Dodaj do ulubionych

Pytanie do właścicieli owczarków niemieckich

30.08.09, 09:04
Jesteśmy z mężem właścicielami suczki (ma rok i cztery miesiące) tej rasy (ma
rok i cztery miesiące). I albo nie bardzo sprawdzamy się jako właściciele,
albo ten pies nie jest po prostu zbyt mądry. Wszystko niszczy- meble ogrodowe
są w opłakanym stanie, basen rozporowy został porozrywany. Za każdym razem
kiedy zbliża się do basenu jest karcona, albo karana zamknięciem w kojcu,
jednak nie daje to żadnego efektu- jak tylko spuści się ją z oka od razu do
niego wraca i rozrywa go dalej.
Przez pierwszy rok swojego życia mieszkała z teściami, ponieważ my dopiero w
tym roku przeprowadziliśmy się do domu z ogrodem. Nie miała większych
problemów z zaklimatyzowaniem się w nowym domu, zwłaszcza, że spędzała tu
przedtem sporo czasu, kilka razy nawet została tu na noc. Z tym, że u teściów
spała z nimi w mieszkaniu, a teraz ma swoją budę- do domu pies nie ma wstępu.

Chciałabym się dowiedzieć jaki jest sposób na to, żeby przestała wszystko
dookoła niszczyć i skąd może w niej brać się takie zachowanie. Czy ona z tego
wyrośnie? A może my popełniamy gdzieś jakiś błąd? Przez noc i część dnia jest
zamknięta w kojcu właśnie przez te swoje wybryki i przyznam, że nie poświęcamy
jej zbyt wiele czasu (ja jestem w ciąży i mamy małe dziecko,a mąż pracuje po
12 godzin dziennie), jednak zdawało by się, że kary przyniosą jakieś efekty.

Proszę o rady w miarę możliwości- temat psa jest powodem do coraz gorszych kłótni.
Obserwuj wątek
    • j_adore Re: Pytanie do właścicieli owczarków niemieckich 30.08.09, 09:32
      Chyba powinna wrócić do teściów. Rzeczywiście, Wy nie sprawdziliście się jako
      właściciele.
      Nie ma wstępu do domu? To po co Wam ona?
      Nie macie dla niej czasu? Szkoda psa. Niech wraca do Twoich teściów.
      Chyba, że zaczniecie psu poświęcać więcej uwagi i ...miłości. Bo tego też nie widać.
      • elohokla Re: Pytanie do właścicieli owczarków niemieckich 30.08.09, 09:39
        No, właśnie-takiej alternatywy nie ma, a nie widzę dobrego wyjścia w oddaniu psa
        do schroniska. "Dobre ręce" też mogą się nie znaleźć. Poza tym jakoś nie wierzę
        w to, że trafi faktycznie w dobre.

        Wolałabym to drugie wyjście- poświęcić jej czasu więcej. Dostęp do domu nie
        wchodzi w grę- dom mamy bardzo mały, zaraz będzie w nim dwójka dzieci. Pies miał
        być psem podwórkowym i tak musi zostać.

        Chciałabym naprawić w miarę możliwości to co zepsuliśmy, nie wiem po prostu od
        czego zacząć. Może poleci mi ktoś jakąś lekturę, albo rzuci kilka rad poza
        "poświęćcie jej więcej czasu".
        • j_adore Re: Pytanie do właścicieli owczarków niemieckich 30.08.09, 09:59
          Im dłużej pies będzie przebywał sam, w zamknięciu tym będzie bardziej dziki i
          zapomni to, czego nauczył się do tej pory. Nie da się wychować psa bez
          poświęcenia mu czasu.
          Ale może...opiekun(ka) do psa? Ktoś kto będzie przebywał z psem, wyprowadzi na
          spacer, wymęczy, wyszkoli. To jeszcze młody psiak i jemu się nudzi i pewnie
          czuje się oszukany: z łóżka do budy:(
          Był tu wątek o lekturach. Poszukaj.
          • tenshii Re: Pytanie do właścicieli owczarków niemieckich 30.08.09, 11:03
            Serdecznie współczuję psu. Tu nie pomoże ŻADNA lektura, bo każda lektura powie Wam dokładnie to samo: zacznijcie zajmować się psem.
            Nie rozumiem argumentu, że pies nie może mieszkać w domu. Znam wiele rodzin, mieszkających z dużym psem w mieszkaniu, w którym również są dzieci i wszyscy są szczęśliwi. Nikt nie robi nikomu krzywdy.
            Dzieci wspaniale rozwijają się przy psie. Nie zapadają na alergie. Uczą się odpowiedzialności, empatii, szacunku dla zwierząt.
            Nie wiem dlaczego chcesz to swoim dzieciom odebrać.
            Suka została przyzwyczajona do mieszkania w domu, do miłości, ciepła, bliskości ukochanych ludzi.
            Ty jej to odebrałaś, łącznie z rozrywką, więc zapewnia ją sobie sama.
            Po co Wam pies? Bo jest taka moda? Czy jako obrońca terenu? Kupcie sobie alarm.
            A dla psa widzę tylko dwa rozwiązania:
            1) oddanie psa w dobre ręce i uprzednia jego sterylizacja aby nie trafił do rozmnażalni jako żywy inkubator
            2) oddanie psa do fundacji, która zadba o to, żeby pies nie trafił do rozmnażalni.
            W innym wypadku ten pies zdziczeje tak bardzo, że dzieci nie będą miały możliwości bawić się na podwórku w jej obecności, więc bedzie 24h w kojcu, potem zrobi się agresywna i nie daj Boże ucierpi któreś z dzieci, i wolę nie myśleć co by się wówczas z psem stało....

            Nie jesteście gotowi dla psa. Znajdźcie jej dom, na który zasluguje
    • semi-dolce Re: Pytanie do właścicieli owczarków niemieckich 30.08.09, 11:32
      Chcesz rad? Bardzo proszę: codziennie conajmniej 2 godzinny intensywny spacer z cwiczeniami i zajęciami dla psa. Szkolenie. Owczarek to pies pracoholik - musi miec zajęcie. Wasze "kary" nic nie dadza bo sa głupotą. Każdy pies potrzebuje wybiegania się, spacerów. Ponadto ciekawe zabawki - kosci, kong. Odizolowany od rodziny pies, któremu nikt nie poswieca czasu i uwagi nie wyrosnie z niszczenia. Wręcz przeciwnie, będzie tylko gorzej. Będzie coraz bardziej dzijki i sfrustrowany, mogą pojawic sie zaburzenia lękowe i/lub agresja. Tylko i wyłacznie z waszej winy. Albo zajmij się psem albo oddaj go ludziom, którzy staną na wysokości zadania. I nie mów, że ciaża, że dziecko - zajmowałam się własciwie sama 6 dogami całą ciążę, kazdego dnia latajac na 10 kilometrowe spacery i zajmuje sie nimi sama od kiedy na świat przyszedł mój syn, czyli od 10 miesięcy. Pół ciąży chodziłam z suką na cos w rodzaju szkolenia, tyle że nie pt a na tropienie. Psy są oczywiscie w domu, z dzieckiem. Wszyscy żyja i sa szczęśliwi. Ba - zdecydowałam się, będac z nimi sama, na szczenięta. Jeden pies to naprawde malutki problem, trzeba tylko chciec i postarac sie zrozumiec zwierze, zamiast wyrzucać z domu i zamykac w kojcu.
    • elohokla Re: Pytanie do właścicieli owczarków niemieckich 30.08.09, 14:03
      Dziękuję za Wasze posty.

      Nie chcę psa oddawać- mam zamiar podjąć się wychowania go tak jak należy. Mam
      nadzieję, że nie jest za późno. Poszukam wątku o lekturach, wygospodaruję
      półtorej godziny dziennie TYLKO dla psa i dodam to forum do ulubionych.

      Mam jeszcze kilka pytań do Was:
      1.Czy naprawdę nie da się zrobić tak, żeby pies mieszkał na zewnątrz i był
      szczęśliwy? Ma dużą budę, ocieploną, w niej koce i zabawki... Mamy dużą działkę
      i nie ukrywam, że pies miał być przede wszystkim psem stróżującym. Sąsiedzi w
      większości właśnie tak trzymają psy. (Błagam- nie linczujcie tylko poradźcie)
      2.Do jakiego wieku owczarka gryzienie, skakanie, drapanie itp. to zachowania
      czysto "szczenięce"? Chodzi mi o to kiedy można oczekiwać, ze zacznie całkowicie
      panować nad swoimi emocjami?
      3. Czy nie jest za późno na to żeby jeszcze naszą suczkę "odratować"?
      • tenshii Re: Pytanie do właścicieli owczarków niemieckich 30.08.09, 14:24
        elohokla napisała:

        > Mam jeszcze kilka pytań do Was:
        > 1.Czy naprawdę nie da się zrobić tak, żeby pies mieszkał na zewnątrz i był
        > szczęśliwy? Ma dużą budę, ocieploną, w niej koce i zabawki... Mamy dużą działkę
        > i nie ukrywam, że pies miał być przede wszystkim psem stróżującym. Sąsiedzi w
        > większości właśnie tak trzymają psy. (Błagam- nie linczujcie tylko poradźcie)

        To, że sąsiedzi tak robią nie znaczy od razu że to dobrze. Twój pies został przyzwyczajony do mieszkania w domu i to był podstawowy błąd.
        Poza tym masz dzieci. Jeśli pies ma mieszkać w domu z dziećmi a jednocześnie strzec skutecznie podwórka to niestety ja nie widzę możliwości sprawienia, żeby to wsyzstko się ze sobą idealnie pogodziło.
        Musisz mu poświęcać bardzo dużo czasu, wychodzić na spacery poza ogród, bawić się itd.
        Jest jeszcze możliwość wzięcia dla suki jakiegoś drugiego psa - na przykład jakiegoś małego kundelka ze schroniska aby psy miały towarzystwo, ale wówczas MUSIAŁABYŚ się nimi zajmować. Spacery poza ogród itd. Drugi pies nie załatwi sprawy sam w sobie, nie zwolni Cię to z obowiązków poświęcania im czasu, ale załagodzi trochę samotność suki.
        Sprawa druga. Pies nie powinien być w kojcu zamykany, a już na pewno nie na jakąś tam część dnia. Pies powinien móc biegać po ogrodzie zawsze, a przynajmniej cały dzień. Wiem wiem - niszczy, ale jeśli dasz jej zajęcie - to się zmieni. Innym wyjściem jest też ogrodzenie części zabawowej - ogradzasz basen i plac zabaw, reszta jest dostępna dla psa.
        Drugą sprawą jest sterylizacja. Suka niewysterylizowana będzie wpadała we frustrację seksualną - wtedy może niszczyć bardziej. Będzie miała zapędy do ucieczek. Zamykana na czas cieczek w kojcu nabawi się ciąży urojonej. Samce z kolei są tak zdeterminowani że pokonają każde ogrodzenie.

        > 2.Do jakiego wieku owczarka gryzienie, skakanie, drapanie itp. to zachowania
        > czysto "szczenięce"? Chodzi mi o to kiedy można oczekiwać, ze zacznie całkowici
        > e
        > panować nad swoimi emocjami?

        Tu nie chodzi o panowanie nad emocjami - źle rozumujesz. Jeśli nie zapewnisz jej rozrywki i ruchu (nie wystarczy samodzielne bieganie po ogrodzie) ona będzie sobie tą rozrywkę fundowała sama do końca swojego życia.

        > 3. Czy nie jest za późno na to żeby jeszcze naszą suczkę "odratować"?

        Może i nie jest, ale musisz zapewnić jej naprawdę dużo.
        • elohokla Tenshii 30.08.09, 14:42
          Naprawdę dziękuję za to co napisałaś- skarbnica wiedzy.
          Bora (tak ma na imię nasza suczka) jest odwiedzana przez psa sąsiadów- małego
          kundelka, więc towarzystwo jako takie drugiego psa ma zapewnione. Przygarnięcie
          drugiego psiaka byłoby faktycznie skrajną nieodpowiedzialnością w przypadku,
          kiedy nie ogarniamy zajmowania się jednym psem.

          O ogrodzeniu części do której pies nie miałby wstępu tez myślałam, to mój pomysł
          spotkał się z dezaprobatą teścia i męża :( "Ty się będziesz czuła jak w kojcu".
          Może jednak uda mi się ich przekonać do tego pomysłu.

          Nigdy nie sądziłam, że pies może być takim wyzwaniem. Ale gdybym nie chciała
          naprawić swoich błędów to mój wątek by na tym forum nie zaistniał.
          • tenshii Re: Tenshii 30.08.09, 14:44
            A widzisz, i tu jest pewien puntk zaczepny, mąż i teść nie chcą ogradzać części zabawowej bo będą się czuli jak w kojcu. Mają więc dokładny obraz tego jak czuje się Wasz pies. Ona się tam czuje tragicznie. Powinna mieszkać w domu. Dlaczego nie chcesz jej w domu?
            Chcesz uratować psa - zabierz ją do domu.
            • elohokla Re: Tenshii 30.08.09, 14:50
              Tenshii- odbierz gazetowego.
              • tenshii Re: Tenshii 30.08.09, 14:57
                Nie ma nic :(
                daisy.wroclaw@gmail.com
      • wilczasty Re: Pytanie do właścicieli owczarków niemieckich 30.08.09, 14:27
        Pomyliłaś rasy psów.Owczarek jest psem potrzebującym stałego i bliskiego
        kontaktu z ludźmi.Niedopuszczalne jest traktowanie go jako psa w budzie.Będziesz
        miała z tego powodu same kłopoty a pies będzie się męczył i stresował.Może to
        doprowadzić do agresji nawet skierowanej na domowników.
        • elohokla wilczasty i semi-dolce 30.08.09, 15:03
          Bora nie jest kupiona w hodowli. Jej matka też nie była takim hodowlanym
          owczarkiem niemieckim, ojca nie widzieliśmy. Jest wyższa i chudsza niż te
          owczarki, które oglądam teraz na zdjęciach. Ma dłuższe łapy, większe uszy. Nie
          jest czystej krwi owczarkiem, aczkolwiek jak się na nią patrzy to taka rasa sama
          się nasuwa na myśl.
          Czy taka nie-czystość rasowa może mieć wpływ na jej upodobania?
          Wiem- wątek jest zatytułowany tak, że sugeruje, że wiem, że na pewno mam
          owczarka- przepraszam- nie pomyślałam jako laik, że to może mieć aż takie
          znaczenie. Kajam się ogromnie.
          • semi-dolce Re: wilczasty i semi-dolce 30.08.09, 16:43
            > Czy taka nie-czystość rasowa może mieć wpływ na jej upodobania?

            Tzn. na jakie upodobania, bo nie rozumiem?
          • wilczasty Re: wilczasty i semi-dolce 30.08.09, 18:02
            Bądź tak miła i wklej foto na forum to sami ocenimy ile w nim owczarka:)
      • semi-dolce Re: Pytanie do właścicieli owczarków niemieckich 30.08.09, 14:35
        > 1.Czy naprawdę nie da się zrobić tak, żeby pies mieszkał na zewnątrz i był
        > szczęśliwy? Ma dużą budę, ocieploną, w niej koce i zabawki... Mamy dużą działkę
        > i nie ukrywam, że pies miał być przede wszystkim psem stróżującym. Sąsiedzi w
        > większości właśnie tak trzymają psy. (Błagam- nie linczujcie tylko poradźcie)

        Nie. Jeśli będzie to jedyny pies w waszym obejściu i nie zapewnisz mu długich
        codzinennych spacerów i PRACY to nie.


        > 2.Do jakiego wieku owczarka gryzienie, skakanie, drapanie itp. to zachowania
        > czysto "szczenięce"? Chodzi mi o to kiedy można oczekiwać, ze zacznie całkowici
        > e
        > panować nad swoimi emocjami?

        Do żadnego. To nie sa zachowania szczeniece. To frustracja wynikajaca z nadmiaru
        energii, braku zajęcia i pracy.


        > 3. Czy nie jest za późno na to żeby jeszcze naszą suczkę "odratować"?

        Nie, aczkolwiek praca nad dorosłym psem czy podrostkiem jest trudniejsza niż nad
        szczeniakiem.

        I prawdą jest, że pomyliłaś rasy. Owczarek niemiecki to pies pracoholik, pies,
        który musi mieć zajęcie, który doskonale nadaje się do wszelkiego rodzaju
        szkolenia i który potrzebuje nauki i szkolenia, zadań do szczęścia. Poczytaj
        może najpierw pare publikacji o tej konkretnej rasie. Porozmawiaj z hodowcą,
        niech ci doradzi jak w tej chwili postepować.
        • to-wlasnie-ja Re: Pytanie do właścicieli owczarków niemieckich 30.08.09, 18:47
          Poza uwagami , ktore juz otrzymalas polecam ksiazke " Okiem psa" autor Fisher John . Mnie nasuwa sie z doswiadczenia jeszcze jedna uwaga. Psa znacznie latwiej nauczyc wielu zachowan poprzez nagradzanie.
      • pierozek_monika Re: Pytanie do właścicieli owczarków niemieckich 30.08.09, 18:38
        ja sądzę, że jeśli udostępnisz jej mieszkanie, to nie będzie ci siedzieć 100%
        czasu na pokojach, będzie wolała sobie większość czasu siedzieć i obserwować
        okolicę. Tak więc nie martw się :)

        Mieszkam na 50m kw z mężem, córką jednym dużym psem, jednym średnim psem i
        kotem. I fakt, wkurza mnie, że jest mało miejsca, ale to nie psy to miejsce
        zajmują. One się przenoszą z kąta w kąt, troszkę się pląta ten większy pod
        nogami, ale nie wkurza mnie to. Nas - ludzi - jest na tych 2 pokojach za dużo.
        Ale psy - nie przeszkadzają.

        Przemyśl jeszcze rady tutaj napisane. Cieszę się, że chcesz pracować z psem,
        zrozumieć co jest nie tak.

        W każdym razie - to nie pies winien. Jest młody, żywy, ciekawy świata,
        wychowywał się w zgoła innych warunkach, teraz nudzi mu się, to urozmaica sobie
        dzień.
    • elohokla Dla Wilczastego 30.08.09, 21:35
      Niewiele tu widać, ale coś skopałam i nie mogę wkleić przygotowanych zdjęć
      specjalnie na tę okoliczność. Jeśli to mało na ocenę, to jutro wieczorem
      dostarczę foty jak z wystawy ;)
      www.garnek.pl/elohokl/6899282/bora-i-marta
      • wilczasty Re: Dla Wilczastego 31.08.09, 07:56
        elohokla,to jest owczarek i do tego bardzo ładny.
        Pozdrawiam.
        • elohokla Re: Dla Wilczastego 31.08.09, 14:52
          To znaczy, że nie wierzy się wyszukiwarkom internetowym i znajomym, którzy niby
          się "znają na psach":P Że ładny to wiem, i że kochany to tez wiem :) Nie
          wiedziałam do wczoraj tylko tego, że nie dostaje się gotowej wersji w stylu
          Cywila, który od razu wszystko rozumie, niczego oprócz czesania, karmienia i
          odrobiny towarzystwa nie wymaga:)
          Głupie- wiem. powinien być taki obowiązkowy przedmiot w szkole traktujący o tym
          co trzeba wiedzieć zanim się przygarnie zwierzaka :)

          Dziękuję raz jeszcze za rady. Pomogły. Teraz proszę tylko o trzymanie kciuków,
          bo widzę ile siły i wytrwałości mi trzeba. Zaczęłam czytać o szkoleniu klikerem,
          wczoraj Bora była na zasłużonym spacerze, dziś wieczorem tez ją taki czeka, a
          dostała już naprawdę sporą porcję zabawy i pieszczot.
          Pozdrawiam.
      • semi-dolce Re: Dla Wilczastego 31.08.09, 10:43
        Dla mnie też wygląda na owczarka. Ale to nie jest najistotniejsze.
        Najważniejsze, że zamykając psa popsujesz ten cudowny zwiazek widoczny na
        zdjęciach. Nie warto. Dzieci bardzo duzo czerpią z obcowania z psami.
    • blue.berry Re: Pytanie do właścicieli owczarków niemieckich 31.08.09, 11:12
      coz, moge jedynie powtorzyc to co zostało juz napisane.
      suni potrzebne sa spacery i aktywnosc odpowiednia dla owczarka niemieckiego. a
      do tego stała socjalizacja z rodziną.
      nie widze powodu dla ktorego pies nie mialby miec wstepu do domu, nawet jesli
      mialby spac w nocy w kennelu to przeciez w ciagu dnia moze normlanie
      funkcjonowac z rodzina. dzieki temu samoistnie bedzie sie uczyc pozytywnych
      zachowan i lagodnosci w stosunku do dzieci.

      dopoki sunia bedzie non stop zamknieta w kennelu i jedynym sposobem wychowania
      beda kary dopoty nic sie nie zmieni. a wlasciwie zmieni - bedzie coraz gorzej.

      moze rzeczywiscie warto zastanowic sie nad madrym opiekunem dla suni, ktory
      moglby ja codziennie zabrac na dlugi spacer polaczony z nauka i zabawa?

      z ksiazek bardzo plecam ksiazki pani Zofii Mrzewinskiej - ona swietnie i prostym
      jezykiem tlumaczy podstawowe kwestie zwiazane z psami i ich wychowaniem (na
      dodatek te ksiazki sa tanie: )
      dodatkowo moze warto poczytac ksiazke traktujaca o rasie - zeby zrozumiec jej
      potrzeby i wymagania i nie popelniac błedow jakie wlasnie popelniacie.
      wybor jest przeogromy:
      merlin.pl/owczarek-niemiecki/browse/search/1,,1.html?phrase=owczarek+niemiecki§ion=1&x=19&y=10&place=0+simple&offer=O&sort=rank
    • lilo1000 Re: Pytanie do właścicieli owczarków niemieckich 21.09.09, 22:38
      Mam półtoracznego owczarka niemieckiego. Też trochę rzeczy poniszczyła, ale jako
      szczenię-zresztą pewną demolkę przewidywaliśmy decydując się na młodego psa.
      Mogę powiedzieć jedno-zafundowaliście swojemu psu terapię szokową i ona to
      odreagowuje. Trochę przy tym zachowuje się jak dziecko zwracające na siebie
      uwagę, co jeszcze wzmacniacie karami w kojcu. Owczarek niemiecki potrzebuje
      kontaktu z ludźmi i pracy. Jeśli nie chcesz pozbyć się psa, poświęć mu czas.
      Chociaż raz dziennie wyprawcie się na długi spacer, zeby mogła się wybiegać
      (uwierz mi to doskonałe nie tylko dla psa, ale i dla nas, bardzo poprawia
      nastrój i formę) i zapisz się na kurs posłuszeństwa dla psów-tam zobaczysz jak
      bez agresji nauczyć się panować nad psem. Burka ogrodowego z niej też nie
      zrobisz, chyba ze chcesz, zeby zupełnie ześwirowała. I nie pozbawiaj kontaktu z
      dziećmi, moja "owczarka" znakomicie się sprawdza jako kompan dzieci (małych!)a i
      one bez niej wytrzymać nie mogą. Czemu pozbawiać dzieci takiego przyjaciela,
      tyle że trzeba zadbać o regularne odrobaczanie/odpchlanie/szczepienia, ale też
      musisz trochę wiedzieć o swoim psie, chociażby jak pokazać jej miejsce w stadzie
      :-)Jeśli czujesz, ze sobie nie poradzisz spróbuj jej znaleźć dobry dom, nie
      krzywdź jej.
      elohokla napisała:

      > Jesteśmy z mężem właścicielami suczki (ma rok i cztery miesiące) tej rasy (ma
      > rok i cztery miesiące). I albo nie bardzo sprawdzamy się jako właściciele,
      > albo ten pies nie jest po prostu zbyt mądry. Wszystko niszczy- meble ogrodowe
      > są w opłakanym stanie, basen rozporowy został porozrywany. Za każdym razem
      > kiedy zbliża się do basenu jest karcona, albo karana zamknięciem w kojcu,
      > jednak nie daje to żadnego efektu- jak tylko spuści się ją z oka od razu do
      > niego wraca i rozrywa go dalej.
      > Przez pierwszy rok swojego życia mieszkała z teściami, ponieważ my dopiero w
      > tym roku przeprowadziliśmy się do domu z ogrodem. Nie miała większych
      > problemów z zaklimatyzowaniem się w nowym domu, zwłaszcza, że spędzała tu
      > przedtem sporo czasu, kilka razy nawet została tu na noc. Z tym, że u teściów
      > spała z nimi w mieszkaniu, a teraz ma swoją budę- do domu pies nie ma wstępu.
      >
      > Chciałabym się dowiedzieć jaki jest sposób na to, żeby przestała wszystko
      > dookoła niszczyć i skąd może w niej brać się takie zachowanie. Czy ona z tego
      > wyrośnie? A może my popełniamy gdzieś jakiś błąd? Przez noc i część dnia jest
      > zamknięta w kojcu właśnie przez te swoje wybryki i przyznam, że nie poświęcamy
      > jej zbyt wiele czasu (ja jestem w ciąży i mamy małe dziecko,a mąż pracuje po
      > 12 godzin dziennie), jednak zdawało by się, że kary przyniosą jakieś efekty.
      >
      > Proszę o rady w miarę możliwości- temat psa jest powodem do coraz gorszych kłót
      > ni.
      >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka