Dodaj do ulubionych

"słodki oddech" u kota....

11.11.07, 19:45
Właśnie Mop mruczy mi do ucha...i czuję ten
tytułowy "słodki"oddech... Ma problemy z układem mocowym, jutro
jedziemy znowu do lekarza, ale ciekawa jestem co to może byc i czy
mam byc zaniepokojona.:)
Obserwuj wątek
    • nusiekpusiek Re: "słodki oddech" u kota.... 11.11.07, 19:47
      To może być mocznik we krwi, ale lepiej, żeby go nie było.
      Pozdrawiam.
    • anna.jozwik Re: "słodki oddech" u kota.... 12.11.07, 00:47
      Jeśli kot ma problemy z nerkami, to może mieć prawdopodobnie
      mocznicę. W trakcie mocznicy podwyższa się we krwi poziom mocznika i
      kreatyniny, których organizm nie jest w stanie samodzielnie usunąć
      przez chore i niewydolne nerki. Dlatego też mocznik zaczyna wydalać
      sie przez błony sluzowe, także tez w jamie ustnej. Wówczas brzydki
      zapach jest wyczuwalny także dla człowieka.
      Poza tym przycyzna tego zapachu mogą byc tez np. bakterie w jamie
      ustnej, kamień nazębny, chore dziąsła itd.
    • nusiekpusiek Re: "słodki oddech" u kota.... 13.11.07, 22:43
      No i co z tym kotkiem? Nic nie piszesz...
      • mariolka99 Re: "słodki oddech" u kota.... 15.11.07, 08:40
        Jeszcze nic, bo lekarz do którego mam isc wyjechał.
        Tydz temu Mop nie mógł "sie wysikać:)", pojechaliśmy w nocy na nocny
        dyżur weterynarza, pobrał krew, dał antybiotyk i środki
        przeciwzapalne. Na drugi dzień pojechaliśmy tam znów, była pani
        doktor, stwierdziła stan zapalny układu moczowego i znowu dała
        zastrzyki. A do domu (dlatego szukałam innego lekarza) dała
        antybiotyki i -tu uwaga- stwierdziła że da mi przeciwzapalny, ale
        mogabym dawać no-spe, z tym ze ta jes gorzka i będzie się ślinić.
        Rany, jakoś nie mam zaufania do kogoś kogo jest obojętne czy kot
        dostanie przeciwzapalny czy rozkurczowy lek...
        Po 3 dniach podwania amoksycyliny z kwasem klawulanowym młody dostał
        koszmarnego rozwolnienia, a uwierzcie-długowłosy kot+rozwolnienie to
        nie jest fajna sprawa..:)
        No wiec niestety musiałam odstawic antybiotyk, a w miedzyczasie
        polecany prez kumpelkę doktor wyjechał... No, ale młody bryka,
        skacze i je 2 razy tyle co zawsze, wiec spokojnie czekamy do
        poniedziałku....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka