Dodaj do ulubionych

Kastracja spaniela

10.11.07, 18:31
Wiem ,że temat był już omawiany wiele razy,ale proszę o rady .Mam 6
letniego spaniela bardzo grzecznego i ułożonego (w 1 roku przeszedł
podstawowe szkolenie w Poznaniu).Jedyny problem to duzo suczek w
sąsiednich blokach.Zawsze mocno przezywa ich cieczki.A od kiedy
sąsiadka posiada suczke i teraz akurat ma cieczke mój biedny psiak
bardzo się męczy;piszczy siedząc pod drzwiami ,stracił apetyt
chociarz zwykle jest łakomczuchem bez przerwy woła na spacer,ktory
zmienił się w węszenie pod blokiem i nic więcej go nie
interesuje.Chciałem go wykastrować już 1 roku i nawet pytałem się
naszego weterynarza,który mi to odradził mówią ,że to krzywda dla
psa.Mieszkam w Środzie Wlkp i jesli znacie jakąś dobrą sprawdzoną
klinike w Poznaniu proszę o namiary.
Obserwuj wątek
    • mist3 Re: Kastracja spaniela 10.11.07, 19:06
      Co to za weterynarz, który uważa że wykastrowanie psa to robienie mu krzywdy??!!
      Ja bym już w życiu po takim tekście do niego nie poszła i odradzała wszystkim
      znajomym. Chyba, że uważa, że jak ON go wykastruje to zrobi mu krzywdę (czyli
      przyznaje się do braku umiejętności w tej kwestii).
      O kastracji możesz poczytać tutaj:
      www.vetserwis.pl/kastracja_pies.html
      • bosman1 Re: Kastracja spaniela 10.11.07, 19:26
        Dzięki!!Bym musiał dać mu to do poczytania.
        • acer100 Re: Kastracja spaniela 11.11.07, 23:49
          Ja też uważam,że kastrowanie psa bez żadnych wskazań medycznych
          takich jak np.przerost prostaty itd,to wielkie barbarzyństwo.Pies
          się zmieni,będzie miał dużo większy apetyt/przytyje/,może stać się
          ospały .Jak go kochasz to nie rób mu krzywdy.Ja wiem ,ze na tym
          forum kastracja to panaceum prawie na wszystkie kłopoty.Najlepiej
          postaw się w sytuacji swojego psa.Sam chciałbyś?
    • nusiekpusiek Re: Kastracja spaniela 10.11.07, 19:16
      Być może wet nie powinien tak mówić. Nie wiem, więc temat pomijam.
      Ale powiem Ci jedno. Wszystko jest proste i stereotypowe. I
      kastracja psa i sterylizacja suki. Proste do bólu. Tylko że
      sterylizacji moja sunia nie przeżyła. Dziś mija miesiąc, a ja wyję
      jak bóbr.
      • bosman1 Re: Kastracja spaniela 10.11.07, 19:28
        To bardzo przykre, współczuje.
        • nusiekpusiek Re: Kastracja spaniela 10.11.07, 19:36
          Dzięki.
          A tak z perspektywy czasu - myślę, że wolałabym Twojego weta. Moi
          tak długo nalegali, by przeprowadzić zabieg, że w końcu uległam. A
          wcześniej miałam ich marudzenia tak dosyć, że chciałam zmienić
          przychodnię. Żałuję, że tego nie zrobiłam.
          Jedyny problem jest taki, że to najlepiej wyposażona przychodnia w
          moim mieście - też tomograf i chirurg ze specjalizacją... I co z
          tego, skoro zapominają o jakości i podstawowych zasadach.
          • mist3 Do nusiekpusiek 11.11.07, 15:07
            Do nusiekpusiek.
            Współczuję Ci, ale czy powiedziano ci co było przyczyną śmierci suni? Uczulenie
            na znieczulenie? Posunięte ropomacicze? Zła kondycja suni?
            Nikt nie twierdzi, że zabiegi nie mogą skończyć się źle (z tym, że kastracja
            jest o wiele prostsza niż sterylizacja), tak jak i u człowieka - zdarza się, że
            przy prostej operacji wyrostka człowiek umiera. Bo człowiek i zwierzę to nie
            maszyna i nie da się wszystkiego przewidzieć.
            Jednak opinia weterynarza, że kastrowanie zwierzęcia to robienie mu krzywdy to
            poglądy rodem sprzed kilkudziesięciu lat. Wszędzie na świecie zabiegi te są
            prowadzone standardowo i nikt takich pojęć jak 'krzywdzenie zwierzęcia' nie
            używa. Oczywiście ważne jest, by przed operacją wiedzieć o plusach i minusach,
            szansach i zagrożeniach. Ważne by zrobić konieczne badania. Ale nie można też
            mówić, że skoro sunia zmarła w czasie (czy po) operacji - to sterylizacja
            generalnie jest złem. Jest to zabieg, który pomaga zwierzęciu żyć w spokoju, ale
            jak każdy zabieg może się skończyć śmiercią, to jest ryzyko które my właściciele
            musimy wziąć na nasze barki, a uczciwy weterynarz o nim poinformuje, a jeśli
            pójdzie coś nie tak - uczciwie powie, co było tego przyczyną.
            • nusiekpusiek Re: Do nusiekpusiek 11.11.07, 15:18
              mist3 napisała:

              > Do nusiekpusiek.
              > Współczuję Ci, ale czy powiedziano ci co było przyczyną śmierci
              suni? Uczulenie
              > na znieczulenie? Posunięte ropomacicze? Zła kondycja suni?
              > Nikt nie twierdzi, że zabiegi nie mogą skończyć się źle (z tym, że
              kastracja
              > jest o wiele prostsza niż sterylizacja), tak jak i u człowieka -
              zdarza się, że
              > przy prostej operacji wyrostka człowiek umiera. Bo człowiek i
              zwierzę to nie
              > maszyna i nie da się wszystkiego przewidzieć.
              > Jednak opinia weterynarza, że kastrowanie zwierzęcia to robienie
              mu krzywdy to
              > poglądy rodem sprzed kilkudziesięciu lat. Wszędzie na świecie
              zabiegi te są
              > prowadzone standardowo i nikt takich pojęć jak 'krzywdzenie
              zwierzęcia' nie
              > używa. Oczywiście ważne jest, by przed operacją wiedzieć o plusach
              i minusach,
              > szansach i zagrożeniach. Ważne by zrobić konieczne badania. Ale
              nie można też
              > mówić, że skoro sunia zmarła w czasie (czy po) operacji - to
              sterylizacja
              > generalnie jest złem. Jest to zabieg, który pomaga zwierzęciu żyć
              w spokoju, al
              > e
              > jak każdy zabieg może się skończyć śmiercią, to jest ryzyko które
              my właściciel
              > e
              > musimy wziąć na nasze barki, a uczciwy weterynarz o nim
              poinformuje, a jeśli
              > pójdzie coś nie tak - uczciwie powie, co było tego przyczyną.

              Miała tylko sterylizację, a przy okazji "zaszycie" przepukliny
              pępkowej. Zmarła 5 dni po operacji na niewydolność nerek. Tak
              stwierdzono. I stwierdzono, że... "bardzo nam przykro"...
              Ale to chyba dłuższy temat i na razie nie mam na niego siły.
              Wiem, że i kastracja i sterylizacja zapobiegają ewenualnie
              nowotworom. Wiem. Wszystko wiem, bo ten temat już przerobiłam na
              własnej (psiej) skórze.
              Tylko problem w tym, że cokolwiek wybiorę, w mojej sytuacji okazuje
              się niwłaściwe. Już pomijam męża w tym momencie, bo to kompletne
              nieporozumienie. No ale jak ktoś nie ma szcześcia w życiu, to nie
              ma, choćby kupę książek przeczytał na temat tego, jak być
              szczęśliwym.
              Pozdrawiam.
            • nusiekpusiek Re: Do nusiekpusiek 11.11.07, 16:53
              "to jest ryzyko które my właściciele musimy wziąć na nasze barki, a
              uczciwy weterynarz o nim poinformuje, a jeśli pójdzie coś nie tak -
              uczciwie powie, co było tego przyczyną"

              Właśnie. Wzięłam na barki to ryzyko, ale nie umiem sobie z tym
              wszystkim teraz poradzić. Staram się, ale mi nie wychodzi. Zero
              powodzenia. Żałuję, że nasze kochane zwierzaki nie mogą same o sobie
              decydować.
              • mist3 Re: Do nusiekpusiek 11.11.07, 20:15
                Nie masz racji. Wyszło Ci wiele w życiu, choćby to, że miałaś suczkę, której
                zdecydowałaś się zoperować przepuklinę i wysterylizować nie narażając na
                cierpienia z powodu tej właśnie przepukliny, niechcianych ciąż czy ropomacicza.
                Zrobiłaś o wiele więcej niż zrobiłoby (choćby w przypadku tej przepukliny) wielu
                właścicieli psów w Polsce, którzy pozwalają im cierpieć, bo szkoda pieniędzy na
                weterynarza i to 'przecież tylko pies.'
                Być może Twoja sunia zmarłaby z powodu tej niewydolności nerek później, a może
                to Ty też musiałabyś podjąć decyzję o jej uśpieniu. I znowu 'wyszłoby ci' bo
                zrobiłabyś wszystko, żeby Twoja psinka nie cierpiała. Gdyby trafiła na kogoś
                innego to pewnie by takiej szansy nie miała (jak wielu ludzi w Polsce traktuje
                swoje chore zwierzęta, nie muszę ci chyba pisać).
                Więc wyszło ci wiele - dałaś dom zwierzęciu, które tego potrzebowało, był to dom
                wspaniały, zrobiłaś wszystko by poprawić jakość jej życia.

                Mam nadzieję, że jak już dojdziesz do siebie, to na twojej drodze znajdzie się
                kolejny potrzebujący pies, któremu znowu zapewnisz to, czego najbardziej
                potrzebuje - miłość i troskę.
                • barbara7 Re: Do nusiekpusiek 11.11.07, 22:13
                  Niusiekpusiek, zajrzyj do gazetowej poczty, napisałam Ci e-maila. Bólu nie ukoi,
                  ale może trochę go osłabi.
                  • nusiekpusiek Re: Do nusiekpusiek 11.11.07, 23:44
                    Zajrzałam, przeczytałam parę razy - odpisałam dwa razy ( to samo).
                    Nie wiem czy poszło, bo nie mam w wysłanych. Napisz czy doszło.
                    Baaaardzo Ci dziękuję.
                • nusiekpusiek Re: Do nusiekpusiek 11.11.07, 23:53
                  Naprawdę dziękuję. Nie miałam nawet pojęcia, że chociaż w wirtualnym
                  świecie znajdę kogoś, kto doda mi otuchy i pocieszy. Dziękuję.
                  • nusiekpusiek Re: Do nusiekpusiek 11.11.07, 23:55
                    To było do mist3.
    • anna.jozwik Re: Kastracja spaniela 12.11.07, 01:11
      Sądzę, że najbardziej humanitarną rzeczą, którą możesz teraz zrobić
      dla swego spaniela, to właśnie kastracja.
      Twój pies jest obdarzony silnym instynktem płciowym, który każe mu
      się rozmnażać i jest to najsilniejszy instynkt, w który wyposażone
      sa zwierzęta, wazniejszy nawet od instynktu zaspokajania głodu -
      dlatego Twój pies stracił apetyt.
      Twój pies codziennie czując zapach suczki z cieczką strasznie się
      meczy i strasznie przeżywa to, że nie moze swego najsilniejszego
      instynktu zaspokoić. To tak jakby wygłodzonemu człowiekowi pokazywac
      ciągle półmisek smakowitych potraw zza grubej szyby.
      Dlatego też kastracja przyniesie psu wreszcie wielką ulgę i jeszcze
      raz powtórzę - jest to najbardziej humanitarna rzecz jaką możesz
      teraz zrobić dla swego psa. Link do dobrej kliniki w Poznaniu
      poniżej:
      www.klinwet.pl/go.php/pl/klinika.html
      • salma75 Re: Kastracja spaniela 12.11.07, 10:37
        anna.jozwik napisała:

        > Sądzę, że najbardziej humanitarną rzeczą, którą możesz teraz zrobić
        > dla swego spaniela, to właśnie kastracja.
        > Twój pies jest obdarzony silnym instynktem płciowym, który każe mu
        > się rozmnażać i jest to najsilniejszy instynkt, w który wyposażone
        > sa zwierzęta, wazniejszy nawet od instynktu zaspokajania głodu -
        > dlatego Twój pies stracił apetyt.
        > Twój pies codziennie czując zapach suczki z cieczką strasznie się
        > meczy i strasznie przeżywa to, że nie moze swego najsilniejszego
        > instynktu zaspokoić. To tak jakby wygłodzonemu człowiekowi pokazywac
        > ciągle półmisek smakowitych potraw zza grubej szyby.
        > Dlatego też kastracja przyniesie psu wreszcie wielką ulgę i jeszcze
        > raz powtórzę - jest to najbardziej humanitarna rzecz jaką możesz
        > teraz zrobić dla swego psa. Link do dobrej kliniki w Poznaniu
        > poniżej:
        > www.klinwet.pl/go.php/pl/klinika.html

        No ja nie wiem czy to uczciwe zamieszczać tak publicznie link do kliniki, Pani
        doktor...Sczególnie Pani chyba jednak nie powinna nikogo wyróżniać i polecać. Co
        by tu nie mówić, to jednak reklama...:/. Tym bardziej, że klinika na Mieszka
        jest (delikanie napiszę) kontrowersyjna, są inne miejsca w Poznaniu naprawdę
        godne polecenia. Gdyby ktoś był zainetersowany mogę mailem przesłać kilka adresów...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka