Najmniejsza prędkość samolotu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 23:53
Z jaką najmniejszą prędkością mogą latać samoloty pasażerskie (powiedzmy taki
b7370, żeby można było utrzymać kurs i pułap?
Czy wszystkie samoloty mogą lotem szybowcowym (po stracie wszystkich
silników) bezpiecznie wylądować na lotnisku?
Jaki zasięg ma samolotot (typ do wyboru), który nagle stracił wszystkie
silniki na wysokości 10tys. m , i porusza się ruchem szybowcowym (powiedzmy
pod wiatr lub z wiatrem)?
    • Gość: michal_pilot Re: Najmniejsza prędkość samolotu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.02.04, 01:50
      > Czy wszystkie samoloty mogą lotem szybowcowym (po stracie wszystkich
      > silników) bezpiecznie wylądować na lotnisku?

      Wszystkie. Problem jest znalezienia lotniska i taki manewr wymaga naprawde
      dobrego pilota. Nawet LOT-woscy piloci latajacy na 767 cwicza (od czasu do
      czasu) ladowanie bez silnikow ale poniewaz taka ewentualnosc jest uwazana za
      niechlynie malo prawdopodobna - wiekszosc czasu na symulatorze spedzaja na
      cwiczeniu bardziej typowych awarii.

      > Z jaką najmniejszą prędkością mogą latać samoloty pasażerskie (powiedzmy taki
      > b7370, żeby można było utrzymać kurs i pułap?

      Tu troche ABC wiedzy aeronautycznej. Zeby leciec najwolniej samolot bedzie
      potrzebowal duzo wiecej mocy silnika ...
      Przyklad: 767 moze leciec wolno z powiedzmy 180 KIAS (wezly) bez
      wypuszczenia "flaps". Jak wypusci troche flaps moze leciec z szybkosci dolna
      okolo 140 KIAS. Jak zacznie zadzierac bardziej kat natarcia (nos) to moze ta
      szybkosc nawet zmniejszyc do 100 KIAS. Ale paradoks polega na tym ze bedzie
      potrzebowal duzo wiekszej mocy silnikow abu utrzymac szybkosc 100 niz szybkosc
      140. Mowi sie ze on leci wtedy na "negatywnej stronie krzywej mocy" (moje
      tlumaczenie z angielskiego jest tu pewnie troche nie tak).

      Nagol jak mowimy o szybkosci minimalnej to kontrolerzy ruchu wiedza jaka
      jest "praktyczna" minimalna szybkosc dla danego typu samolotu. Dla takiego 767
      to wychodzi okolo 190 KIAS. Jest to szybkosc z jaka taki samolot moze leciec
      poziomo nie zuzywajac nienormalnej ilosci paliwa i w "czystej" konfiguracji
      (bez wypuszczania flaps).

      Zauwaz ze powyzsze szybkosci sa "IAS" (Indicated Air Speed) - to znaczy
      szybkosc jaka wskazuje szybkosciomierz na pokladzie samolotu. To nie sa
      szybkosci (TAS - True = "prawdziwe"). Przy tej samej szybkosci IAS samolot
      moze miec rozne TAS (prawdziwe) szybkosci zalezy od tego na jakiej jest
      wysokosci. Piloci nagolo operuja wylacznie szybkosciami IAS (nie "true") a nie
      szybkosciami jakimi samolot porusza sie wzgledem ziemi.
    • Gość: michal_pilot Re: Najmniejsza prędkość samolotu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.02.04, 02:32
      > Jaki zasięg ma samolotot (typ do wyboru), który nagle stracił wszystkie
      > silniki na wysokości 10tys. m , i porusza się ruchem szybowcowym (powiedzmy
      > pod wiatr lub z wiatrem)?

      W dobrym szybowcu jest to okolo 50:1 (mnozy sie wysokosc przez 50 i otrzymuje
      zasieg). Dla duzych odrzutowcow ta liczba jest okolo 12:1. Jest to lepiej niz
      dla malych samolotow ktorymi ja latalem ktore mialy okolo 8:1.
    • Gość: Cavy Re: Najmniejsza prędkość samolotu IP: 80.48.253.* 14.02.04, 08:03
      był przypadek lądowania 767 bez silników w USA, a niedawno A330
      • Gość: michal_pilot Re: Najmniejsza prędkość samolotu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.02.04, 08:21
        > był przypadek lądowania 767 bez silników w USA

        chyba mowisz raczej o Kanadzie - Air Canada lecaca z Montrealu do Edmonton. To
        byl o tyle slynny przypadek ze nawet zrobili z tego film dla TV. Rok byl 1983 i
        cala historia znana jest pod nazwa "Gimli Glider". Jest kupa na ten temat na
        internecie a pilot tego samolotu do konca zycia zostal "slawny". Nie znam o
        przypadku podobnego ladowania w USA w ostatnich 20-tu latach.

        Swoja droga o tym Airbusie tez bylo cos w rodzaju filmu ...
    • Gość: Gośka Re: Jak się z tym zgodzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 08:44
      michal_pilot napisał:
      "Przyklad: 767 moze leciec wolno z powiedzmy 180 KIAS (wezly) bez
      wypuszczenia "flaps". Jak wypusci troche flaps moze leciec z szybkosci dolna
      okolo 140 KIAS. Jak zacznie zadzierac bardziej kat natarcia (nos) to moze ta
      szybkosc nawet zmniejszyc do 100 KIAS. Ale paradoks polega na tym ze bedzie
      potrzebowal duzo wiekszej mocy silnikow abu utrzymac szybkosc 100 niz szybkosc
      140. Mowi sie ze on leci wtedy na "negatywnej stronie krzywej mocy" (moje
      tlumaczenie z angielskiego jest tu pewnie troche nie tak)."

      Piszesz, że przy minimalnej prędkości potrzeba wiecej mocy silników. Traktując
      moc jako szybkość wykonywania pracy, a prace jako energię (energię wiązań
      chemicznych węglowodorów zawartych w paliwie zamienianą na energię kinetyczną i
      potencjalną samolotu) zużytą na przebycie pewnej drogi, to jak jest zachowana
      zasada zachowania energii? Przy minimalnej prędkości energia potencjalna jest
      niezmienna. Energia kinetyczna jest minimalna. Opór powietrza jest minimalny
      (no chyba, że sztucznie zwiekszony takim ustawieniem samolotu w przestrzeni ,
      żeby współczynnik oporu powietrza był jak największy, ale takiego przypadku nie
      rozpatrujemy, rozpatrujemy normalną pozycje aerodynamiczną samolotu w trakcie
      lotu). To na co wydatkowana jest energia zwiększonej mocy silników, drogi
      michale, jeśli nie na przyrost energii kinetycznej, ani na przeciwstawienie się
      oporowi powietrza (jest minimalny)? To na co?
      • Gość: michal_pilot Re: Jak się z tym zgodzić? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.02.04, 08:55
        > Opór powietrza jest minimalny
        > (no chyba, że sztucznie zwiekszony takim ustawieniem samolotu w przestrzeni ,
        > żeby współczynnik oporu powietrza był jak największy, ale takiego przypadku
        nie

        zimno, cieplej, cieplej ....

        Aby leciec wolniej samolot musi zwiekszyc kat natarcia. Po przekroczeniu
        pewnego kata natarcia opor powietrza zaczyna gwaltownie rosnac. Przy pewnej
        szybkosci samolot ma minimalny opor powietrza. Powiedzmy dla 767 ta szybkosc
        bedzie rzedu 170 kts (bez flaps). Kazda mniejsza szybkosc wywola WIEKSZY opor
        powietrza.

        Jak mowilem to jest ABC aerodynamiki. Bez tego pilot licencji nie moze
        dostac ... Jak bawisz sie Microsoft FS2004 to nawet mozesz to zjawisko sama
        doswiadczyc. Podreczniki lotnictwa tlumacza to pewnie duzo lepiej niz mi sie to
        tu udaje...
        • Gość: Gośka Re: Jak się z tym zgodzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 09:03
          Michale, od początku zajmowaliśmy się predkością minimalną przy normalnej dla
          lotu pozycji areodynamicznej. Nie rozpatrywaliśmy sztucznego zagęszczania
          powiertza przed i pod samolotem, co faktycznie radykalnie zwiększa opór
          powietrza i logiczne satje się większe wydatkowanuie energii na taki lot.
          Podkreślam, że chodzi o prędkość minimalną dla zwykłej pozycji areodynamicznej
          lotu na stałym pułapie.
          • Gość: michal_pilot Re: Jak się z tym zgodzić? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.02.04, 09:06
            > Podkreślam, że chodzi o prędkość minimalną dla zwykłej pozycji
            areodynamicznej
            > lotu na stałym pułapie.

            a co to jest "zwykla pozycja aerody..." ja o czyms takim nie slyszalem ..
            Nie wiem skad tez piszesz o "zageszczaniu" powietrza. Nic o tym nie mowilem.
            Gocha - pojdz do ksiegarni i zalap jakis podrecznik na ten temat.
            • Gość: Gośka Re: Jak się z tym zgodzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 09:16
              Kochany, nie trzeba fizyki skończyć (tak jak ja), żeby wiedzieć , że zwiększony
              kąt natarcia zagęszcza powietrze przed i pod samolotem.
              A co to jest normalna pozycja lotu liniowca? Ano taka pozycja jaką przyjmuje
              samolot wykonujący jednostajny lot na stałym pułapie przy standardowej
              predkości przelotu.
              • Gość: michal_pilot Re: Jak się z tym zgodzić? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.02.04, 09:26
                Gocha, jak mowilem juz nie raz ty wykazujesz przejawy wielkiego dyletanctwa w
                sprawch lotnictwa. Myslalem ze chesz sie czegos nauczyc a nie klocic. Jak wiesz
                lepiej to sobie wierz w co chcesz. Kazdy pilot przeszedl przez wiele lekcji
                tzw "slow flight" (wolny lot) w czasie ktorych cwiczy sie lot z minimalna
                szybkoscia. Jakbys przez to przeszla to bys wiedziala z praktyki na czym polega
                to zjawisko. Ty masz jakies kontakty z rosyjskimi pilotami - mi nie wierzysz
                ale im pewnie uwierzysz. U mnie jest juz tu polnoc i czas isc spac a nie uzerac
                sie z kims kto w zyciu za sterami nie siedzial i nie ma pojecia o czym mowi.
                Dobranoc.

                Ja tez skonczylem fizyke, na UW.
                • Gość: Gośka Re: Jak się z tym zgodzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 09:31
                  Dobranoc i do łóżeczka polecam książeczkę do mechaniki klasycznej.

                  PS. Owszem chcę się nauczyć, ale na herezje muszę reagować.
                  • Gość: Wojtek Re: Jak się z tym zgodzić? IP: *.chello.pl 14.02.04, 18:55
                    A ja proponuje pouczyc sie troche mechaniki lotu.
                    Pozdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja