kate2003
03.09.03, 22:40
Witam,
Mój króliczek-miniaturka od pewnego czasu choruje. W związku z tym mam do
pytanie.
Otóż, jakiś czas temu bardzo powiększyło mu się jąderko (wet określił, że
jest nawet 10 razy większe niż powinno być). Z początku weterynarz
powiedział, że to zapalenie jądra i trzeba będzie raczej wykastrować,
ponieważ później może się z tego rozwinąć jakiś nowotwór. Króliś dostawał
antybiotyk przez 2 tygodnie, dostał też zastrzyk przeciwbólowy,
przeciwzapalny oraz jakiś zastrzyk w jąderko. Jednak to nie pomogło, jąderko
nie zmniejszyło się i kastracja była nieunikniona! Dwa dni przed kastracją
zdenerwowałam się jeszcze bardziej, ponieważ króliś zaczął robić siusiu na
czerwono, a właściwie bardziej na pomarańczowo (robił często, ale niewiele).
Bałam się, że za długo z tym wszystkim czekaliśmy. W dzień kastracji wet
stwierdził u niego PROSTATĘ i powiedział, że po kastracji wszystko powinno
się unormować i wszystko będzie dobrze.. Mówił to tak jakby był pewien
swojej diagnozy i rokowań. Po zabiegu przez 2-3 dni chodziłam z
króliczkiem na zastrzyki przeciwbólowe, a za ok. 10 dni poszłam z nim na
zdjęcie szwów. Jednak minął już ponad miesiąc, a króliczek nadal załatwia
się na jasno-czerwono. Jak byłam z nim na zdjęciu szwów to mówiłam, że cały
czas tak się załatwia, ale wet powiedział, że schodzi mu to z nasieniowodu i
nie mam się czym martwić. Ale jak długo może mu to schodzić???!!!
Faktycznie, że przez pewien czas załatwiał się normalnie, ale nie trwało to
długo. Czasem załatwia się też na brązowo, a teraz znowu na jasno-czerwono!
Przed chorobą nie miał tego typu problemów. Nie wiem, co robić?? Czy
rzeczywiście mojemu królisiowi wszystko się unormuje i będzie zdrowiutki?
Czy nic groźnego nie zagraża mojemu maluszkowi? Chcę dać mocz do badania,
ale nie wiem, czy mi się uda pobrać jego próbkę. Czy ewentualnie robić
jeszcze jakieś badania? Muszę powiedzieć, że u nas w Trójmieście wszystko
się u weterynarzy wymusza, nawet jeśli chodzi o koty i wszelkie badania
robią baaaardzo niechętnie, a co dopiero, jeśli chodzi o króliczka?! Aha, od
ok. 3 lat mój króliczek ma jeszcze pewne problemy z robieniem kupek. Często
męczyły go zbyt częste cekotrofy lub czasami te kupki mają różne kształty i
różną wielkość, a potem przez pewien czas wszystko powraca do normy. Miał
robione USG brzuszka, ponieważ wet podejrzewał, że może to być zator lub
nawet jakiś nowotwór, ale całe szczęście badanie wyszło OK, jedynie miał
lekkie gazy i właściwie tak do końca sytuacja się nie wyjaśniła. W sumie
było to trzy lata temu, ale może te jego problemy mają jakiś związek z
obecną sytuacją?! Bardzo się martwię i boję o moje maleństwo!!! Króliczki są
przecież takie delikatne. Bardzo proszę o pilne odpowiedzi na moje pytania.
Z niecierpliwością będę czekać.
Z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam,
Kasia