Dodaj do ulubionych

proszę o radę, bo już nie wiem, co robić

26.01.08, 21:22
moje dwie kicie maja lyse brzuszki w okolicy pomiedzy tylnymi lapami, to tego
dosc czesto jak na moj gust drapia sobie uszy, czasem jedenj albo drugiej
zdarzy sie kichnac. poszlam z nimi do weta, powiedzial, ze kotki wygryzaja
sobie futerko z nudow/stresu (co zostalo potwierdzone obecnoscia futra w
kale). natomiast na kichanie zapisal scanomune 1/2 tabletki co drugi dzien. na
fuertko dal tran i kerabol. dodatkowo jako pierwszy punkt kuracji zalecil
wpuszczanie kotow na dwor. powiedzialam mu, ze nie chce ich wypuszczac, bo
mieszkam prawie w centrum warszawy i, mimo posiadania rozleglego podworka,
koty zawsze widze bawiace sie na ulicy, na przyklad czajace sie pod autami
albo przebiegajace przez jezdnie. dodatkowo, kiedy je wypuszczalam, starsza
kotka pojawiala sie w domu tylko na posilki i nie jest to przesada mojej
strony, nie dawala sie nawet poglaskac reszcie domownikow. wet zalecil spacery
nas szelkach jako kompromis, skonczylo sie wielka draka i checia kotow powrotu
do domu. w takiej sytuacji wet zalecil kupno akwarium, w trakcie tworzenia
ktorego jestem. ale czy to cos da? czesc domownikow mowi, ze jestem okrutna,
bo trzymam koty na sile w domu, ale one nawet nie drapia, ze chca wyjsc. nie
wiem, co moge zrobic, zeby moje koty nie byly nieszczesliwe. prosze o
powstrzyamnie sie od triumfujacych glosow ze strony zwolennikow bezwzglednego
wypuszczania kotow na dwor. moze jestem egoistka, ale chce miec koty, a nie
dzikusy, ktorym w dodatku w kazdej chwili cos sie moze stac. czy jest jakas
szansa na rozwiazanie tej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • bobralus proszę o radę, bo już nie wiem, co robić 26.01.08, 21:52
      oczywiscie akwarium po, to aby mialy kocia tv, jakies zajecie. rybki beda przed
      nimi zabiezpieczone. wet powiedzial, ze "akwarium wprowadza duzy spokoj". pomysl
      o tyle oryginalny, co chyba sensowny. zobaczymy
      • anna.jozwik Re: proszę o radę, bo już nie wiem, co robić 27.01.08, 03:13
        Dobrze, że dodałaś, ze to akwarium to dla rybek, bo juz myslalam, że
        chcesz tam koty zamknąc żeby miec z nmi spokój ;-)))
        Mam pytanie. Czy pomiędzy kotami występuje jakas rywalizacja,
        agresja, bitwy, potyczki, agresywne zachowania? Wtedy rzeczywiscie
        stres trzeba byloby wziąć pod uwage.
        Jeśłi chodzi o nudę... Koty to zwierzęta które generalnie uwielbiają
        sie nudzić i tę nudę przesypiać. Nuda więc nie stanowi jakiegos
        wikeszego problemu, biorac pod uwage, ze koty potrafia przesypiac do
        20 godzin na dobe...
    • jul-kot Re: proszę o radę, bo już nie wiem, co robić 27.01.08, 03:29
      Witam,
      Nie wypuszczaj kotów i zmień weta.
      Być może to wylizywanie futerka na brzuchu wynika ze stresu, ale
      często jest wynikiem bólu brzucha i trzeba to dokładnie sprawdzić.
      Futro w kale - jest zawsze, bo koty połykają martwe włoski w czasie
      codziennej toalety.
      Scanomune, to immunostymulator, podnosi odporność organizmu, powinno
      się podawać codziennie po jednej kapsułce, takie jest zalecenie
      producenta, niektórzy weterynarze polecają oszczędnościowo po pół
      kapsułki, ale tyle to ja daję malutkiemu kotkowi. I tak substancji
      czynnej, czyli beta-glukanu jest tam mało, nie wytworzy się
      odpowiednie stężenie w organizmie ...
      Po co robisz sobie kłopot z tym akwarium, kup kotom zabawki,
      piłeczki, myszki, zabawki wiszące, może być nawet zwinięta i
      związana skarpetka na sznurku.
      Pozdrawiam, Juliusz.
    • baremi Re: proszę o radę, bo już nie wiem, co robić 27.01.08, 08:14
      Witaj,
      a czy to wygryzanie futerka w połączeniu z kichaniem nie jest jakąś alergią? Ja niczego nie sugeruję, ale tak tylko się zastanawiam czy jest to możliwe?
      Na Twoim miejscu też bałabym się wypuszczać koty. Też mieszkam w centrum miasta od ponad dwóch lat i wprowadziłam się tu z dwiema kotami, które były wychodzące, bo miszkałam za miastem. O dziwo, najstarsza, wtedy 10-letnia, łatwo zaakceptowała nowe warunki, młodszą wtedy półtoraroczną nauczyłam chodzić na smyczy, ale sama z tych spacerów zrezygnowała. Kładła się i już.
      Co do akwarium - może wystarczy najmniejszy rozmiar z jednym bojownikiem? Łatwo takie urządzić i oczyścić, nie wymaga specjalnego oprzyrządowania, a bojownik woli być sam. Ale z moich obecnie trzech kotek, tylko jedna czasem siada i patrzy, kiedyś codziennie teraz coraz rzadziej. Jeśli w ogóle warto zakładać akwarium.
      Swoim zafundowałam prawdziwe drzewo - w wielkiej donicy wypełnionej kamieniami przykrytymi okrągłym kawałkiem szorstkiej wykładziny stoi z przyciętymi konarami (można przymocować do ściany). Jest to odpowiednio przycięte drzewo, które trzeba było wyciąć u znajomych w ogrodzie. Można na nim kłaść lub wieszć coś tam. Bardzo je lubią a wygląda interesująco w mieszkaniu :)
      A poza tym lubią żeby z nimi gadać, no i gadam. Jakoś po takich 'rozmowach' mniej się kłócą między sobą przez jakiś czas ;)
      Może jeszcze ktoś podrzuci coś od siebie, jakiś pomysł na dobre życie kotów w mieszkaniu, skoro taka jest konieczność.
      Pozdrawiam.
      • bobralus do Pani weterynarz 27.01.08, 10:13
        moja dwa kotki to mama i corka i po odstawieniu malej owszem zaczela sie gehenna
        - mama jak tylko widziala mala to zaczynala warczec i zwiewala z domu na kilka
        godzin, a ze widziala ja za kazdym razem jak tylko przyszla do domu to efekt byl
        wlasnie taki, ze przychodzila tylko jak ja glod przycisnal. potem sytuacja sie w
        miare unormowala, czasem sie popraly i podczas takiej jednej bojki mama
        uszkodzila corce nos i ta sie tak wkurzyla, ze teraz mamusia zaczela sie jej
        bac. wygladalo to tak, ze koty robily siku pod siebie jak tylko sie zobaczyly,
        obie potem sie trzesly i walilo im serducho. podjelam drastyczne srodki czyli
        zero wypuszczania i zainstalowalam dyfuzor feliway i w ciagu tygodnia sytuacja
        sie uspokila. teraz nie ma problemu - czesto spia razem, liza sie nazwajem,
        czesto cos razem knuja wesolo. czasem w nocy sie zapedza w zabawie (strasznie
        szaleja noca) i slysze jakis krotki wark, ale tak to jak na moj gust jest juz ok.
        w domu zawsze ktos jest, jesli tylko nie spia, to zawsze cos robimy razem, na
        przyklad uwielbiaja patrzec jak cos gotuje albo sprzatam, zabawek maja zatrzesienie.
        co do alergii tez mnie to dziwi, ze wet o tym nie pomyslal, koty sie drapia w
        uszach, kichaja, wyrywaja sobe te wloski. mala zreszta nawet nie zaczela na
        dobre wychodzic wiec w zasadzie nie ma za czym tesknic.
        Starsza ma dobre rtg.
        Nie wiem, co to moze byc, ale fakt faktem, ze starsza prawie przestala kichac od
        kiedy siedzi w domu. Wczesniej wpadala prawie ze w spazmy, teraz sa to
        pojedyncze kichy od czasu do czasu.
        Akwarium kupilam malutkie wsadze tam kilka neonkow, tylko nie wiem co zrobie,
        jak sie okaze, ze te neonki tez sie stresuja...

        widział kto takiego kotka?
        • mist3 Re: do Pani weterynarz 27.01.08, 14:24
          ja też na twoim miejscu starałabym się szerzej zdiagnozować problem.
          Kot musi być maksymalnie, ale to maksymalnie zestresowany, żeby wygryzać sobie
          futro, raczej jest to objaw choroby a nie stresu.
          Jak bardzo się martwisz o to, że koty się nudzą to po prostu organizuj im
          zabawy, zapewnij wypasiony drapak (jak tu ktoś wcześniej proponował), na który
          się można wspiąć, zeskoczyć itd.
          Moja kotka jest sama, z różnych względów, i czasem też coś pomarudzi, ale sobie
          'pogadamy', pobiegamy po mieszkaniu i już jest zadowolona. Wypuszczanie jej na
          zewnątrz jest u mnie absolutnie wykluczone, ze względu na jej charakter oraz
          nasze miejsce zamieszkania, ale sobie radzimy bez tego i bez akwarium :)
    • monikawet Re: proszę o radę, bo już nie wiem, co robić 27.01.08, 22:06
      Nie znam kotów śpiących 20h na dobę..chyba,że są wyjątkowo chore i wycieńczone...Przy takich wyłysieniach trzeba rozważyć :dermatozy psychogenne,zmiany hormonalne(czy wyłysienia są symetryczne?),zmiany grzybicze...Bardzo rzadko tak objawia się alergia pokarmowa...
      • bobralus Re: proszę o radę, bo już nie wiem, co robić 27.01.08, 22:25
        u starszej kotki wylysienia sa symetryczne (Wygladaja wrecz jakby ktos
        specjalnie je tam wycial, delikatnie ceiniujac od srodka plamy do zewnatrz), u
        mlodszej jest to po prostu przerzedzony kwadrat, ale teraz mocniej sie im
        przyjrzalam i w zasadzie to co uwazalam za calkowicie lysy placek, pokryte jest
        delikatnym puszkiem. u starszej kiedy patrzy sie na nia od tylu, widac, ze
        wylysienie doszlo rowniez do gornego obszaru tylnych nozek. rowniez na okolo
        sutkow (tylko tych w okolicy tylnych nog) w promieniu okolo 2-3mm sa lyse. ale
        kotki zawsze maja tam chyba troche obszaru bez futra tylko teraz to mocniej
        widac, kiedy futerko w tych miejscach jest przerzedzone. wszedzie indziej kotki
        maja futerko wzorowe, blyszczace, geste i mile w dotyku. wet postawil diagnoze
        dermatozy psychogennej. powiedzial, ze nie ma potrzeby robic testow
        hormonalnych, jesli bedzie futerko w kale, to wszystko jasne - wygryzaja sobie.
        • monikawet Re: proszę o radę, bo już nie wiem, co robić 27.01.08, 22:59
          Starsza kotka jest po sterylizacji?/Nie zaszkodzi pobrać włosów ze zmienionych
          miejsc do badania,wykluczyć grzybicę.Trzeba przyjrzeć się również karmie(choć
          przy tego typu zmianach rzadko jest alergia pokarmowa).A na koniec brać pod
          uwagę zmiany psychogenne..Włosy w kale,o ile nie stosujesz odkłaczaczy-są u kota
          zawsze...
          • bobralus Re: proszę o radę, bo już nie wiem, co robić 27.01.08, 23:42
            odklaczaczy nie stosuje, obie sa po sterylizacji. czyli ma pytac weta o testy na
            grzybice? obie jedza royal canin "od zawsze"a zmiany zauwazylam dopiero jakis
            czas temu, starsza kcihala juz do wakacji. dziekuje za rady. moje teraz
            przesypiaja na oko jakies 16 godzin, moze wiecej. cos tam zjedza, zalatwia sie,
            pokreca, polasza a potem zajmuja strategiczne pozycje i lulu.
            • monikawet Re: proszę o radę, bo już nie wiem, co robić 28.01.08, 15:39
              bobralus napisała:

              > odklaczaczy nie stosuje, obie sa po sterylizacji. czyli ma pytac weta o testy n
              > a
              > grzybice? obie jedza royal canin "od zawsze"a zmiany zauwazylam dopiero jakis
              > czas temu, starsza kcihala juz do wakacji. dziekuje za rady. moje teraz
              > przesypiaja na oko jakies 16 godzin, moze wiecej. cos tam zjedza, zalatwia sie,
              > pokreca, polasza a potem zajmuja strategiczne pozycje i lulu.


              Są rzeczy ,które w pierwszym rzędzie należałoby wykluczyć...i Twój wet. raczej o
              tym wie...;-)Jeśli nie ma wyraźnych zmian zapalnych na skórze,na "pierwszy
              ogień" idzie badanie włosa w kierunku grzybicy,potem alergia na pokarm...Jeśli
              zmiany są symetryczne rozpatruje się przyczyny hormonalne...związane w tym
              przypadku być może ze sterylizacją.Na koniec dermatozy psychogenne..
              • jul-kot Re: proszę o radę, bo już nie wiem, co robić 29.01.08, 01:57
                Witam,
                Niestety ten wet wielu rzeczy nie wie:
                Nie wie, że kotów domowych nie powinno się wypuszczać, bo nie pożyją
                długo, a ponadto do tego potrzebne są dodatkowe szczepienia często
                powodujące mięsaki. No chyba, że zależy mu na kasie i celowo to
                przemilcza ...
                Nie wie, że włosy w kale kota są zawsze, nawet jeśli dostaje
                odkłaczacze, bo one tylko ułatwiają przejście włosów przez przewód
                pokarmowy, a nie likwidują ich. Włosy w kale nie są żadnym dowodem
                na nic. Nie ma ich tylko ciężko chory kot, który już się nie myje ...
                Nie wie, że wylizywanie brzucha może świadczyć o jego bolesności i
                najpierw należy wykluczyć tego typu przyczyny, zanim zacznie się
                szukać uczuleń i dermatoz ...
                Nie wie, jak dawkuje się scanomune, nie wiadomo, po co go zalecił,
                skoro takie dawkowanie jest nieskuteczne ...
                Zmieniłbym weta.
                Pozdrawiam, Juliusz.
                • bobralus Re: proszę o radę, bo już nie wiem, co robić 29.01.08, 07:27
                  dziekuje za rady jul-kocie i w ogole wszystkim. lekarza bym chetnie zmienila,
                  tylko zupelnie nie wiem, gdzie sie wybrac, kolejni lekarze ujawniaja kolejne
                  niekompetencje (np. na sggw kotu perskiemu nie umieli za przeproszeniem wsadzic
                  odpowiednio termometru, powiedzieli, ze ma jakies 36 stopni, ale ze oni za pol
                  godziny zamykaja, ale uprzejmie wskazali najblizsza lecznice, gdzie okazalo sie,
                  ze kotka ma prawidlowa temp., a do tego jest juz ktoryms z rzedu zwierzakiem
                  wysylanym tam w ten sposob). jak na razie efektem leczenia kotow specyfikami
                  zapisanymi przez weta jest rozwolnienie. mysle ze wybiore sie z nimi do
                  polecanej w ktoryms watku lecznicy na modzelewskiego. moze ktos ma inny pomysl,
                  gdzie moge sie wybrac ze swoimi kociakami? mieszkam niedaleko metra pole
                  mokotowskie.
      • rezurekcja Re: proszę o radę, bo już nie wiem, co robić 27.01.08, 23:06
        monikawet napisała:

        > Nie znam kotów śpiących 20h na dobę..

        Nasz Gruby chyba tyle przesypia. Budzi sie do karmienia i na
        pieszczotki. Potem myk za szafe i spi. Gruby ma z 8 lat. Jest
        zdrowy.
        Reszta (3 sztuki) tez sie nie kwapi do jakichs zabaw. Reszta w
        wieku zblizonym. Sa zdrowe i sprawne, jesli nie liczyc tego, ze
        Lala kuleje, odkad ją znamy. Nie przeszkadza jej to skakac po
        meblach.
        • bobralus po wizycie 29.01.08, 21:32
          bylam z kotkami u innego weta. rozowlnienia dostaly najprawdopodobniej od
          omeganu, wiec do odstawki poszedl. mlodsza kotka jest calkowicie zdrowa, a to co
          poprzedni lekarz okreslil jako wylysienie jest normalnym futerkiem, ktore nie
          odroslo jeszcze po sterylce. starsza obejrzal i powiedzial to samo - ze wyglada
          na wylizane przez nia i najprawdopodobniej robi to z nudow. oprocz tego tez jest
          zdrowa. zatwierdzildawkowanie scanomune jako prawidlowe. ogolem kazal dac kotom
          spokoj i wrzucic na luz. koty nie wygladaja na chore, sa dziarskie, maja apetyt,
          chec do zabawy i pieszczot. mam nadzieje, ze kicia sie odstresuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka