oja44
24.09.07, 15:56
Moj kot, wykastrowany 4-latek, zniknal na wieczor w sobote, wrocil
dzis rano o wlasnych silach,ale bardzo wyczerpany. Nigdy mu si enie
zdarzylo, tak dlugo byc poza domem, zazwyczaj siedzi sobie kolo domu
w ogrodku, lub blisko u sasiadow. Wczoraj kiedy nie wrocil na noc,
szukalismy go ,ale bez skutku. Na szczescie dzisiaj udalo mu wrocic,
ale wlasnie nie wiem co mu jest. Lezy w ciemnym kacie pod stolikiem,
nie chce jesc ani pic, raz wstal ,zeby pojsc do kuwety, jak wracal
probowalam do podniesc,zeby dac go na ulubiony fotel,ale bardzo
przerazilwie zamiauczal, odstawilam go to zafuczal na mnie. Na jaki
sygnal musze bezwlocznie jechac do weterynarza? dzisiaj sprobuje
umowic wizyte, moze na jutro, ale nasz kot nie cierpi weterynarza,
bedzie bardzo walczyl,zeby tam nie wejsc. To mnie tylko powstrzymuje
z wizyta ,bo nie chce mu przysparzac kolejnych cierpien. Na moje oko
nie ma zlaman, zadnych ran, ale ogonek podkulony i widac cos go boli
brzuszek.