Dodaj do ulubionych

dom po FIP, a dokocenie.

17.01.07, 19:59
w listopadzie odeszla Zula na FIP, zostawila w smutku nas i swoja siostre
Koko.

teraz chcemy sie dokocic, ale powstaje pytanie: czy powinnismy zachowac jakis
okres "karencji"?
zdania z jakimi sie spotkalam na ten temat sa bardzo bardzo rozne, od 2
tygodni do kilkunastu! miesiecy.
bardzo prosze o odpowiedz, nie chce narazac ani naszej kotki, ani jej
potencjalnej towarzyszki.
Obserwuj wątek
    • anna.jozwik Re: dom po FIP, a dokocenie. 18.01.07, 00:17
      Mówimy o chorobie, której patogeneza jest dosć skomplikowana, niestety nie jest
      to taka prosta droga jak zazwyczaj myślimy: chore zwierze - zarazek - nastepne
      chore zwierze. To zupełnie inny przypadek.
      O FIPie można mówić/pisac godzinami a i tak nie wyczerpie się tematu. Więc tak
      tylko w skrócie - ocenia się, ze około 80-90% kotów jest bezobjawowymi
      nosicielami koronawirusów, czyli wirusów wywołujących FIP. Nosicielstwo jest
      bardzo rozpowszechnione w środowisku kotów, ale to absolutnie nie znaczy, że
      wszyscy nosiciele zachorują! Wręcz przeciwnie - ocenia sie że tylko około 1%
      nosicieli choruje, czyli trzeba być wyjątkowo pechowym kotem, żeby zachorować a
      FIP. Ten "pech" polega na nieocekiwanej mtacji wirusa którego kot nosi w
      jelitach i który wcale mu w życu nie przeszkadza, dopoty, dopoki nie dojdzie do
      tej mutacji, co jest sprawa zupelnie nieprzewidywalna.
      Do czego zmzierzam - ano do tego, ze Wasza druga kotka tez na 99,99% jest
      nosicielem koronawirusów, wiec jakakolwiek karencja w domu nie ma najmniejszego
      sensu. Powiem wiecej, Wasz nowy kotek prawdopodobnie tez juz jest nosicielem
      koronawirusów, wiec czy w domu zostały jakies koronawirusy po tamtym kocie czy
      nie, to i tak nie ma najmniejszego znaczenia. Kot bedacy nosicielem
      koronawirusa moze dozyc w szczesciu i spokoju 20 lat, czego obu Waszym kotom
      serdecznie zycze.
      Nie wiem czy wszystko jasno napisalam, jesli sa niejasnosci to prosze pytac.
      • wiesia.and.company Re: Dorzucę z mojego doświadczenia 18.01.07, 10:46
        - na pewno wiele przede mną, ale: 22 czerwca odeszła nagle Amelka, właśnie na
        FIP, umarła w domu, a była najmłodsza spośród moich wtedy siedmiu kotów.
        Przyszła do nas, kiedy była szóstka rezydentów i odeszła, zostawiając szóstkę
        rezydentów. Za miesiąc wprowadziłam Frygę. Na razie nie widzę powodów do
        szczególnego zaniepokojenia (a naprawdę jestem wyczulona, nawet na chrząknięie
        lub cichutki kaszel (mieszkałam długo z astmatykiem). Tak więc jestem/jesteśmy
        (koty ze mną) potwierdzeniem tego, co napisała pani doktor.
        Pozdrawiam. Wiesia + 8
      • jul-kot Re: dom po FIP, a dokocenie. 18.01.07, 19:29
        Witam,
        Nie ryzykowałbym. Według opini moich znajomych weterynarzy, znanych też na tym
        forum, jak również literatury ( Doris Qinten Graef, Co dolega mojemu kotu? ,
        najmniej trzy tygodnie od DEZYNFEKCJI), trzeba jednak poczekać. I dezynfekować
        mieszkanie. Miałaś przecież w domu wirusa zmutowanego, czyli groźniejszego.
        Drugi kot może być jego nosicielem, nie mówiąc już o zakażonych sprzętach.
        Pozdrawiam, Juliusz.
        • pepsi Re: dom po FIP, a dokocenie. 19.01.07, 22:21
          dziekuje za odpowiedzi.

          ale mam pytanie, Jul-kot - czego nie ryzykowalbys? dokocenia wogole? mam
          pozostawic Koko na zawsze jedynaczka?
          • jul-kot Re: dom po FIP, a dokocenie. 20.01.07, 02:28
            Witam,
            Nie ryzykowałbym dokocenia za szybko. Ze względu na nowego kota i na tego,
            który pozostał. Koko była narażona na wirusa zmutowanego. Może on dla niej nie
            jest szkodliwy, a może jest. Stres przy okazji przybycia nowego kota może i u
            niej doprowadzić do osłabienia i uaktywnienia wirusa. Wszystko zależy od tego,
            jak reaguje na obce koty. Jak do tąd, miała szczęście, ja bym jeszcze trochę
            poczekał. Co do nowego kota, przyjdzie do domu, gdzie tego wirusa jest jeszcze
            dużo. Też będzie w stresie. Można odkurzać, czyścić wirkomem czy domestosem,
            ale wszystkiego w mieszkaniu się nie doczyści. Trzeba liczyć na naturalne
            rozproszenie wirusa, a to też wymaga czasu. Trochę już minęło, nie wiem, ile
            jeszcze, ja jak do tąd u siebie nie miałem...
            Może jeszcze popytaj lekarzy, zajrzyj np. na stronę lecznicy na Białobrzeskiej,
            chyba www.białobrzeska.waw.pl , można do nich napisać.
            Pozdrawiam, Juliusz.
            • jul-kot Re: p.s. 20.01.07, 02:30
              www.bialobrzeska.waw.pl ....
              • pepsi Re: p.s. 21.01.07, 19:23
                Jul-kocie, tam juz tez pisalam :) ale dziekuje za Twoje sugestie,
                pozdrawiam
      • pepsi Re: dom po FIP, a dokocenie. 19.01.07, 22:26
        dziekuje, Pani odpowiedz daje mi nadzieje :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka