iranda
04.03.08, 21:38
Witam.
Mój 9-cio letni ratlerek ma od roku jaskrę, niestety powiedziano mi w
przychodni, że tego się nie operuje, gdyż operacja taka nie przynosi żadnych
efektów. Pies tylko sie namęczy, szkoda pieniędzy, bla, bla. Do tej pory
kazano podawać mu klarin i jakieś krople do oczu, ale jaskra się powiększa, na
dworzu przewraca się np. o krawężniki, bo ich nie widzi. Szkoda mi maleństwa,
w domu czuje się pewniej, pomagam mu jak mogę. Czy macie jakiś pomysł, jak mu
pomóc? Chociażby jakiś środek hamujący postęp tej przeklętej jaskry, która
ogranicza świat mojemu zwierzątku...