Dodaj do ulubionych

łapczywy szczeniak

03.04.09, 21:39
od trzech tygodni mam szczeniaka "westie". Pies ma blisko 4 miesiące, ale
zupełnie nie umie gryźć. Wszystko pochłania, jak odkurzacz, jest ciągle
głodny-ile by nie dostał tyle by zjadł. Zaczęły się biegunki i wymioty, gdy
podałam suchą karmę. Dopóki była zalewana gorącą wodą było ok. Musiałam wrócić
do gotowanego mięsa z ryżem. Ale jak go nauczyć, aby gryzł i jadł spokojnie?
Obserwuj wątek
    • rezurekcja Re: łapczywy szczeniak 04.04.09, 20:24
      asani40 napisała:

      > Pies ma blisko 4 miesiące, ale zupełnie nie umie gryźć. Wszystko
      pochłania, jak odkurzacz, jest ciągle
      > głodny-ile by nie dostał tyle by zjadł.

      Moj owczarek poniemiecki ma 13 lat i robi tak samo.


      > Zaczęły się biegunki i wymioty, gdy podałam suchą karmę.

      Zapewne z dnia na dzien zmienilas diete, dlatego zoladek zareagowal
      tak gwaltownie.
      Jesli chcesz przestawic psa na sucha karme, to przez kilka dni
      nalezy podawac karmy zmieszane, poczatkowo duzo starej, malo nowej
      i codziennie zmieniamy proporcje na korzysc nowej.
      Ilosc dzienna obu karm oczywiscie ma bzc rowna ilosci dziennej
      zazwyczaj podawanej, inaczej piesek w krotkim czasie zacznie sie
      toczyc.

      > Ale jak go nauczyć, aby gryzł i jadł spokojnie?

      Pies nie czlowiek.
      Malo psow gryzie i przezuwa kazdy kes. Nasze (łącznie mamy 3) z
      reguly lykaja. I leca do miski kolegi.
      Moj gryzie tylko orzechy i duze kawalki. Male lyka niczym odkurzacz.
      • asani40 Re: łapczywy szczeniak 05.04.09, 22:45
        Dziękuje!Myślę, że muszę uzbroić się w cierpliwość i stosować się do wskazówek.
        Wesołych Świąt!
        • magda79pn Re: łapczywy szczeniak 06.04.09, 09:19
          radzę iść do weterynarza mój spaniel też tak robił jak go kupiliśmy i okazało
          się że ma tasiemca.
          • claratrueba Re: łapczywy szczeniak 06.04.09, 15:02
            rezurekcja mądrze prawi. Młode psię głupie jest. Moją sukę przyzwyczaiłam do
            suchej karmy dając jej dosłownie po kilka, potem kilkanaście granulek. Najpierw
            łykała jak tabletki, powoli nauczyła się rozgryzać. Wtedy mieszaliśmy suche z
            rozmoczonym dając coraz więcej suchego, trwało to ze 3 miesiące. Trochę jak z
            niemowlakiem odstawianym od mleka, nie da się ot tak- z piątku na sobotę.
            • rezurekcja Re: łapczywy szczeniak 06.04.09, 19:42
              ALe moj niuniek sucha karme tez łyka...
              gotowane łykał, suche łyka...
              Rzuce gadowi czasem jaka chrzasteke lub malenka kosteczke obierana z
              miesa, a ten łyka... az sie wkurzam i tlumacze dziadowi, ze
              kosteczke trzeba pogryzc... jak do sciany.

              Natomiast zmieniajac karme - dzieki wiedzy nabytej na forum - zawsze
              robie to stopniowo.
              • claratrueba do rezurekcji 08.04.09, 06:53
                Jeśli łykane mu służy- niech sobie łyka na zdrowie. No chyba, że dajesz mu
                jakieś gule wielkości ziemniaka :) Ta kosmiczna prędkość jedzenia wynika z
                faktu, że masz psów kilka. Odzywa się atawizm- konkurencja pokarmowa obecna- kto
                zjada szybciej ten zjada więcej. To działa nawet jeśli pieski nie konsumują
                razem, wystarczy, że mieszkają na wspólnym terytorium. Miałam psa delektującego
                się jedzeniem wolno i statecznie, przybłąkał się drugi i stary zmienił się w
                odkurzacz miski z dnia na dzień, a nigdy nie jadały razem.
                • rezurekcja Re: do rezurekcji 08.04.09, 20:24
                  claratrueba napisała:

                  > Jeśli łykane mu służy- niech sobie łyka na zdrowie.

                  Jest u mnie 4. rok, łyka od poczatku i ma sie dobrze.

                  > No chyba, że dajesz mu jakieś gule wielkości ziemniaka :)

                  A nie, wtedy hrabia pospiesznie gryzie.

                  > Ta kosmiczna prędkość jedzenia wynika z faktu, że masz psów kilka.

                  Musze sprostowac: ja mam jedna sztuke, ale za to przejsciach, wiec
                  moj ma zakodowane trzeba jesc poki jest i szybko , bo moga zabrac.
                  Pozostale dwa maja moi rodzice na spolke z siostra. TAm jest owszem
                  konkurencja, bo sa jeszcze 4 koty...

                  > Miałam psa delektującego
                  > się jedzeniem wolno i statecznie, przybłąkał się drugi i stary
                  zmienił się w
                  > odkurzacz miski z dnia na dzień, a nigdy nie jadały razem.

                  Mysmy tak mieli z pierwszym kotem. Dostal kolezanke i nauczyl sie
                  szybko jesc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka