minge77
25.04.08, 13:12
Witajcie, mam ogromny problem z moim półtorarocznym spanielem. Od samego zakupu cos z nim było nie tak, przede wszystkim bardzo brzydko smierdział, potem doszedł do tego świad skóry i rany , które powstawały w miejscach gdzie intensywnie sie drapał. Weterynarz po wykluczeniu nóżeniowca i swierzbowca zapisywał rózne leki, miedzy innymi Ketokonazol. świąd troche ustapił , smród pozostał. Natomiast teraz choroba jakby zaatakowała z podwójną siłą, wypada mu w ogromnych ilościach sierść,tworzą sie rany,psiak niemozliwie sie drapie. Badania wykazały grzyba microsporum oraz jakąs bakterie. Nastepna dawka leków ale przyznam , że czarno to widzę, lekarz również - zasugerował rozważenie uspienia. Mam dobre checi stawienia czoła tej chorobie, może ktoś z Was ma jakies doświadczenie w walce z tym uporczywym grzybem, bardzo prosze o pomoc,bo ogromnie przywiążalismy sie wszyscy do naszego pupila i nie łatwo mi bedzie podjąc decyzje o ew. uśpieniu.