captiva
26.08.09, 15:28
Pisałam tutaj kiedyś o mojej 13-letniej suczce, która miała wzmożone
pragnienie.Po ponownym USG okazało się,że to nowotwór...guz w jamie
otrzewnej, który ostatnio znacznie się powiększył (z 6 do 13 cm)
oraz jakieś zmiany w nerce.Mój weterynarz już sugerował, że będziemy
musieli zastanowić się nad uśpieniem psiaka.Pies dostaje encorton
raz dziennie, enarenal, aspargin i karsivan.Póki co czuje się w
miarę dobrze,ma apetyt,chce się bawić, merda ogonem.Nie wiem
dlaczego weterynarz tak od razu zasugerował uśpienie.Myślałam,że to
jest ostateczność, kiedy już psiak naprawdęcierpi i nic nie można
dla niego zrobić.Zastanawiam się też dlaczego na przykład doktor nie
pomyślał o chemioterapii.Czy faktycznie nie ma sensu już żadne
leczenie?Trochę się w tym wszystkim pogubiłam.Czy naprawdę u
starszych psów nie prowadzi się żadnego leczenia takiego nowotworu i
czy wystarczy samo USG żeby widzieć,że już nie ma nadziei?