Dodaj do ulubionych

DOBRE KLOCKI HAMULCOWE

30.05.05, 08:27
Witam!
Jakiej firmy klocki polecacie?
auto: vw vento.
Pozdrawiam!
vera
Obserwuj wątek
    • hondziarz Re: DOBRE KLOCKI HAMULCOWE 30.05.05, 12:18
      do vw klocki volkswagena, do hondy klocki hondy, do mercedesa klocki mercedesa.
      Akurat na klockach nie opłaca się oszczędzać.
      • bambus_us Re: DOBRE KLOCKI HAMULCOWE 30.05.05, 14:06
        Czesto czesci tak zwane "after market" sa lepsze od oryginalnych i czasami
        drozsze .
    • wisniowskir Re: DOBRE KLOCKI HAMULCOWE 30.05.05, 15:10
      Witam
      Ja w VW Passacie B3 jeździłem na klockach:
      1. Textar - przebiegi od wymiany do wymiany 18-20 kkm, ok. 120 PLN/komplet na
      przednia oś, dosyć miękkie, nie piszczały, krótka droga hamowania
      2. jakies polskie odpowiedniki (nazwa zaczynała się na "F" ale nie pamiętam)-
      przebieg od wymiany do wymiany 8 kkm, ok. 60 PLN/komplet na przednia oś,
      podczas hamowania wydzielał się SMRÓD nie do zniesienia, po nagrzaniu się
      piszczały jak zatrzymujący się pociąg, dzięki nim zmuszony byłem do wymiany
      tarcz hamulcowych (klocki starły się do blachy), dłuzsza droga hamowania,
      użyłem ich tylko raz
      3. ATE - założyłem je po wymianie tarcz (również ATE), przebieg od wymiany do
      chwili obecnej 27 kkm i oceniam je na jeszcze jakieś 10 kkm, ok. 180
      PLN/komplet na przednia oś, twardzsze niz textary, nie wydzielają żadnych
      nieprzyjemnych zapachów podczas hamowania, zdarza sie że delikatnie popiskują,
      krótka droga hamowania (podobno VW fabrycznie stosuje ATE)
      Jesli chodzi o tylnią oś to mam bębny a szczęki założone były ATE i na takich
      jeżdżę.
      O innych się nie wypowiadam bo nie stosowałem.
      Dla uściślenia połowa przebiegu to miasto a drugie pół to trasa.
      Pozdawiam
      Rafi
      • herman5 Re: DOBRE KLOCKI HAMULCOWE 30.05.05, 15:29
        Ogólnie jeśli chodzi o Textary to zbierają bardzo dobre opinie. Ja miałem
        tarcze Lucas i klocki Lucas, klocki starczyły na 55 tys., teraz mam Motrio i
        nie narzekam też są dobre i miękkie na ile starczą nie wiem mam na nich
        przejechane jakieś 10 tys. Kosztowały 120 zł, generalnie polecam wymiane
        klocków na miękkie nie muszą być to drogie orginały tylko chociaż zamienniki,
        nie polecam kupować najtańszych i twardych po 60 zl. pozdr.
        • macwall Re: DOBRE KLOCKI HAMULCOWE 30.05.05, 22:58
          Co do klockow to mozna chyba tez polecic ferodo. A tarcze - brembo. Dosc dobre
          sa tez lucasy (w poprzednim aucie piszczaly jak diabli) i ATE (jezdze obecnie
          na tarczach, zero zabezpieczenia antykorozyjnego w miejscach gdzie to mozliwe).
          Przebiegi i tak zaleza glownie od stylu jazdy - cudow nie ma - albo tarcza albo
          klocek ;)
      • poldek16 Re: DOBRE KLOCKI HAMULCOWE 31.05.05, 08:39
        wisniowskir napisał:

        > Witam
        > Ja w VW Passacie B3 jeździłem na klockach...
        > 2. jakies polskie odpowiedniki (nazwa zaczynała się na "F" ale nie pamiętam)-
        > przebieg od wymiany do wymiany 8 kkm, ok. 60 PLN/komplet na przednia oś, ...

        Nie dam głowy czy ja używałem tych samych (tez na F ale kosztowały chyba 40 zł)
        ale jak wytrzymały 8 kkm to musieli ci sprzedać uzywane.

        > podczas hamowania wydzielał się SMRÓD nie do zniesienia,

        Sądząc z przebiegów miedzy wymianami klocków (nawet tych importowanych)
        jeździsz bardzo nerwowo. To może sugerować że źródłem smrodu nie muszą być
        hamulce

        > po nagrzaniu się piszczały jak zatrzymujący się pociąg, dzięki nim zmuszony
        byłem do wymiany tarcz hamulcowych (klocki starły się do blachy),

        Jak starły się do blachy to musiały piszczeć.

        Jako użytkownik (i zwolennik doktrynalny) produktów polskich muszę dorzucić
        swoje trzy grosze. Jak wspomniałem używam polskich klocków. Wymieniam co 40-50
        kkm. Tarcze (też polskie) co 3 wymiana klocków. Jak przy wymianie zadbasz o
        pewne szczegóły (spasowanie klocków w prowadnicach i przesmarowanie) to można
        mówić o piszczeniu co najwyzej przy pierwszych hamowaniach po dłuższym postoju
        gdy jest mokro.
        • wisniowskir Re: DOBRE KLOCKI HAMULCOWE 04.06.05, 14:26
          poldek16 napisał:

          > wisniowskir napisał:
          >
          > > Witam
          > > Ja w VW Passacie B3 jeździłem na klockach...
          > > 2. jakies polskie odpowiedniki (nazwa zaczynała się na "F" ale nie pamięt
          > am)-
          > > przebieg od wymiany do wymiany 8 kkm, ok. 60 PLN/komplet na przednia oś,
          > ...
          >
          > Nie dam głowy czy ja używałem tych samych (tez na F ale kosztowały chyba 40
          zł)
          >
          > ale jak wytrzymały 8 kkm to musieli ci sprzedać uzywane.

          Myślę ze były nowe tylko zapomnieli TEFLONEM przesmarować tarcze i klocki :))
          na pewno bym dłużej pojeździł.

          > > podczas hamowania wydzielał się SMRÓD nie do zniesienia,
          >
          > Sądząc z przebiegów miedzy wymianami klocków (nawet tych importowanych)
          > jeździsz bardzo nerwowo. To może sugerować że źródłem smrodu nie muszą być
          > hamulce

          Może to wydawać sie dziwne ale jakos nie zauważylem a wlasciwie nie czulem
          SMRODKU używając innych klocków a mój styl jazdy nie zmienia sie wraz ze zmianą
          rodzaju klocków.
          Co do nerwowości to bardziej byłbym sklonny do powiedzienia zę lubie szybką
          jazdę ale również wiem kiedy mogą sobie na to pozwolić.
          Nerwowy staję się tylko wtedy gdzy jakiś "mądrala" który zalał sobie wszystko
          co się da TEFLONEM w samochodzie nie może ruszyć spod świateł albo na trasie
          buja się 50 km/h bo mu silnik na więcej nie pozwala.

          > > po nagrzaniu się piszczały jak zatrzymujący się pociąg, dzięki nim zmuszo
          > ny
          > byłem do wymiany tarcz hamulcowych (klocki starły się do blachy),
          >
          > Jak starły się do blachy to musiały piszczeć.

          Normalne klocki wymieniam jeśli są zużyte w 3/4 (żeby bylo jaśniej jeśli
          okładzina ma mniej niż 3-4 mm nie licząc blachy). Jesli ktoś czyta ze
          zrozumieniem to zauważy że napisalem wyraźnie PO NAGRZANIU a nie po zużyciu.
          No chyba że ma sie TEFLON w glowie to różnie bywa z czytaniem i rozumieniem
          tekstu :-))


          > Jako użytkownik (i zwolennik doktrynalny) produktów polskich muszę dorzucić
          > swoje trzy grosze. Jak wspomniałem używam polskich klocków. Wymieniam co 40-
          50 kkm. Tarcze (też polskie) co 3 wymiana klocków.

          Jesli chodzi o tarcze to wtedy gdy ich grubość jest zblizona do granicy
          dopuszczalnej przez producenta samochodu.
          A z polskich produktów to pifko (i to tylko wybrane) no i kobiety są OK
          • poldek16 Re: DOBRE KLOCKI HAMULCOWE 05.06.05, 08:44
            wisniowskir napisał:
            A właściwie to nic nowego nie napisał, tylko się obraził.

            Drogi wisniowskir rozumiem twoje zdenerwowanie ale wybacz że potraktuję twój post jako inspirowany literaturą SF.
            Gdybym miał okazję naocznie zweryfikować podane przez ciebie fakty byłbyś bez wątpienia pierwsza osobą która :
            1) przez 8kkm zajechała do cna klocki i tarcze (podobno jeźdząc spokojnie)
            2) Mimo pisków i smrodu oraz wydłużonej drogi hamowania, zajrzał tam dopiero po zniszczeniu klocków i zniszczceniu tarczy. Takie rzeczy nie zdarzały się nawet mojej zonie.

            Pozwól wiec że dorzuce ci kilka wskazówek by uwiarygodnic twe przeszłe posty. Jak hamulce śmierdzą a nie zjechałes właśnie ze szczytów Alp to prawie napewno masz:
            a) zaciagnięty ręczny
            b) zapieczony tłoczek
            Piszczenie hamulców powstaje gdy z różnych powodów klocek pod skosem i/lub częscią powierzchni styka się z tarczą. Dlatego jeśli w gre wchodzi jakość klocków to co najwyzej we względzie spasowania ich w prowadnicach.

            A co do reszty twoich bez wątpienia cennych (dla lekarzy) uwag.
            > ...tylko zapomnieli TEFLONEM przesmarować tarcze i klocki :))
            > na pewno bym dłużej pojeździł.

            Trzeba było poprosić tego nie ma w standarcie

            > Może to wydawać sie dziwne ale jakos nie zauważylem a wlasciwie nie czulem
            > SMRODKU używając innych klocków a mój styl jazdy nie zmienia sie wraz ze zmianą rodzaju klocków.
            Może okno było zamknięte/otwarte (piszę opcjonalnie bo jak wiesz nie wiem czy żródło smrodu jest w, czy poza kabiną)
            > Co do nerwowości to bardziej byłbym sklonny do powiedzienia zę lubie szybką
            > jazdę ale również wiem kiedy mogą sobie na to pozwolić.

            No to wyszło ci super motto na te przydrozne nagrobki.

            > Nerwowy staję się tylko wtedy gdzy jakiś "mądrala" który zalał sobie wszystko
            > co się da TEFLONEM w samochodzie nie może ruszyć spod świateł albo na trasie
            > buja się 50 km/h bo mu silnik na więcej nie pozwala...

            Od dawna to masz ? Tzn. mam na myśli telepatyczne wyczuwanie silników/osobników zalanych teflonem na odległość ponad 2,0 m ? Jeśli nie dłużej niż 14 dni to jeszcze masz szansę, ale niezwłocznie zgłoś się do lekarza..

    • vera_76 Wszystkim bardzo dziękuje za odpowiedzi! :-)) 31.05.05, 08:01

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka