4 Re: wakacje a pies 11.01.07, 14:54
      Dziękuję za wszystkie rady. Szukam kogoś w rodzinie kto mi przypilnuje domu i
      pieska.
      • 1kama Re: wakacje a pies 16.01.07, 13:49
        Nie można byc niewolnikiem własnego psa. Ja również wyjeżdżam w wakacje.
        Znalazłam takie rozwiązanie
        -forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24438&w=54260374&a=54908744
        Kocham mojego psa, dlatego nie jest mi wszystko jedno, gdzie i z kim zostanie.
        Widzę, że Ty również, skoro już teraz martwisz się o wakacyjną opiekę dla psa.
        Na pewno znajdziesz odpowiednią osobę wsród miłośników goldenów. Psy nie mają
        poczucia czasu, po wakacjach powita cię z taką samą radością, jak każdego ranka,
        gdy wstajesz z łózka! Znajdż odpowiednią osobę, żebyś miał spokojną głowę - nic
        tak nie zepsuje wakacji jak zamartwianie się czy aby ukochanemu psiakowi nie
        dzieje sie krzywda.Powodzenia! Na szczęście do wakacji jeszcze daleko, więc masz
        dużo czasu na poszukiwania!
        • po.prostu.ona Re: wakacje a pies 16.01.07, 15:23
          Tu nie chodzi o bycie niewolnikiem, a o rozumną i odpowiedzialną opiekę nad
          bezbronną całkowicie zdaną na nas istotą. Która w dodatku nie jest w stanie
          poskarżyć się, gdy coś jest nie tak.
          Ani zrozumieć, że rozstanie z panem na czas wakacji, to nie porzucenie.
          Dlatego uważam, iż hotel dla psów to ostateczność, gdy naprawdę nie ma żadnej
          innej możliwości. Bo pies przeżywa wtedy podwójną traumę - rozstania z
          opiekunem i z domem.
          Są psy mniej i bardziej wrażliwe. Reakcje na stres związany z rozłąką też mogą
          być różne - nierzadko psy potrafią się głodzić, nabierać neurotycznych zachowań
          (kręcenie się w kółko, gryzienie ogona itp.), które potem nie jest łatwo
          wyeliminować. Pomijam ryzyko natrafienia na nieuczciwych ludzi, którzy potrafią
          zadbać o reklamę swego przybytku, ale ze zwierzętami już im gorzej wychodzi -
          była niedawno głośna afera z pewnym "hotelem" dla zwierząt.
          Generalnie - kolejny raz gorąco polecam znalezienie w rodzinie lub wśród
          bliskich znajomych odpowiedzialnej i rozsądnej osoby, tak by pies nie musiał
          opuszczać bezpiecznego i znanego mu miejsca.
      • carolinascotties do czterdziestolatka 17.01.07, 13:32
        jeśli zajdzie taka potrzeba zajrzyj na dogomanię - www.dogomania.pl/forum
    • lovepitt Re: wakacje a pies 18.01.07, 23:15
      hmmmm.....ja z moim psem wyjezdzam do Chorwacji na 3 msc jakos nie widze
      problemu,czeste postoje,woda do picia,wiekszosc kampingow przyjmuje psy tak
      samo z hotelami,apartamentami itd.malo tego ja pracu w Chorwacji i jakos bym
      nie pomyslala zeby psa zostawiac bo tamkie widzi mi sie...
    • diament1 Re: wakacje a pies 20.01.07, 19:26
      hej,
      moj znajomi też mieli taki problem.
      Najpierw zrobili test - zostawili na jeden weekend u osoby, która miała się
      zajmować na czas ich wakacji.Pies wie, że się po niego wraca. Przy okazji ta
      osoba też mogła się sprawdzić czy sobie poradzi nad opieką psa.
      Natomiast inni moi znajomi zostawili w "hotelu dla zwierząt", ale takim innym
      niż większość bo ze szkoleniem.Było kilka piesków, które latało po podwórku a
      na noc opiekun brał do domu.
      Pozdrawiam i życzę Powodzenia !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka