asienka95
13.06.07, 16:23
Mieszkam niedaleko lasu i praktycznie codziennie kot wraca do domu
z kleszczem. Kiedyś wyciągałam je pęsetą, a od niedawna "wykręcam".
Ten drugi sposób jest o niebo lepszy, bo najczęściej udaje mi się wykręcić
całego klesza. Bywa jednak, że nóżki kleszcza zostają w ciele kota. Jak je usunąć?
Próbowałam igłą, ale bez efektu. Czy te pozostałości mogą być groźne dla
zwierzaka? Do tej pory nie zauważyłam żadnych niepokojących objawów. Dodam, że
zawsze dezynfekuję miejsce po kleszczu.