Dodaj do ulubionych

problem z akumulatorem

10.09.04, 15:44
Witam!
Od pewnego czasu mam problemy z odpaleniem samochodu. Przyczyną jest
rozładowany akumulator. Wystarczy kilka godzin i samochód można odpalić tylko
poprzez pchnięcie. Na początku myślałem że to wina akumulatora tzn że nie
trzyma. A akumulator jest malutki bo samochód to daewoo matiz. Ktoś mi
poradził by na noc zdjąć klemy i zobaczyć: jeśli samochód odpali bez problemu
to możliwe że coś pobiera prąd w czasie postoju i stąd rozładowany aku. Tak
też zrobiłem, samochód stał prawie 2 doby a dzisiaj praktycznie bez problemu
zapalił. Czyli wydaje się iż jest to jednak wina jakiegoś cichego prądożercy.
I teraz moje pytanie: czy da się to jakoś sprawdzić i wykryć sprawcę bez
wizyty u elektryka. Dysponuję przyrządem do pomiaru napięcia. Głównymi
podejrzanymi są przede wszystkim alarm, który ostatnio troche wariuje oraz
instalacja wewnetrznego oświetlenia która też nie działa tak jak powinna.
Będę wdzieczny za wszystkie rady. Pozdrawiam. J.
Obserwuj wątek
    • karburatorek Re: problem z akumulatorem 10.09.04, 19:24
      Miernik musi mieć możliwość pomiaru prądu, najlepiej do ok. 10 amper, co by go
      nie spalić. Ściągasz jedną z klem, i w powstałą "przerwę" wpinasz miernik
      prądu. Drzwi powinny być zamknięte, a jeżeli pod maską silnika jest wyłącznik
      od alarmu, (gdzieś na obrzeżu komory silnika), to należy go nacisnąć. Patrzymy
      na odczyt miernika, który powinien oscylować w okolicach max.0.015A (to jest
      ok. 15mA) Jeżeli jest większy, to dla kogoś nieobeznanego z elektryką
      najprościej będzie wyciągać po kolei bezpieczniki, chociaż można by się
      ograniczyć do tych, co są stale pod napięciem. Z tego co pamiętam to Matiz ma
      jedną skrzynkę pod maską, drugą w kabinie. Należy również wziąść pod uwagę, że
      alarm mógł zostać wpięty bez pośrednictwa bezpieczników fabrycznych (ma swój
      bezpiecznik) i wyjęcie wszystkich bezpieczników fabrycznych nic nie da. (Ale to
      już taka uwaga na marginesie) Jeżeli piszesz,że wariuje alarm i światło we
      wnętrzu to ja najbardziej podejrzewam ten wyłącznik alarmu pod maską, są one
      bardzo często zamontowane byle jak i źle wyregulowane. Możesz go na próbę w
      ogóle odłączyć, a kabel zaizolować. Podejrzana jest również syrena alarmu,
      jeżeli ma kluczyk (czyli własne zasilanie). One też potrafią brać sporo prądu,
      czasem taka sztuka jest aż ciepła.

      Pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka