Dodaj do ulubionych

zimno-odpalanie auta

08.02.05, 08:23
witam,
pytanie: jest zimno,rano auto za pierwszym razem odpala ale....jak powoli
ruszam (po kilkunastu sek. od odpalenia) gasnie.Odpalam ponownie i po dlugim
rozkrecaniu, z bulami odpala dopiero.Moze tak być? Czy raczej trzeba czekac as
sie rozbuja dobrze zanim rusze?
Astra 1.4,96,+gaz, nowy aku 44Ah (Quant), olej semisynt.
Dziekuje za rady,
pozdrawiam.
m.
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: zimno-odpalanie auta 08.02.05, 12:28
      A nie przelacza Ci sie na gaz automatycznie? Jak jest bardzo zimno, na gazie nie da sie jechac przed, choc minimalnym, podgrzaniem silnika. Cwicze to teraz w zagazowancu pozyczonym od kumpla :-)

      pzdr
      • marpha Re: zimno-odpalanie auta 08.02.05, 15:11

        nie za bardzo rozumiem. mam automatyczne przelaczanie na gaz ale instalacja jest
        z tych co przelaczaja automatycznie dopiero jak bedzie odpowiednia temp. silnika
        w konfifguracji z obrotami pow 2000obr/s..Czyli i tak sie to sprowadza do tego
        ze na gaz przeskakuje jak silnik osiagnie juz odpowiednia temperature.
        Czasem rzeczywiscie dopiero po 1km...
        Wracając do pytania: No wiec jak z tym odpalaniem? Nie powinno byc takich chec z
        odpalaniem na starcie..Czy moze nadal czegos nie pojmuje?
        Czekam na dalsze rady.
        I jeszce jedno: Co to znaczy ze w "zagazowanym aucie podwyzsza sie spalanie Pb"?
        Na ssaniu przed przełaczeniem na gaz?czy w ogole zawsze,nawet jak wybiore na
        trasie opcje "benzyna"?
        m.
    • robertek Re: zimno-odpalanie auta 08.02.05, 13:17
      U mnie też tak jest - ale antidotum jest proste. Wystarczy przejechać tak ze 2
      lub 3 km i dopiero przełączyć na gaz. Pomaga. Po prostu gaz wymaga rozgrzanego
      silnika. Niestety zimą należy się liczyć z większym zużyciem paliwa Pb w
      zagazowanym aucie
      • pawlos17 Re: zimno-odpalanie auta 08.02.05, 14:03
        Z moich ostatnich przybliżonych obliczeń wyszło mi, że moja laguna spala jakieś
        20l benzyny na100 km. A teraz to chyba nawet więcej bo podczas skrobania szyb
        auto mam uruchomione. Na benzynie przejeżdżam ok. 1,5 km zanim przełącze na gaz.
        • robertek Re: zimno-odpalanie auta 08.02.05, 14:51
          > Z moich ostatnich przybliżonych obliczeń wyszło mi, że moja laguna spala jakieś
          > 20l benzyny na100 km. A teraz to chyba nawet więcej bo podczas skrobania szyb
          > auto mam uruchomione. Na benzynie przejeżdżam ok. 1,5 km zanim przełącze na gaz

          20l benzyny?? Qrcze, moja cytrynka zużywa jakieś 10 litrów na 1500 - 2000 km
          • pawlos17 Re: zimno-odpalanie auta 09.02.05, 10:09
            Odliczając odcinki przejechane na LPG occzywiście:)
            • robertek Re: zimno-odpalanie auta 09.02.05, 10:16
              Sorki, byłem wredny :)
              Duże spalanie benzyny przy rozruchu jest raczej normalnym objawem zimą - zimny
              zilnik baaaaardzo dużo pali :)
    • takietam1 Re: zimno-odpalanie auta 08.02.05, 18:45
      Teoretycznie dzialanie silnika w zimnych temperaturach przewiduje najpierw
      rozruch na bardzo wzbogaconej mieszance. (w starych autach nawet do tego byly
      osobne wtryskiwacze tzw. rozruchu) W tym okresie trwajacym nawet kilkanascie
      sekund paliwo wrecz wlewa sie do silnika strumieniami.

      A nastepnie prace na tzw. ssaniu czyli tez wzbogacona mieszanka ale duzo mniej.
      Wtedy uklad rozruchu wylacza sie, a zaczyna dzialac zwykle sterowanie skladu
      mieszanki temperatura.

      Oba parametry zaleza od decyzji modulu sterujacego, ktory najwyrazniej wie jak
      zapalic silnik, ale cos mu przeszkadza w podtrzymaniu pracy.

      Trudno jednoznacznie stwierdzic co jest problemem. Moze czujnik temperatury
      sterowania wtrysku? A moze co innego?

      Tak czy inaczej jezeli auto z latwoscia zapala na mrozie, tylko potem gasnie, to
      znaczy, ze zarowno silnik, jak i uklad zaplonu sa raczej OK. Uszkodzenia nalezy
      szukac w sterowaniu paliwem.


      I nalezy szukowac cieple buty i parasol bo serwis wydaje sie byc nieunikniony.

      • marpha Re: zimno-odpalanie auta 08.02.05, 20:30
        generalnie sytuacja wystepuje rano po bardzo mroznej nocy (-15)...kazde
        nastepne odpalanie nawet po kilkugodzinnym postoju jest od strzalu i nigdy nie
        gasnie bez powodu.
        Spalanie paliwa ok-nawet w czasie mrozu podczas jazdy po tzw miescie 8 l/100.
        Nie am co naprawiac....Moze za szybko wrzycam pierwszy bieg gdy auto ie
        rozbujawszy sie jeszce:)
        Poobserwuje.
        dziekuje za rady
        m.
        • takietam1 nie jechac. 08.02.05, 21:01
          Niech pani wobec tego zapali silnik i niech on troszke sobie chodzi.
          W instrukcjach obslugi niektorych samochodow producenci pisza nawet, zeby NIE
          RUSZAC przed uplywem 30 sekund od zapalenia samochodu - bez wzgledu od temp.

          Uwazam, ze pani uklad wtryskowy jest zle ustawiony - co wynika prawdopodobnie z
          blednego (starego) oprogramowania modulu kontroli silnika.

          Krecenie rozrusznikiem na sucho jest strasznie szkodliwe dla silnika.
          Prosze tego unikac. Radzilbym aby pani troche ten silnik pogrzala przez moment
          po zapaleniu. To sie liczy kazdy stopien, a podgrzanie kolektora ssacego
          nastepuje bardzo szybko. Byc moze juz w okolo 30-50 sekund na wolnych obrotach a
          jak gasnie, to przytrzymac na lekkim gazie i wystarczy!

          Chodzi o to, aby paliwo nie skraplalo sie w kolektorze. Moze Pani tez wlac
          preparatu do czyszczenia wtryskiwaczy (wlewa sie butelke do baku paliwa)
          i taka procedure powtorzyc 3 razy. Zwykle pomaga, ale nie od razu.

          I oczywiscie tankowac na dobrej stacji. Bo wine moze ponosic paliwo!
          • marpha Re: nie jechac. 09.02.05, 08:18
            Dzieki za rady!
            A żeby ten układ wtryskowy (jezeli zajdzie taka poterzba) dobrze ustawic do
            jakas grubsza robota?
            m.
    • cereusfoto Re: zimno-odpalanie auta 09.02.05, 08:55
      Ja mam też "mały" problem. SC900 z 1999 r. - benzyna ( posiada wtrysk
      paliwa ).Ostatnio rano gdy wyjeżdżam do pracy ( 6.30 ) jest minus 23 stopnie!!!
      Odpalam za pierwszym razem, ale przy np. cofaniu gaśnie z 3 razy. Potem ledwo
      jedzie na jedynce. Rozkręca się po jakiś 1-2 km. Czy to jest normalne. Może
      robię coś nie tak. Przyznam, że dotąd nie jeździłam w tak ekstremalnych
      warunkach ( choć zaliczyłam już jazdę podczas gołoledzi jakieś 3 tygodnie
      temu ). Powiedzcie, czy należy jakoś szczególnie postępować w takich warunkach
      ( nie weim np. więcej gazu, nie puszczanie sprzęgła ... ).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka