Dodaj do ulubionych

Chichot Historii

14.12.02, 09:36
Staruszka Historia zrywa pewnie boki ze śmiechu:)
Oto Czerwony Młynarz wprowadza nas do Zjednoczonej Europy!
A gdyby nie nagły i niespodziewany zakręt ww staruszki ww Młynarz byłby
pewnie Pierwszym Sekretarzem Przewodniej i Jedynie Słusznej Siły Narodu:)
Pan Prezydent pewnie by jeszcze czekał w kolejce, bo za młody:)
Ww PP w dzisiejszej Wyborczej mówi o konieczności bezwarunkowej uczciwości w
polityce! On, który w żywe (niebieskie) oczy bezczelnie okłamywał przed swoim
pierwszym wyborem prawie 40 milionowy naród:)
Podobno w biznesie trzeba ukraść pierwszy milion, a potem można już być
uczciwym. Czyżby w polityce było podobnie?
Wczoraj w Klimczoku ucztowali lokalni działacze SLD. Jedna z aktywistek na
moje stwierdzenie, że oto dzięki geniuszowi pana Millera juz prawie jesteśmy
w Europie, odpowiedziała, że nieprawda, że jeszcze nie wszystko stracone, że
jeszcze jest szansa to wszystko odkręcić w referendum:) Sic!
Obserwuj wątek
    • Gość: jo Re: Chichot Historii IP: 217.96.34.* 14.12.02, 11:15
      Masz rację, tego by nie wymyślił żaden scenarzysta, żeby dokładnie 13 grudnia
      Miller wprowadzał Polskę do Unii. Skręca mnie jak na to patrzę, ale z drugiej
      strony.... Może to jest lekcja dla nas wszystkich, że Polska to coś więcej niż
      ta czy inna partia albo mniej czy bardziej uczciwy polityk?
      • fibin Re: Chichot Historii 15.12.02, 11:14
        Racja, myślę, że to wspaniała lekcja pokory dla nas wszystkich:)
        I dotyczy to chyba nie tylko Polski, ale w ogóle życia na tym łez (ale i
        śmiechu czasami)padole:)
    • albrecht1 Re: Chichot Historii 15.12.02, 12:16
      Tak, historia płata rózne figle. Pokolenie mr Młynarza nauczyło się skad wieje
      wiatr. W referendum zagłosuję na "tak" niezależnie od tego kto negocjował na
      finiszu.
      • fibin Re: Chichot Historii 16.12.02, 09:48
        A jak myślisz, gdyby tak przewrotna Historia wykonała kolejną woltę i, nie daj
        Boże, powrócił by jakiś pseudo-komunistyczno-totalitarny system, to kto byłby w
        pierwszym szeregu? Bo ja sądzę, że Pan Młynarz i jego Czerwona Brygada. A Mr
        Sourman pewnie też "uczciwie" walczyłby o przywództwo:)
        Ale masz rację, liczą się fakty, a za 20 lat i tak, poza historykami, nikt nie
        będzie pamiętał kto był w Kopenhadze. A Solidarność i Wałęsa (choć za nim nie
        przepadam) mają miejsce w hitorii zapewnione. Myślę także, że pokoleniu
        czterdziestolatków 13 grudnia zawsze będzie sie kojarzył ze stanem wojennym, a
        nie ze szczytowaniem w Kopenhadze:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka