amadobo
03.05.08, 13:05
Mój pies znalazł pisklątko. Łyse, ślepe. Leżało na ścieżce a w pobliżu nie było widac gniazda, z którego mogło wypaść, więc nie wiem co to za "rasa". Mąż przyniósł je do domu. I teraz nie wiem co z nim zrobić: karmić i ratować czy zostawić. Jest dość żwawe, otwiera dzóbek i popiskuje. Dałam mu dwie muchy i ugotowałam jajko, z którego żółtko daję mu po kawałeczku, jak otworzy dziobek. Trzymam go w beciku z waty. Myślałam, żeby go karmić pokrojoną dżdżownicą a w poniedziałek, jeśli ptaszek przeżyje, kupię w sklepie wędkarskim robaki. Poradzcie, co robić....