Dodaj do ulubionych

Babeszjoza

26.02.09, 20:39
Mój pies już trzy razy miał babeszję i właśnie jest leczony po raz czwarty.Wcześniej dostał w odstępie 2-3 dni Imizol i antybiotyk po czym wracał do zdrowia ,tym razem jest inaczej. Weterynarz podał Imizol,antybiotyk i witaminy osłaniające wątrobę,która była powiększona.Zrobiliśmy badania krwi wszystko dobrze (tzn.Alat,Aspat,anzymy trzustkowe)tylko podwyższony mocznik i hematokryt w morfologii.Pies zaczął wracać do zdrowia.Dostał jeszcze kroplówkę i następnego dnia zaczęło się- pies wymiotował,przestał jeść,temperatura prawie 41,nie miał siły wyjść na spacer.Dostał kroplówkę,Imizol,antybiotyk,nospę i witaminy. Nie wiem w jakim odstępie czasu można podawać psu ten Imizol i po jakim czasie od podania tego leku można pobrać krew na obecność pierwotniaków? A jako,że jest tak silny to ile razy można go zastosować
Obserwuj wątek
    • avasawaszkiewicz Re: Babeszjoza 06.03.09, 11:30
      Opinii na ten temat jest pewnie tyle ilu lekarzy. Niestety często to życie je
      koryguje. U mnie w lecznicy staramy się aby Imizolu nie powtarzać. Powtarzamy
      badania krwi (wszystko w zależności od samopoczucia psa) na ogół badanie
      powtarza się po tygodniu i wówczas zależnie od wyniku powtórka Imizolu bądź też
      nie. Niestety babeszja z roku na rok jest coraz odporniejsza i coraz częściej
      pojawia się konieczność kilkukrotnego powtarzania w odstępach nawet kilku
      dniowych (podobnie z badaniami krwi). Niestety w tym wypadku nie my rządzimy,
      nie lekarz tylko ten potworny pierwotniak a my jedynie możemy się do nich
      dostosować. Musisz więc zaufać lekarzowi gdyż w tym przypadku nie mamy wyjścia.
      Musimy podjąć ryzyko podawania Imizolu (leku który nie jest obojętny dla
      organizmu) aby udało nam się zwalczyć zarażające bezpośrednio życiu zwierzęcia
      pasożyty.
      Jak ogólnie czuje się pies teraz?
      Pozdrawiam - Ava
      • izam7 Re: Babeszjoza 06.03.09, 19:26
        Witam!
        Pies nadal nie chce jeść ,zaczął duzo pić ,dużo śpi . Dostał wczoraj
        ostatni antybiotyk i miał zrobiony rozmaz w kierunku pierwotniaków-
        okazało się,że są pierwotniaki i dzisiaj została pobrana jeszcze
        krew na morfologie. Dowiedziałam się,że możliwe ,iż nie działa na
        psa Imizol i jest niezarejestrowany lek który można dostać w jakims
        gabinecie w W-wie.Czy może pani coś wie o tym leku?
        • avasawaszkiewicz Re: Babeszjoza 08.03.09, 23:46
          Nie wiem co Twój lekarz ma na myśli mówiąc o niezarejestrowanym leku. Na pewno
          macie do wyboru lek stosowany u ludzi (do kupienia w aptece na receptę) o nazwie
          ARECHIN. Środek ten działa pierwotniako-bójczo należy go brać codziennie.
          Pierwszego dnia pierwsza dawka i po 6 godzinach powtórka potem przez kolejnych 5
          dni. W przeciwieństwie do tych poniżej ten dostępny jest w szybkim tempie.
          Inne leki, które z kolei rzeczywiście nie są u nas bezpośrednio dostępne to:
          pentamidyna, diminazen oraz fenamidyna - tj; najczęściej stosowany poza
          Arechinem - Oxopirvedine lek dostepny na rynku Francuskim.
          Daj znać jak czuje się psinka.
          Pozdrawiam - Ava
          • izam7 Babeszjoza 13.03.09, 16:32
            Powtórzyliśmy badanie i w kolejnym wyszło,że pierwotniaków nie ma. Pies dostał lek sterydowy Dexawen,witaminy i kroplówki. Sikał i pił 5 razy więcej.Potem kolejne badania:mocznik(98,7) i kreatynina(2,3
            )oraz mocz bad.ogólne,w którym wyszedł ślad białka, erytrocyty świeże 10-20 i wyługowane oraz bakterie nieliczne. Dostaje karmę Hillsa k/d ale karmie go na siłę bo nie ma nadal apetytu. Nie jest osowiały ale widać ,że coś mu dolega.Sika już normalnie ale załatwia się nieregularnie. Jak już się załatwi to jest to zielone a z wierzchu czarne jak przypalone. Podczas ostatniego badania pobolewała go okolica wątroby i postanowiliśmy za radą naszej wet.zrobić ponowne USG.Może to coś wyjaśni, bo póki co to naprawdę nie wiemy co psu jest, czy to powikłania po babeszji tak długo się utrzymują ?? i czy jest to wyleczalne ??
            Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź!
            • claratrueba Re: Babeszjoza 14.03.09, 07:39
              I pierwotniak i leki uszkadzają wątrobę, objawy Twojego pieska na to wskazują.
              Moja suka dostawała Esseliv po zakończeniu leczenia, żeby szybciej się wątroba
              zregenerowała (ok. miesiąca). Jest to lek dla ludzi, b. skuteczny, ale kapsułki
              są duże i niepodzielne. U nas było możliwe zastosowanie go bo pies waży 35 kg.
              Jeśli Twój jest mniejszy, zapytaj weta o coś odpowiedniego.
              • izam7 Babeszjoza 16.03.09, 21:54
                Może w środę wyjaśni coś kolejne USG-czy to nerki czy wątroba. Twój pies miał już wcześniej babeszję?
                • claratrueba Re: Babeszjoza 17.03.09, 06:51
                  Mój kundelek przybłęda miał 3 razy, suka dwa. Mimo Frontline. W mojej okolicy
                  jest to
                  niemalże epidemia. U moich piesków nie było USG, miały robione badania krwi-
                  próby wątrobowe i piesek- badanie moczu.
                  • izam7 Babeszjoza 17.03.09, 10:37
                    Mój miał czwarty raz. W naszej okolicy to także epidemia.Miał dwukrotnie robione badania krwi i za każdym razem były w normie transaminazy-dot.wątroby i trochę podwyższone mocznik i kreatynina-dot.nerek. A na usg wątroba i śledziona były powiększone . Potem badanie moczu-w tym wyszło ,że obecna krew i ślad białka. Wet.już sama nie jest pewna czy to nerki wątroba czy może jeszcze cos innego.
                    Pozdrawiam :)
                    • krzaczekbzu Re: Babeszjoza 17.03.09, 16:01
                      Ale, Kochani, jak to jest-łapią kleszcza?
                      Bo mój miał babeszjozę z 3 lata temu, ale złapał kleszcza, ktorego
                      nie wykryłam. Był tak chory,ze ledwo odratowany,miał nawet
                      transfuzję krwi. Jakie leki dostal-nie pamiętam, ale wiem,ze ta krew
                      uratowała mu zycie.
                      Po jakims roku miał nawrót choroby, obajwilo się to tak,ze nagle
                      skoczek i szaleniec nie móg się podnieśc. Tym razem choroba miała
                      łagodniejszy przebieg.
                      Kleszcza nie widziałam, ale wet nazwał to "nawrotem" choroby.
                      Od kilku dni mój piesek nie chce prawie nic jesc, nawet mięska, ale
                      samopoczucie ma ogólnie doskonałe, kondycję fizyczną tez.
                      Zastanawiam się, czy to okoliczne cieczki tak na nigeo wpływają czy
                      tez cos tam się swięci z organizmie.
                      • claratrueba Re: Babeszjoza 18.03.09, 06:24
                        Tylko raz na te 5 przypadków znalazłam kleszcza- martwego. Fakt- pieski kudłate.
                        Jeden przypadek choroby był 2 dni po zakropleniu Frontline, jeden w trzecim
                        tygodniu. Zakraplam co 2 tyg i od 2 lat choroby nie było. Ale ze dwa razy
                        zrobiłam fałszywa alarm- tylko z powodu braku apetytu. No ale moje to żarłoki
                        tzw. odkurzacze miski więc jak nagle poszczą to jest b. podejrzane. Nie czekam
                        na objawy po tym jak owczarek moich znajomych 1 dnia nie jadł ale był b.
                        energiczny i wesoły, drugiego rano też, po południu trochę ospały a wieczorem
                        padł (we krwi była babbecia- wet zbadał ponieważ podejrzewali otrucie-
                        konfliktowy sąsiad).
                            • claratrueba Re: Babeszjoza 19.03.09, 07:16
                              Niestety trwałego zabezpieczenia nie ma. To pierwotniak, więc szczepionka jest
                              niewykonalna. Krople Frontline, Adventix moim zdaniem najlepsze. Obroże u mnie
                              nie wchodzą w grę bo psy zdejmują je sobie wzajemnie, spray niestety łatwo
                              przestaje działać kiedy psina zmoknie.
                          • lkt33 Re: Babeszjoza 19.03.09, 08:09
                            1.Są doustne środki p. Babeszji ale niestety w Polsce niedostępne 2. Można psa
                            zaszczepić p. babeszji. zapewniają odporność zdaje się na rok potem trzeba
                            powtarzać.Moim zdaniem jest to najlepsze bo na frontline i inne preparaty
                            pierwotniaki się uodporniły :(
                      • izam7 Babeszjoza 25.03.09, 17:31
                        Z naszym psiakiem było podobnie. Nie jadł kilka dni tylko chodził i wąchał wszystko -też pomyśleliśmy,że to przez suczki. A potem zaczęło się...też kleszcza ani śladu-ale wcześniej przy babeszjach też nie znaleźliśmy kleszcza na psie - uciekały z niego. Miał jednocześnie obróżkę i kropelkę.
                        Jesteśmy po drugim usg-wątroba mniejsza,śledziona też,nerki ok. Jeszcze dostał kilka razy antybiotyk i teraz jest znacznie lepiej.
                        Pies jest wesoły ,ma apetyt a za tydzień czeka nas jeszcze powtórka badań krwi i moczu. A tu kleszcze znów atakują...kilka dni temu,po spacerze na osiedlowym trawniczku w domu znalazłam 3 okazy:(
                        Czytałam sporo o tej szczepionce sprowadzanej z Francji PIRODOG-może ktoś już ją wypróbował??
            • avasawaszkiewicz Re: Babeszjoza 21.03.09, 12:31
              Owszem szczególnie przy tak długim problemie z Babeszją pierwotniak ten robi
              spustoszenie w całym organizmie. Złe samopoczucie wynika więc później nie tylko
              z samej obecności pierwotniaka (czy też już nie) ale również uszkodzenie wątroby
              nerek, śledziony --> leki przeciwko samemu pasożytowi też nie są obojętne.
              Musimy więc dać się psu zregenerować.
              3mam kciuki - Ava
              S daj znać jak tam u Was?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka