Gość: Dr. Dreszczyk
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.07.08, 18:35
9 maja 1987 o godz.10:40 nad lasami w Warlubiu w okolicy Grudziądza
dochodzi do eksplozji. To początek końca "Kościuszki". Przez
rozhermetyzowany kadłub wypada stewardesa Hanna Chęcińska. Jej ciała
nigdy nie odnaleziono, pomimo zakrojonej na wielką skalę akcji
poszukiwawczej wojska i ZOMO. Czy dzisiejsza technologia daje
jakiekolwiek szanse na odnalezienie jedyniej niepochowanej ofiary
tej głośnej katastrofy? Czy w ciągu 20 lat z ciała człowieka w
polskiej strefie klimatycznej mogło jeszcze coś zostać?