04.03.08, 21:38
Witam.
Mój 9-cio letni ratlerek ma od roku jaskrę, niestety powiedziano mi w
przychodni, że tego się nie operuje, gdyż operacja taka nie przynosi żadnych
efektów. Pies tylko sie namęczy, szkoda pieniędzy, bla, bla. Do tej pory
kazano podawać mu klarin i jakieś krople do oczu, ale jaskra się powiększa, na
dworzu przewraca się np. o krawężniki, bo ich nie widzi. Szkoda mi maleństwa,
w domu czuje się pewniej, pomagam mu jak mogę. Czy macie jakiś pomysł, jak mu
pomóc? Chociażby jakiś środek hamujący postęp tej przeklętej jaskry, która
ogranicza świat mojemu zwierzątku...
Obserwuj wątek
    • rezurekcja Re: Jaskra 04.03.08, 21:57
      iranda napisała:
      > Mój 9-cio letni ratlerek ma od roku jaskrę, niestety powiedziano
      mi w
      > przychodni, że tego się nie operuje, gdyż operacja taka nie
      przynosi żadnych
      > efektów.

      Ja sie na psiej jaskrze nie znam, ale moja babcia lata cale
      chorowala na jaskre, zadnej operacji jej nie proponowano, natomiast
      musiala regularnie zakrapiac Pilokarpine do oczu i nie mniej
      regularnie pojawiac sie u lekarza na badaniach kontrolnych.

      > w domu czuje się pewniej, pomagam mu jak mogę.

      W domu nie nalezy zmieniac ustawienia sprzetow, skoro pies nie
      widzi. Nie powinno byc "zawalidrog" tam, gdzie on sie porusza.
      Spytaj oze na dogomanii o opieke nad niewidzacym psem, przypuszczam,
      ze tam lepeij Ci doradza.

      > Czy macie jakiś pomysł, jak mu pomóc?

      Skonsultowac sie z jakims innym lekarzem, jesli to mozliwe.

      > Chociażby jakiś środek hamujący postęp tej przeklętej jaskry, która
      > ogranicza świat mojemu zwierzątku...

      Pilokarpina to ludzki lek, psu moze nie pomoc a nawet wrecz
      przeciwnie.
      • iranda Re: Jaskra 04.03.08, 23:37
        Dziękuję za błyskawiczną odpowiedź, wiem, że rzeczy typu "zawalidroga" być nie
        może, jakoś musimy z tym żyć. Postaram się coś dalej robić w tym kierunku, bo
        serce mi się ściska, jak na niego patrzę.
        • avasawaszkiewicz Re: Jaskra 05.03.08, 11:28
          Skąd jesteś? Jakie konkretnie drugie kropelki psiak dostaje? Jakie ma ciśnienia w gałkach ocznych??? Czy było to badane? Czy było może wykonywane usg oka? Czy to oby na pewno jaskra a nie jakaś zmiana rozrostowa narastająca od tyłu gałki ocznej?
          Jeśli jesteś z okolic Warszawy poleciłabym Ci konsultację u okulisty zwierzęcego dr Garncarza www.garncarz.pl
          Pozdrawiam - Ava
          • iranda Re: Jaskra 05.03.08, 21:35
            Jeśli chodzi o ciśnienie w gałkach ocznych, to nikt mi o tym nie mówił, o usg
            nawet mowy nie było. nazwę kropli podam jutro............ nie pamiętam. jestem z
            Łodzi, może tu też gdzieś mogę się zwrócić o pomoc. Dzięki za zainteresowanie.
            Bardzo chętnie skorzystam z porady okulisty zwierzęcego, chciałabym, żeby ktoś
            kompetentny pomógł Gustawowi. Tak go kocham... Odezwę się jutro, obiecuję.
            Pozdrawiam Izabella.


            PS. Wolałabym pomoc uzyskać w Łodzi, bo niestety mój pies strasznie boi się
            podróżować, obawiam się, że serce, które też ma w nieciekawej formie może
            odmówić mu posłuszeństwa. Dlatego nie zamierzam wozić go do Warszawy, przepraszam.
            • iranda Re: Jaskra 06.03.08, 21:30
              W sumie nic nowego, czy nikt nie zna okulisty w Łodzi?
            • avasawaszkiewicz Re: Jaskra 06.03.08, 21:55
              No to jakie krople dostaje???
              To w jaki sposób postawiona została diagnoza jaskra???
              Jakie dokładnie objawy dokuczają psu???
              Obawiam się, że nie ma stricte okulisty w Łodzi.
              Pozdrawiam - Ava
              • iranda Re: Jaskra 08.03.08, 21:03
                Quinax, tak nazywają się krople, które przepisano mojemu zwierzątku, zamiast
                źrenic ma białe plamy, więc chyba na tej podstawie stwierdzono jaskrę. Nie
                jestem ekspertem, ale widzę co się z Nim dzieje np. na dworzu, boi się
                wychodzić, nie czuje się pewnie, raczej stara się chodzić przy nodze,lub przy
                jakichś stałych zabudowach, więc chyba naprawdę Jego pole widzenia jest bardzo
                ograniczone:((
                Dzisiaj np. zaczął się dławić, chyba z nerwów, jak wyszłam z Nim na spacer,
                boższzz , to jest tragiczne, do tej pory uwielbiał wychodzić na dwór, a teraz...?
                POMÓŻCIE..................


                PS. Jak wracam z pracy, to patrzy w przestrzeń, reaguje na mój głos...
                • rezurekcja Re: Jaskra 08.03.08, 23:01
                  iranda napisała:

                  > Quinax, tak nazywają się krople, które przepisano mojemu
                  zwierzątku, zamiast
                  > źrenic ma białe plamy, więc chyba na tej podstawie stwierdzono
                  > jaskrę.

                  Zaraz, chyba nastapila jakas pomylka.
                  JAskra pl.wikipedia.org/wiki/Jaskra
                  moze prowadzic do slepoty.
                  Ale Twoj pies dostal krople na zaćme
                  pl.wikipedia.org/wiki/Za%C4%87ma
                  i te biale oczy, o ktorych wspominasz to chyba jednak od zacmy...

                  > ale widzę co się z Nim dzieje np. na dworzu, boi się
                  > wychodzić, nie czuje się pewnie, raczej stara się chodzić przy
                  nodze,lub przy
                  > jakichś stałych zabudowach, więc chyba naprawdę Jego pole widzenia
                  jest bardzo
                  > ograniczone:((

                  Jest slepy :((((
                  Powinnas prowadzac go tylko na smyczy i w czasie spaceru czesto do
                  niego mowic, zeby wiedzial, ze jestes blisko. Mozesz mowic
                  cokolwiek, chodzi o to, zeby mial kontakt z Toba.
                  Zmiane kierunku ruchu sygnalizuj moze najpierw glosem (np. tędy) i
                  leciutkim szarpnieciem smyczą. Komendy wydawaj glosno i wyraznie.
                  Mozesz tez probowac uczyc go "prawo"i "lewo", ale to troche moze
                  potrwac.
                  Powinien tez znac komende "wracamy", zeby zawrocil.


                  > Dzisiaj np. zaczął się dławić, chyba z nerwów,

                  Jak to wygladalo? A nie wciagnal czegos z trawnika?
                  Musisz zwraca wieksza uwage na to, po czym idziecie i w miare
                  mozliwosic tak prowadzic, zeby omijac jakeis zawalidrogi,
                  nierownosci, kaluze.

                  > boższzz , to jest tragiczne, do tej pory uwielbiał wychodzić na
                  dwór, a teraz..
                  > .?
                  > POMÓŻCIE..................

                  Iranda.
                  Glownym zmyslem psa jest wech. Pies poznaje swiat wechem. Wzrok
                  jest wazny ale nie najwazniejszy. Twoj pies da rade, bo inne tez
                  zyly ze slepota.
                  Od kiedy pies jest niewidomy?

                  > PS. Jak wracam z pracy, to patrzy w przestrzeń, reaguje na
                  > mój głos...

                  Odzywaj sie zaraz po wejsciu do mieszkania.
                  Czesciej do niego mowcie.
                  Nie przemeblowywac mieszkania.
                  Moze radio zostawic wlaczone, keidy zostaje sam? Zeby nie bylo
                  takiej naglej ciszy.

                  Głaski dla Gustawa.
                • avasawaszkiewicz Re: Jaskra 09.03.08, 12:46
                  Nic dodać nić ująć od postu Rezurekcji.
                  Przypominam, że jego problemem raczej nie jest JASKRA!!!, która jest bardzo
                  bolesna! Uff
                  3majcie się pozdrawiam - Ava
                • rezurekcja jeszcze dodam 09.03.08, 20:58
                  iranda napisała:

                  > zamiast źrenic ma białe plamy, więc chyba na tej podstawie
                  > stwierdzono jaskrę.

                  Jaskra jest zwiazana ze zwiekszonym cisnieniem w galce ocznej.
                  Przpuszczam, ze gdyby pies mial jaskre, tarlby oczy lapami lub
                  inaczej sygnalizowal, ze cos jest nie w porzadku. Zeby zmierzyc
                  cisnienie w oczach psa, trzeba by go chyba premedykowac, znaczy sie
                  oszolomic, bo "na trzezwo"nie pozwolilby sobie niczego wlozyc do
                  oka, a cisnienie bada sie w ten spsob, ze okulista pryska
                  znieczulaczem na galke oczną i przyklada do oka na chwile specjalny
                  cisnieniometr.

                  > nie czuje się pewnie, raczej stara się chodzić przy nodze,lub przy
                  > jakichś stałych zabudowach,

                  Pomyslalam, ze moze trzeba by chodzic stala trasa, taką, ktorą pies
                  zapamiaeta i bedzie sie na niej czul coraz pewniej. To bedzie nudne,
                  ale trudno. MOzna tez wybrac jakeis trzy trasy: poranną,
                  popoludniową i wieczorna, ale trzeba wtedy trzymac sie z zelazną
                  konsekwencja kolejnosci tras, zeby pies sie nie pogubil.
                  Ja swojemu psu, mimo ze on widzi, mowie, ze teraz idziemy "na
                  stadion, albo "na tory" albo "na łączke". Czasem nie mowie nic,
                  kiedy nie wiem, ktoredy pojdziemy, ale jakos tak ustalilo sie, ze
                  wieczorem obchodzimy trase wokol kosciola.

                  Co do okulisty-weterynarza: jest to dosc rzadko wybierana
                  specjalizacja. Najbardziej znany jest oczywiscie dr Garncarz.
                  www.garncarz.pl/
                  O lekarzy z Łodzi musisz spytac n a forum lokalnym Łodz albo
                  poszukac w Internecie. Moze nie byc.

                  tu dyskusja na dogomanii, ale skromna
                  www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=6523
                  Kiedy chodzilam z psem na szkolenie, nasz trener opowadal, ze
                  szkolil kiedys włascicieli psa niewidomego. Kiedy mi sie to
                  przypomnialo, pomyslalam sobie,ze mozesz spytac jakiegos trenera, ja
                  sugeruje p. Zofie Mrzewinska, bo akurat do niej jest kontakt w
                  internecie
                  zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/ z boku jest :"napisz do mnie"
                  moze ona bedzie umiala podpowiedziec, jak ulatwic zycie niewidzacemu
                  psu. Alb omoze znac kogos, kto takiego psa mial i odesle Cie do
                  niego.
                  Moze spytaj tez na forum dogomanii. Tam sie trzeba zalogowac, zeby
                  moc pisac.
    • iranda Re: Jaskra 09.03.08, 23:04
      Ok, ok, dzięki. Muszę się z tym przespać, niestety nie mogę ustalić stałych pór
      spacerów, bo moja praca na to nie pozawala, mam bardzo niedogodne godziny pracy.
      Będę pomału relacjonować postępy Gustawa.
      Jeszcze raz dziękuję za zaangażowanie i prawdziwą chęć pomocy.
      • agni_me Re: Jaskra 09.03.08, 23:26
        Postępy Gustawa? Na bogów, irando, umówże się z dr. Garncarzem, daj psu lekki
        środek uspokajający i przywieź psa na porządne badanie do W-wy. Gotowa jestem
        (po starej czatowej znajomości) służyć transportem z jakiegoś dworca albo co.
        Szkoda psa na weta orzekającego jaskrę i leczącego zaćmę. No.
        • iranda Re: Jaskra 10.03.08, 21:45
          Dzisiaj mam "lepszą" rewelację, Gustaw ma problemy z sercem, dokładnie
          niedoczynność zastawek sercowych, grozi mu zawał, a ten lekarz rozpoznał
          faktycznie zaćmę. Kazał oczywiście zakraplać Quinax, ma sprowadzić specjalną
          karmę odchudzającą, może da radę Mu pomóc, jak nie, dziewczyny, to ja już jestem
          zombie.....


          pozdrawiam serdecznie, agni_me, dla Ciebie super specjalne:))))
          • rezurekcja Re: Jaskra 19.03.08, 16:31
            iranda napisała:

            > grozi mu zawał,

            niewatpliwie dostal leki.
            Stosujemy dozywotnio.

            > ma sprowadzić specjalną karmę odchudzającą,

            zatem koniec z dojadaniem!
            Waga jest istotna przy problemach sercowych.

            > może da radę Mu pomóc, jak nie, dziewczyny, to ja już jestem
            > zombie.....

            Iranda, zachowaj spokoj, bo inaczej nie mozna. Wsyscy sie
            starzejemy, a na starosc rozne organy wysiadaja. Niestety.
            Warto sie skontaktowac z drem Garncarzem, np.przez maila, i
            spytac, co on sadzi na temat operacji zacmy przy Gutkowych
            problemach z sercem.
            Sciskam Cie. Glaski dla Gustawa.
            • iranda Zaćma i serducho... 19.03.08, 21:28
              Bardzo, bardzo dziękuję za zainteresowanie moim problemem, wiem, że nie jest on
              najważniejszy na tym forum. Bicard, to dostaje mój Gucio. Czuje się dużo, dużo
              lepiej, wariuje po każdym posiłku, je bardzo małe porcje, ale po każdym jedzonku
              wynajduje nową zabawkę, a ma ich bardzo dużo. Bawi się z rozsądkiem, jak tylko
              się zmęczy odpoczywa. to bardzo mądry pies, choć taki malutki:) Tłumaczę mu, że
              nie może jeść za dużo, bo idzie wiosna i muszę mieć z kim chodzić na spacerki:)
              Kocham Go bardzo i zrobię wszystko, żeby mu pomóc:)

              Będę w kontakcie, pozdrawiam serdecznie, ircia:)
              • iranda Re: Zaćma i serducho... 20.03.08, 21:15
                sorki, Bemecor, tak nazywa się ten lek, tamten miałam pod ręką i mi się
                pomyliło. Tyle tych lekarstw tu leży, że czasami mi się mylą, na szczęście nie
                przy podawaniu:)))
              • rezurekcja Re: Zaćma i serducho... 20.03.08, 22:23
                iranda napisała:

                > Bardzo, bardzo dziękuję za zainteresowanie moim problemem, wiem,
                że nie jest on
                > najważniejszy na tym forum.

                Iranda, kazdy problem ze zwierzem na tym forum jest najwazniejszy.
                Tyle, ze czasem niektore watki mozna szybko zakonczyc, bo problem
                jest nieskomplikowany.

                > Czuje się dużo, dużo
                > lepiej, wariuje po każdym posiłku,

                moze ta jego niechec do spacerow byla spowodowana zla praca serca?
                Slaby byl i nie mial sily?...

                Odzywaj sie.
                • iranda Re: Zaćma i serducho... 21.03.08, 20:21
                  raczej ociężały, i czuje się bardzo niepewnie na dworzu, bo mało widzi.
    • iranda Re: Jaskra 17.03.08, 21:16
      Może nie będzie tak źle, tłumaczę Guciowi, że to dla jego dobra i jakoś wcina tą
      karmę, leki też mu podaję, trochę więcej przestrzeni mu zrobiłam w domu. Pacjent
      spisuje się bardzo dobrze:) Pozdrawiam serdecznie, iranda
      • avasawaszkiewicz Re: Jaskra 19.03.08, 11:44
        Oczywiście ta sprawa sercowa u Twojego psiaka to poważna sprawa ale nic się tym
        nie denerwuj tylko konsekwentnie ułatwiajmy temu serduszku pracę. Jakie leki
        psiak dostaje?
        Wspaniale, że wzieliście się za odchudzanie. Proszę tylko KONSEKWENTNIE do tego
        podchodzić. Pamiętaj psu NIC NIE BĘDZIE jeśli nic nie zje przez 3 dni. Tym
        bardziej jeśli ma miskę pełną jedzenia. Grunt aby pił.
        Jesteśmy z Tobą i ucałowania dla Gutka.
        Pozdrawiam - Ava
    • przemek_ex Re: Jaskra 21.08.08, 12:59
      przydatne wiadomości na temat jaskry
      expertia.pl/strefa/material/czym-jest-jaskra-i-jakie-czynniki-sa-powodem-jej-
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka