Dodaj do ulubionych

moja kocia staruszka

11.09.08, 13:24
Wczoraj weterynarz ocenił wiek mojej koci na "nawet 11 lat". Z
tabeli odczytałam, że to odpowiednik ponad 60 lat ludzkich, czyli
moja kocia jest juz taką emerytką. Zgadzało by się to z jej
usposobieniem, które można podsumować "byle dobrze zjeść, a potem
spaciu i dajcie mi wszyscy spokój". Mimo to nie jest skarjnei
aspołeczna - zawsze wita mnie w drzwiach domu, bywa że odwiedza
kiedy przesiaduję w salonie, kiedy zawołam odpowiednio - przybiega z
nadzieją na jakis smakołyk.
Ostatnio dużo schudła - ze swoich max-osiągów ponad 4 kg zeszła do
obecnych ledwo-3kg.Martwiłam sie tym, ale wet którego wówczas
odwiedziłam, stwierdził, że jej nic nie jest i że "ten typ tak ma".
Ostatnio weta odwiedziłyśmy znowu, z powodu szczepień. Byłyśmy w tej
samej lecznicy, co ostatnio ale trafiłyśmy do innego weta. Ten zajął
się Kocią poważniej - zlecił badania krwi i moczu, zrobił zastrzyk,
zmienił karmę i zalecił podawanie dodatkowcyh medykamentów. To on
własnie ocenił, że Kocia może być nawet kocią nastolatką, tzn. miec
ponad 10 lat. Dzisiaj popołudniu druga tura zastrzyków i odbiór
wynikó badania moczu. Kocia siusia, "kupka" i ma niezmiennie dobry
apetyt, choć na tą poprzednią karmę (choć dobra, i tez
weterynaryjną) się krzywiła az musiałam ja dokarmiać smakołykami w
stylu wołowinka, tuńczyk, rybka gotowana, jajko.. Nie ma "płynących"
oczu ani noska.
Ale... próbuję się przestawić na myślenie, że mam w domu Kocię-
Emerytkę. CO to właściwie oznacza? Ile jeszcze zostało czasu? Czy
jej stan będzie się stopniowo pogarszać? Jak się będzie
czuć/zachowywać za...kilak lat? W jaki sposób...odejdzie?
Prosze o podpowiedzi właścicieli Kocich Emerytów
Obserwuj wątek
    • katia.seitz Re: moja kocia staruszka 11.09.08, 13:35
      Koty spokojnie dożywają 15 lat, a nawet dłużej. Tak więc, jeszcze
      nad jej odejściem się nie zastanawiaj - najprawdopodobniej czeka was
      jeszcze kilka wspólnych, radosnych lat ;)
      Dobrze, że ma staranną opiekę weterynaryjną. Dla kotów-seniorów są
      też specjalne karmy, ale nie mam pojęcia, czy rzeczywiście warto się
      na nie przestawiać.
      • titu_titu Re: moja kocia staruszka 11.09.08, 14:46
        Ja jednego z moich kotów adoptowałam przez forum Miau, miał już wtedy 11 lat -
        zmarła jego właścicielka. Dzisiaj Miluś ma 13 lat i nie widać u niego żadnych
        oznak starości. Owszem, jest śpiochem i obibokiem ale taką miał naturę zawsze.
        Z kolei kotka mojej mamy ma już 17 lat. Po niej widać że to staruszka, nie widzi
        już na jedno oczko, jest przygłuchawa i trochę mniej aktywna, dużo więcej śpi.
        Ale ogólnie jest w dobrym humorku, ma świetny apetyt, obudzona nachalnie domaga
        się pieszczot i nic nie wskazuje na to, by jej światełko świeciło coraz słabiej.
        Tak więc myślę, że kot zadbany i kochany może dożyć w dobrym zdrowiu sędziwego
        wieku, i na Twoim miejscu nie myślałabym jeszcze o nadchodzącej rychłej śmierci
        Twojego kota :)
    • mmaupa Re: moja kocia staruszka 11.09.08, 19:00
      Ponoc teraz szescdziesiatka to nowa czterdziestka :)

      Kotka mojej babci dozyla 21 lat. Wiec masz jeszcze szanse na kolejne 10 z emerytka.
    • jerrykot1 Re: moja kocia staruszka 12.09.08, 14:07
      w tym tygodniu był już taki wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=84319239&v=2&s=0
      11 lat to jeszcze nie ten wiek, żeby zdrowy i zadbany kot się
      starzał, spokojnie masz jeszcze przed wami dobrych kilka lat
      wspólnie:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka