Gość: antois IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 09:14 miasta.gazeta.pl/katowice/1,35063,2081166.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anka1013 Re: Karolina Machura - sylwetka 30.05.04, 23:11 Kolejna pani magister o specjalnosci roznoszenie tacek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ibis Re: Karolina Machura - sylwetka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.04, 23:17 Nie przesadzaj, jest szefową personelu w Wizz Air. Odpowiedz Link Zgłoś
anka1013 Re: Karolina Machura - sylwetka 31.05.04, 23:38 Nie wazne czy szefowa czy nie. Wyzsze wyksztalcenie + praca na pokladzie = wysokie prawdopodobienstwo powaznej frustracji zawodowej po kilkunastu latach pracy. W niektorych liniach z zasady nie przyjmuje sie do pracy na pokladzie osob z tertiary education. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roland Re: Karolina Machura - sylwetka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.04, 08:00 Z tego co zrozumiałem, to ona nie jest zwykłą szefową ale szefową calego personelu pokładowego, czyli panią dyrektor. Gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
marabu Re: Karolina Machura - sylwetka 01.06.04, 09:42 To prawda. Nie tylko nie przyjmuje się na stanowisko stewardesy osób z wyższym wykształceniem magisterskim, ale także na inne stanowiska, na które to wykształcenie nie jest wymagane (na stanowiska kategorii B w Unii Europejskiej i w innych instytucjach). Wychodzi się z założenia, że "popracuje taka na tym stanowisku pół roku i będzie chciała podwyżkę, albo awans". Pracodawcom na zachodzie nie opłaca się zatrudniać na krótki okres. Na zachodzie często bardzo dokładnie, aż do bólu sprawdza się kwalifikacje i doświadczenie. Jeżeli wymagają doświadczenia 2 lat, czy 5 lat w danym zawodzie to sprawdzają to co do miesiąca. Odpowiedz Link Zgłoś
anka1013 Re: Karolina Machura - sylwetka 01.06.04, 22:30 > Wychodzi się z założenia, że "popracuje taka na tym > stanowisku pół roku i będzie chciała podwyżkę, albo awans". Albo po pieciu latach da sobie spokoj z roznoszeniem tacek i znajdzie normalna prace zgodna z kwalifikacjami. A jezeli nie znajdzie, to praca na pokladzie bedzie sprawiac coraz mniej satysfakcji, usmiech bedzie coraz bardziej sztuczny i wymuszony, anuszka coraz ciezsza a zmeczenie po locie coraz wieksze. Dlatego pozwolilam sobie na ten komentarz, bo uwazam, ze dziewczyny po studiach popelniaja blad podejmujac prace stewy. Chyba, ze tak jak ja, po pieciu latach wracaja do wyuczonego zawodu i rozpoczynaja od nowa kariere zawodowa w normalnej firmie, w normalnych godzinach i w normalnym towarzystwie. Z wiekszym doswiadczeniem zyciowym i znajomoscia swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
guy_burgess Re: Karolina Machura - sylwetka 01.06.04, 22:36 Mamy rozumiec, ze mowisz o tym na podstawie wlasnego dlugoletniego doswiadczenia w pracy na Zachodzie. A na jakiej pozycji to bylo? Na pieska czy misjonarskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
marabu Do Guya Burgessa 02.06.04, 09:43 Nie rozumiem co to znaczy "na pozycji na pieska lub misjonarskiej". Nie rozumiem dlaczego deprecjonujesz stewardesy. Ja jestem byłą stewardesą i twoją wypowiedź oceniam jako niestosowną. Wydaje mi się, że wśród stewardes można znaleźć osoby wykształcone, które potrafią się odnaleźć w międzynarodowym środowisku, bo dzięki lataniu zyskują trochę "otrzaskania". I zgadzam się z moją poprzedniczką, że praca stewardesy powinna być dla dziewczyny z wyższym wykształceniem pracą czasową. Jeżeli już ktoś skończył studia, to powinien starać się szukać pracy w wyuczonym zawodzie. Wtedy dopiero osiąga się satysfakcję z pracy. Rozumiem, że czasami w wyuczonym zawodzie nie można znaleźć pracy, bądź zarobki są za niskie, ale trzeba w coś zainwestować. I rzeczywiście, po długoletniej pracy w zawodzie stewardesy można dużo stracić, bo człowiek się nie rozwija i nie nabiera doświadczenia, a jedynie brnie w koncepcje "tackologii". Tworzy się nową dyscyplinę naukową -tackolgię,do której chce się dopasować metody wyuczone w innej dziedzinie wiedzy. Przemądrzanie tej "tackologii" do niczego nie prowadzi, bo obsługa pasażerów powinna być oparta na podstawowych standardach. Marabu Odpowiedz Link Zgłoś
guy_burgess Re: Do Guya Burgessa 02.06.04, 12:38 Chcialem sie dowiedziec, na jakiej podstawie opierasz te swoje stwierdzenia na temat pracy na zachodzie? Bo chyba nie chcesz wmawac nam, ze masz wieloletni staz zdobyty pracujac na zachodzie. Pozycje misjonarza i pieska moga ci byc nie znane. Kto by z toba chcial uprawiac seks nawet w tych najzwyklejszych pozycjach??? Odpowiedz Link Zgłoś
marabu Re: Do Guya Burgessa 02.06.04, 12:52 Ty jesteś takim typowym Polaczkiem, ordynarnym i wulgarnym, a do tego chamskim i mającym wysokie mniemanie o sobie, które najprawdopodobniej nie jest adekwatne do rzeczywistości. Staż pracy na zachodzie mam rzeczywiście kilkuletni, do tego dochodzi kilkuletnia praca w zagranicznych instytucjach w Polsce, a także udział w paru rekrutacjach na stanowiska w różnych instytucjach, również na zachodzie. Na pieskach, kotkach i misjonarzach się nie znam, bo nie jest to moja branża. Marabu Odpowiedz Link Zgłoś
guy_burgess Re: Do Guya Burgessa 02.06.04, 13:44 "mającym wysokie mniemanie o sobie, które najprawdopodobniej nie jest adekwatne do rzeczywistości"? A ilez to razy mozna tu bylo przeczytac jak to ty siebie wysoko oceniasz? "> Staż pracy na zachodzie mam rzeczywiście kilkuletni, do tego dochodzi > kilkuletnia praca w zagranicznych instytucjach w Polsce, a także udział w paru > rekrutacjach na stanowiska w różnych instytucjach, również na zachodzie." To sie odbylo przed czy po twojej pracy w LOT? Bo jesli przed, to faktycznie LOT popelnil blad przyjmujac do pracy taka sfatygowana pracowniczke. Jak to na ciebie mowili? MAla kaRAluch BUcowata? Bo po pracy w LOT (z twoja historia zatrudnienia) to raczej nikt by cie nie tknal nawet dlugim dragiem. Odpowiedz Link Zgłoś
guy_burgess Re: Do Guya Burgessa 02.06.04, 13:46 No i czy te wszystkie komentarze nie maja zrodla w twojej zazdrosic, ze ktos zdolny i wyksztalcony moze sie wybic a jedyne do czego ty doszlas to rozprawy w sadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
marabu Re: Do Guya Burgessa 02.06.04, 14:16 Dzięki za logo: MAla kaRAluch BUcowata. Cieszę się, że jeszcze ktoś o MNIE myśli...., bo myślałam, że odejdę w zapomnienie. ....Tylko dlaczego mała i karaluch, przecież ja do najmniejszych nigdy nie należałam, ale były też takie stewy, które sięgały mi do ramion. Może rzeczywiście nie byłam tyczką, która się nie mieściła w samolocie Embraer, ale do żadnej z nich nie chciałbym być w życiu podobna. A BUcowata... A buuu.... Byliście w większości tak niemili i ordynarni, ze ja na to A BUuuuuuu..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flightins Re: Do Guya Burgessa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 14:19 Marabu nie przejmuj się , stewy w LOcie są sfrustrowane i głupie oraz niedowartościowane ciągłym ponizaniem i poniżającym zajęciem. Poza tym niektóre smierdzą niemytą c...ą! Odpowiedz Link Zgłoś
marabu Re: Do Guya Burgessa 03.06.04, 11:32 Chcę zakończyć ten wątek Pań Kierowniczek (Dyrektorek) Personelu Pokładowego. Najlepszym instrumentem, który sprawdza przydatność na to stanowisko JEST KAPITALIZM i gospodarka rynkowa, która najlepiej funkcjonuje w państwach, w których nie było socjalizmu. Macie najlepszy dowód na to, czy dana kierowniczka się sprawdza czy nie jako menedżer, w waszej firmie. Pani, która kierowała grupą 800 osób i miała nazwisko jednego z posłów, co to chciał rządzić instytucjami unijnymi bez znajomości języków, TERAZ ROZNOSI TACE tak jak każda inna stewardesa. Czy myślicie, że ktoś, kto kierował tak dużą grupą ludzi i sprawdziłby się jako menedżer roznosiłby tace? Dlaczego Wizzair nie zapropnował jej tego stanowiska, bądź nie udało jej się odbić od tackonioski? Czy nie widać, że nawet w Polsce kształtują się mechanizmy, które doprowadzają do eliminacji jednostek przypadkowo wypromowanych na stanowiska nieadekwatne do ich kompetencji czy możliwości intelektualnych? Marabu Odpowiedz Link Zgłoś