Dodaj do ulubionych

Kiedy toksoplazmoza zagraża człowiekowi

22.11.07, 09:30
Dziewczyna z pierwszego roku weterynarii twierdzi, że tokso można
się zarazić tylko przez kilkanaście godzin od zarażonego kota, potem
kot wytwarza odporność, jest nosicielem ale już nie zaraża.
Znajome kociary wyśmiały moją ostrożność w stosunku do ulicznych
kotów dopiero co zabranych na tymczas - będąc w ciąży w pierwszym
trymestrze nie chciałam za bardzo ryzykować i brać koty na kolana i
przytulać. Niektóre z tych kotów były w domu dopiero od dwóch,
trzech godzin.
Wiem, że jak zapytam ginekologa o tokso i koty to mi powie
standardową obiegową opinię, że trzeba uważać ale ja chcę wiedzieć
jak to jest naprawdę - kiedy kot faktycznie może zarazić a kiedy nie
i czy moja ostrożnosć miała podstawy czy złośliwości koleżanek-
kociar są zwyczajnie nie na miejscu.
p.
Obserwuj wątek
    • basset2 Re: Kiedy toksoplazmoza zagraża człowiekowi 22.11.07, 11:42
      myślę że tu masz odpowiedź:)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=35201779&v=2&s=0
    • anna.jozwik Re: Kiedy toksoplazmoza zagraża człowiekowi 24.11.07, 01:38
      Od kota można się zarazić tylko wówczas, kiedy wydala on zakaźne
      oocysty. Kiedy to się dzieje? Tylko podczas pierwszego zarażenia się
      kota toxoplazmozą, co zazwyczaj ma miejsce w bardzo młodym wieku
      kotka, w wieku kilku lub kilkunastu miesięcy. Zazwyczaj wówczas
      dochodzi do biegunki, z którą wydalane są oocysty. Po kilku dniach
      biegunka mija i kot oocyst juz nie wydala, a co za tym idzie
      przestaje być potencjalnym niebezpieczenstwem dla człowieka.
      Jeśłi jestes w ciąży, rzeczywisćie na Twoim miejscu nie
      ryzykowałabym konatktu z ulicznymi kotami o ktorych nic nie wiesz.
      Zbadaj u siebie poziom przeciwiciał p/ko toxoplazmie.
      • bszalacha Re: Kiedy toksoplazmoza zagraża człowiekowi 04.12.07, 22:31
        Nie wiem,co prawda jak ani kiedy się zaraziłam ale było to powodem
        przedwczesnego,martwego porodu mojego pierwszego dziecka/nikt tego
        wtedy nir diagnozował poza weterynarzami/.W drugiej ciązy wyszlo,że
        mam tokso,pamiętam,że lekarz odstąpil od prowadzenia ciąży...
        tak,czy owak,dzięki weterynarzowi uwierzyłam,ze mogę to leczyć i tak
        też się się stało.Urodziłam zdrowe dzieci/lecząc się w ciązy/.
        Możliwe,że moja mama miała podobny problem,bo poroniła pierwsze
        dziecko.Tę chorobę mają podobno kobiety na fermach drobiu,nie tylko
        więc koty są nosicielami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka