Gość: etko
IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl
15.09.02, 09:07
W calym tym zamecie zastanawiania sie nad zakupem samolotow dla polskiej
armii zainteresowanym umknal jeden istotny szczegol, mianowicie umiejetnosci
polskich pilotow. Przegladajac rozmaite fora nie sposob odniesc wrazenia, ze
sa to oczywiscie najlepsi piloci na swiecie. Jest to prawda oczywista i
chociazby proba jej podwazenia to zdrada Ojczyzny, stanu, zony etc. To po co
takim boskim pilotom nowoczesne samoloty o wspanialych osiagach? Takie
samoloty sa dla tych co nic nie umieja (albo nawet umia), prawdziwy pilot
jest w stanie pokazac co potrafi na maszynie duzo gorszej klasy. Proponuje
MIGi 21 (dla slabszych polskich pilotow, ktorzy sa i tak o niebo lepsi od
zagranicznych) oraz podpasiona wersje Iskry, dozbrojona w systemie "Adam
Slodowy Radzi", dla tych naprawde dobrych...