Dodaj do ulubionych

zatrucie rododendronem

11.09.08, 11:17
moj kot zatrul sie rododendronem
czy ktos ma doswiadczenia w leczeniu?
Obserwuj wątek
    • marzenia11 Re: zatrucie rododendronem 11.09.08, 11:25
      Na pewno ma wet, pędź do weta, a jak już jesteś po wizycie to napisz jakie zastosował leczenie. trzymam kciuki za zdrowie kota, pozdrawiam
      • tralalumpek Re: zatrucie rododendronem 11.09.08, 11:26
        kot jest u weterynarza i nie moge go od niego zabrac zeby przewiez
        do kliniki toks., stan nie pozwala a lekarz sobie nie radzi
        • marzenia11 Re: zatrucie rododendronem 11.09.08, 11:34
          cholera, może zadzwoń do tej kliniki toksykacyjnej i zapytaj co w tej sytuacji robić. Tu na forum możesz długo czekać na odpowiedź, trzymajcie się. A jakie mial/ma objawy?
          • tralalumpek Re: zatrucie rododendronem 11.09.08, 11:43
            klinika toks., wiedzac ze kot jest u innego lekarza, nic ci nie
            powie, mozesz kota przewiez na wlasna odpowiedzialnosc,
            tego ryzyka nie moge podjac w tej chwili

            objawy opisze pozniej - czas w tej chwili mnie goni
    • anna.jozwik Re: zatrucie rododendronem 13.09.08, 02:37
      Nigdy nie słyszałam o klinice toks.? dla zwierząt. Może w Twoim mieście jest
      pierwsza w Polsce? Gdzie mieszkasz?
      Skąd wiesz że lekarz wet sobie nie radzi, jakie zastosował leczenie, w jakim
      stanie jest kot, jakie ma objawy, w jakim jest wieku?
      • tralalumpek Re: zatrucie rododendronem 13.09.08, 23:14
        nie mieszkam w polsce
        kot na rok i 10 miesiecy
        lekarz sobie nie radzil bo:
        - kiedy zadzwonilismy w poniedzialek do niego ok godz 19.00 i
        podalismy objawy (slinotok, rozszerzone zrenice, drzenie, ...)
        odeslal nas do nastepnego dnia do godz. 9.00 bo tak zaczynal
        praktyke w ordynacj
        - kiedy pojawilam sie u niego nastepnego dnia o 9.00 kot dostal
        zastrzyk na obnizenie temp (42°) i atropine i pan doktor zaczal mu
        sciagac kamien z zebow!!! uszkadzajac przy tym dolne dziasla
        (sciagal u gory) , dr dal za wygrana i wyslal nas do domu
        to tak jakby umierajacemu zaczac czyscic buty zeby lepiej wygladal
        - kiedy popoludniem objawy sie zaostrzyly i kot stal sie agresywny,
        wystraszony, tracil kontakt z otoczeniem, slinotok przeksztalcik sie
        w pianotok pobieglam do lekarza spowrotem, kot dostal antybiotyk
        (raczej oslonowo)
        - biegunka, krew w moczu, ataki starszliwe leki, wrazenie ze kot
        przestaje widziec otoczenie i nie ma z nim kontaktu
        - kot byl w ordynacj od wtorku wiecz. do czwartku wiecz., w tym
        czasie lekarz:
        - doprowadzil do odwodnienia kota, uszkodzen rogowki- wysuszenie
        oczu...
        - stracilismy 5 dni!!

        w czwartek wieczorem przenioslam kota do kliniki

        objawy zaniku miesni, zaatakowana watroba, serce, uklad nerwowy
        dzisiaj stan sie nie pogorszyl ani nie polepszyl
        czekamy na reszte wynikow badan w poniedzialek
        nie potrafia postawic diagnozy, w poniedzalek bede wiedziec czy jest
        wykluczona toksoplazmoza
        • salimis Re: zatrucie rododendronem 15.09.08, 15:28
          Z tego co widzę to konowały zdarzają się w każdej dziedzinie medycyny.
          Życzę z całego serca aby udało się uratować kotka.Trzymam kciuki.
          • tralalumpek Re: zatrucie rododendronem 15.09.08, 16:38
            niestety, nie udalo sie kota uratowac
            dzisiaj w poludnie przy kolejnym ataku serce nie wytrzymalo
            wczoraj dzwonil do mnie glowny neurolog i powiedzial ze kot je, i
            stan sie nie pogorszyl, ozywil sie ale pojawily sie objawy te ktore
            miala tydzien temu (roszerzajace sie na pare sek. zrenice,
            strzepywanie glowa i slionotok), dzisiaj objawy weszly w drugie
            stadium - to w ktorym byla tez kiedy zostawilam ja w ordynacji-
            paniczny strach, rozszerzone zrenice...
            doszly kolejne wyniki badan - negatywna toksoplazmoza
            za tydzien beda wyniki sekcji, bede wiedzic moze co to bylo albo nie

            mam w domu jeszcze cztery koty, tina byla jednym z trzech koaciatek
            z miotu, rodzice i dwa pozostale jak widze trzymaja sie dobrze,
            wyniki sekcji sa dla mnie wazne bo boje sie o reszte kotow
            w tej chwili stracilismy najweselszego kota w stadzie
            • anna.jozwik Re: zatrucie rododendronem 16.09.08, 02:18
              Bardzo mi przykro, że tak się to skończyło :-(
              • tralalumpek Re: zatrucie rododendronem 16.09.08, 08:13
                a mnie przykro ze zaden lek. ktory tutaj zagladal nie byl w stanie
                nic na temat opisanych symptomow powiedziec, nawet nie bylo
                grzecznosciowego pytania skad wiem o uszkodzeniu watroby np, pewnie
                ze strachu ze wypisze wyniki badan krwi czy inne a i tak nie bedzie
                w stanie nic powiedziec,
                nie, nie oczekuje diagnozy przez internet, oczekiwalam odrobiny
                zainteresowania z podpowiedzia, moze jakas mala dygresja wychodzac z
                zalozenia ze z wielu uwag mozna cos wylowic a nie chowania glowy w
                piasek
                forum weterynaria ma opiekuna lekarza i skoro ten ma czas i ochote
                na zalozenie forum, dajac ludziom nadzieje na podpowiedzi (nie
                koniecznie rozwiazania) to .... to ja zmienilabym nazwe forum np
                na 'poopowiadajmy sobie co naszym zwierzakom dolega - nam sie ulzy'

                pozdrawiam i zycze zdrowych zwierzat , zeby nie szukac rozwiazan w
                pustych przestrzeniach
                • tenshii Re: zatrucie rododendronem 16.09.08, 10:35
                  To forum to dodatkowe zajęcie naszych "pań doktorek".
                  Mają swoją pracę "w realu" i tu przychodzą jak tylko mogą.
                  Po prostu nie zdąrzyły....

                  Trzymaj się
                • rezurekcja Re: zatrucie rododendronem 16.09.08, 23:27
                  tralalumpek napisała:

                  > a mnie przykro ze zaden lek. ktory tutaj zagladal nie byl w stanie
                  > nic na temat opisanych symptomow powiedziec,

                  symptomy moga wystepowac w kilku schorzeniach

                  > pewnie
                  > ze strachu ze wypisze wyniki badan krwi czy inne a

                  my tu czesto podajemy wyniki naszych zwierzat


                  > i tak nie bedzie
                  > w stanie nic powiedziec,


                  ale w realu lekarze tez nie wiedzieli, choc kota widzieli

                  > forum weterynaria ma opiekuna lekarza i skoro ten ma czas i ochote
                  > na zalozenie forum,

                  forum zalozyla Gazeta, a panie ekspertki zostaly poproszone o
                  wspolprace. To nie jest forum prywatne lekarek weterynarii.

                  > pozdrawiam i zycze zdrowych zwierzat , zeby nie szukac rozwiazan w
                  > pustych przestrzeniach

                  1. w sprawach naglych my konsultujemy sie z lekarzem w realu
                  2. na tym forum dopytujemy o rzeczy, ktore sa niejasne, prosimy o
                  sugestie, wyjasniamy sobie fizjologie itd. Pocieszamy sie w trudnych
                  chwilach. Diagnoz nie stawiamy, co najwyzej mozna domniemywac, co
                  komu dolega.

                  Wyrazy wspolczucia.
                  Wklejam pozyteczny link:
                  kocia_stronka.republika.pl/rosliny_trujace.html
    • tralalumpek wyniki sekcji i pytanie: diagnoza 26.09.08, 14:17
      wyniki sekcji(nie jestem lekarzem ani tlumaczem, tlumacze tekst z j.
      niemieckiego):

      kot rok 10 mies 23 dni, kotka
      dobrze odzywiona,w wysokim stopniu Hydrothorax, niewielki Ascites,
      sredniego stopnia alveoläres Lungenemphysem, nieskiego stopnia
      niedokrwienie organow, duze powiekszenie prawej komry serca,
      mniejsze powiekszenie lewej komry serca, zastawki bez zmian, w
      zoladku niewielkie ilosci jedzenia,uklad pok. prawie pusty, sreniego
      stopnia subakute Stauungsleber (zmiany watroba w wyniku zaburzen
      odplywu krwi z watroby...), niewielkie, nieropne zapalenie nerek i
      lekkie uszkodzenie klebuszkow nerkowych,
      Miesnie: olbrzymie Myolyse w wyniku degeneracji i obumierania
      wlokien miesniowych,
      Mozg: histologicznie wysokiego stopnia bielateralniesymetrycznie
      spongiiöse Dystrophie w Hippocampus z wysokim stopniu (olbrzymim)
      zanikiem komorek nerwowych i ich obumieraniem, inne czesci mozgu bez
      zmian

      Diagnoza: Zmiany w klatce piersiowej (plyn) mozna wyjasnic przez
      kardiale Insuffizienz, przyczyna obumierania komorek nerwowych jak
      rownoez ich zanik w mozgu jak rowniez zanik wlokien miesni
      szkieletowych jest niewyjasniony
      nie ma jednak zadnych wskazan w kierunku infekcji (np. FIP ) lub
      traumatycznego zdarzenia.

      Moglabym poprosic ewentualnie o interpretacje?
      • tralalumpek podnosze temat bo interesuje mnie zdanie lekarzy 28.09.08, 11:02

      • anna.jozwik Re: wyniki sekcji i pytanie: diagnoza 10.10.08, 16:29
        Tak jak juz w diagnozie napisano, niedokrwienie organów,
        powiekszenie obu komór serca i zastój krwi w wątrobie mozna
        tłumaczyć niewydolnością zarówno lewego jak i prawego serca. Kot
        musiał dłuższy czas chorowac na serce, na jego poważna niewydolnosc,
        skoro powiekszenie prawej komory było az tak zaawansowane.
        Niewydolnośc serca doprowadziła do zastoju krwi w watrobie, co z
        kolei spowodowało dysfunkcję wątroby i w jej następstwie
        prawdopodobnie wodobrzusze, choć to ostatnie mogło zostac takze
        wywołane przez zapalenie nerek i niewydolnosc kłebuszków nerkowych.
        Gabczasta dystrofia mózgu nasuwa mi automatycznie skojarzenie z
        prionami - koty również choruja na zakaźna gabczastą encefalopatię.
        Może warto byłoby próbki mózgu przebadac w kierunku prionów?
        Dystrofia komórek mieśniowych może następowac np. w wyniku wysokiej
        goraczki.
        Obumieranie komórek nerowywhc i mięśniowych może nastąpić równiez w
        wyniku zatrucia substancja chemiczną.
        • tralalumpek Re: wyniki sekcji i pytanie: diagnoza 10.10.08, 16:36
          gdyby bylo zatrucie to czy jest mozliwosc odratowania kota?
          • anna.jozwik Re: wyniki sekcji i pytanie: diagnoza 10.10.08, 16:44
            To zalezy od dawki trucizny, jej rodzaju, i szybkości reakcji na
            zatrucie.
            • tralalumpek Re: wyniki sekcji i pytanie: diagnoza 10.10.08, 17:00
              lekarz poweidzial mi ze nawet gdyby kot zatrul sie srodkami
              chemiczynmi to i tak bym go nie uratowala bo nie ma czegos takiego
              jak odtrutka
              kot zostal spisany od poczatku na straty
              dziwie sie jednak ze sekcja nie wskazuje jednoznacznie na przyczyne
              • basset2 Re: wyniki sekcji i pytanie: diagnoza 14.10.08, 10:01
                znalazłam takie informacje(wątek)i na pewno przydatne
                może sprawcą tragedii nie była roślina ale zjedzenie zatrutej myszy?

                forum.miau.pl/viewtopic.php?t=81944&postdays=0&postorder=asc&start=165
                można odratować zwierzaka
                • titu_titu Re: wyniki sekcji i pytanie: diagnoza 14.10.08, 12:36
                  Trutki na gryzonie bazują na kumarynach. Objawem takiego zatrucia jest m.in
                  skrwawianie się zwierzęcia. Moim zdaniem gdyby ten kot miał objawy zatrucia się
                  kumaryną, lekarze by je rozpoznali.
                  • tralalumpek Re: wyniki sekcji i pytanie: diagnoza 14.10.08, 14:40
                    kot nie zatrul sie mysza, w domu nie ma trutek na myszy ani myszy a
                    koty nie wychodzily do ogrodu od tygodnia (przed pierwszymi objawami)

                    wydaja mi sie ze cokolwiek to bylo blad polegal na tym ze zamiast
                    kota pod pache i do kliniki zadzwonilismy do najblizej nam
                    ordynujacego lekarza podajac objawy (jestesmy po przeprowadzce stad
                    nie znalismy lekarzy w najblizszym otoczeniu)
                    a lekarz wysluchal i zamiast szybko zareagowac kazal czekac do
                    nastepnego dnia....itd itp , ja glupia nastepnego dnia poszlam i
                    znowu odeslal mnie do domu z kotem zamiast 'przeplukac' kota juz
                    dzien wczesniej
                    szkoda gadac, kota nie ma, zal pozostal i do siebie i do lekarza
                    ja wtedy wrocilam po calym dniu szkolenia do domu i padalam na pysk
                    wiec myslenie bylo ograniczone stad reakcja - tel do wet, ale z
                    drugiej strony patrzac - nie majac nigdy takich doswiadczen, nie
                    znajac wczesniej symptomow zatruc....to wlasciwa reakcja kazdego
                    czyli tel do najblizszego weterynarza
                    kazdy z nas tez nie lata ze wszystkimi objawami do kliniki i
                    oczekuje ze lakarz pierwszego kontaktu wlasciwa diagnoze postawi
                    niestety, realia sa inne
                    dzisiaj bylismy koty zaszczepic, odnowic szczepienia i trafilismy na
                    calkiem 'normalne lakarki a sa tylko o 500 metrow dalej nize ten
                    nasz rpierwszy ktory odeslal mnie do domu....gdybym wtedy wiedziala


                    a tak poza tym to nasza forumowa lekarz pani ava , dzialajac
                    oczywiscie dobrowolnie na forum i nie majac oczywiscie obowiazku!
                    (jest mi to swiadome), nawet jednym zdaniem nie zareagowala na moje
                    wpisy i nawet nie odpisala jednym, ludzkim, adminowym .... czy
                    jakims tam innym zdaniem na mojego maila
                    ....a niesmak pozostal
                    pozdrawiam pania weterynarz, pracujac ze zwierzetami nie wolno
                    zapominac o ludzkich odruchach
                    • basset2 Re: wyniki sekcji i pytanie: diagnoza 15.10.08, 12:03
                      Do produkcji trucizn na gryzonie używa się przeważnie dwóch silnie
                      działających substancji: strychniny i kumaryny
                      składniki mogą występować razem bądż osobno
                      strychnina objawy: działa bardzo silnie na układ nerwowy, po
                      godzinie od spożycia zwierzę wykazuje dużą nerwowość, pobudliwość i
                      lęk.
                      pojawiają się bardzo silne skurcze i drgawki, ataki

                      kumaryna(substancja która uniemożliwia krzepnięcie krwi oraz
                      powoduje uszkodzenie drobnych naczyń krwionośnych i zwierzę umiera
                      na skutek wewnętrznych krwotoków)objawy:
                      krwawe odchody, wymiotowanie krwią, krwawienie dziąseł lub
                      pojawienie się na nich siniaków, pojawienie się czerwonych punkcików
                      na gałce ocznej
                      czas objawowy reakcji organizmu na trutkę jest kwestią osobniczą
                      nawet do 2 tygodni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka