Dodaj do ulubionych

guzek u kota - prośba o radę

17.06.07, 19:48
Mój jedynastoletni kot ma na szyi, za uchem guzka trochę większego od ziarnka grochu, jest on pod tuż pod skórą, jest ruchomy. Zauważyliśmy go jakiś rok temu, od tego czasu chyba minimalnie urósł (może mi się zdawać). Tydzień temu byliśmy z kotem u weterynarza. Liczyliśmy na jakąś sugestię co dalej robić, no i ....przeliczyliśmy się. Pani weterynarz była bardzo ostrożna, nie chciała nic całkiem zasugerować. Powiedziała, że na życzenie właściciela można guzek wyłuszczyć i dać do badania histopatologicznego. Ale na pytanie czy było by to wskazane w tej sytuacji uchyliła się od odpowiedzi.Tak samo uchyliła się od odpowiedzi zapytana czy można nie robić nic poza obserwacją guzka.


I tu prośba. Bardzo proszę o jakieś sugestie, które pomogłyby mi podjąć właściwą decyzję. Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • mist3 Re: guzek u kota - prośba o radę 17.06.07, 20:16
      Pierwsza rada - idź do innego weterynarza, który poradzi ci co masz robić i
      pomoże podjąć decyzję.
    • avasawaszkiewicz Re: guzek u kota - prośba o radę 20.06.07, 12:33
      W jakiej kondycji jest kot?
      Sytuacja wygląd tak. Każdy guzek zgodnie ze sztuką należało by usunąć. Choć nie
      zawsze musi być nowotworowy pod wpływem jakiegoś podrażnienia czy też czasu
      zawsze może się taki stać. Dlatego też lepiej jest usuwać wszelkie zmiany.
      Szczególnie dobrze by było je usunąć jeśli widocznie zaczynają się powiększać.
      Zawsze też lepiej wcześniej niż później z racji wieku zwierzaka a więc i jego
      możliwości regeneracji i ryzyka związanego z narkozą a także możliwości
      powstania przerzutów, małej rany po operacyjnej (jeśli guz szybko rośnie )itp, itd.
      Jednak decyzja zależy od właściciela, który ma prawo znać wszystkie racje ale to
      on podejmuje decyzję i decyduje się na ewentualne ryzyko, które zawsze istnieje.
      Lekarz musi tylko powiedzieć czy zwierze nadaje się na taką operację i w tym
      celu wykonać odpowiednie badania.
      Zawsze pozostaje też możliwość obserwacji ale wówczas właściciel musi zdawać
      sobie sprawę z tego, że istnieją przeciwwskazania.
      Istnieje też możliwość wykonania biopsji cienko-igłowej ale nie jestem ich
      zwolenniczką. Jeśli z badania wyjdzie, że jest to nowotwór trzeba go wówczas
      usunąć jeśli wyjdzie, że nie jest nie oznacza to, że za rok nie będzie. No
      chyba, że to tłuszczak.
      Pozdrawiam - Ava
      • awanturka Re: guzek u kota - prośba o radę 20.06.07, 18:32
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Nareszcie mam jakąs jasność w sprawie.
        Kot mimo swoich jedynastu lat jest w świetnej kondycji (tak ocenił go weterynarz "na oko"). Martwi mnie trochę to, że nie było mowy o badaniach przed zabiegiem. Gdybym się zdecydowała na zabieg, mam tylko telefonicznie ustalić termin, no i dostarczyć kota. Nie zapytałam czy zabieg będzie w narkozie czy tylko w znieczuleniu miejscowym. Może lekarz planuje w tym wypadku znieczulenie miejscowei i dlatego nie wspominał o badaniach?
        • avasawaszkiewicz Re: guzek u kota - prośba o radę 21.06.07, 12:17
          Na pewno kociak będzie musiał dostać choćby premedykację i ewentualnie miejscowe
          znieczulenie później choć nie wiem czy ktoś praktykuje takie metody. To są
          niestety zwierzęta, którym nie wystarczy powiedzieć proszę się teraz nie ruszać
          i leżeć spokojnie. Bardzo różnie reagują i nie da się przewidzieć ich
          zachowania. Nie można też na tzw żywca zwierzaka operować z racji tego, że tu
          nie można się pomylić czy wykonać czegoś niedokładnie. Zabieg należy wykonać
          starannie z odpowiednim marginesem, uważając na naczynia itp, itd. Nie
          wspominając już o sterylności i podstawowych zasadach. Gdyby więc kot nagle
          wstał ze stołu mógłby choćby zakazić sobie ranę. Nie wspominając o innych
          możliwościach.
          Pozdrawiam - Ava
          PS dobrze by było wykonać takie badani krwi choć niektórzy nie uważają tego za
          konieczne.
          • awanturka dziękuję! 22.06.07, 17:46
    • jul-kot Re: guzek u kota - prośba o radę 22.06.07, 00:52
      Witam,
      Kot ma swoje lata i przed narkozą powinien mieć wykonane badania krwi w celu
      sprawdzenia stanu nerek. Nie robi się takich zabiegów bez narkozy.
      Guzek jest ruchomy i prawie nie rośnie. Moim zdaniem jest to tłuszczak i
      powinno się go zostawić, a usunąć, gdyby zaczął rosnąć. Nie radzę robić biopsji.
      Może poradź się jeszcze innego lekarza, ale chyba powie Ci to samo.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • avasawaszkiewicz Re: guzek u kota - prośba o radę 22.06.07, 09:45
        Juliuszu jesteś niesamowity. Nawet przez internet potrafisz stwierdzić: "Moim
        zdaniem jest to tłuszczak i powinno się go zostawić, a usunąć, gdyby zaczął
        rosnąć". Chciała bym posiadać taką pewność siebie i zdecydowanie jak Ty. Ja nie
        jestem taka pewna, że to tłuszczak, do tego wielkości ziarnka grochu tuż za
        uchem, który nie powiększa się no może troszkę jak twierdzi właściciel. Ja bez
        dotknięcia i zobaczenia konsystencji, rozmiarów, miejsca, ufiksowania nie mogę
        niestety nic powiedzieć. Podziwiam.
        Pozdrawiam - Ava
        • jul-kot Re: Droga Pani Avo ... 22.06.07, 13:58
          Witam,
          Uważam, że swoje zdanie mogę tu wyrazić, bo to jest forum. Podobnego zdania,
          jeśli dobrze pamiętam, był lekarz badający kota. Wyraził jednak gotowość
          usunięcia guzka, na życzenie właściciela. Tyle że nie uznał za stosowne
          zrobienia jakichkolwiek badań przed operacją starszemu już kotu i ja zwróciłem
          na to uwagę.
          Z tego względu, a również i dla potwierdzenia lub zmiany diagnozy poradziłem
          wizytę u jeszcze innego lekarza.

          Ja nie jestem lekarzem i nie jest moim zamiarem diagnozowanie ani leczenie
          przez internet. Ale poinformować właściciela zwierzaka chyba mogę ...
          Pozdrawiam, Juliusz.
      • awanturka dziękuję! 22.06.07, 22:34

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka