Gość: black
IP: *.polo.com.pl / 10.30.0.*
26.09.02, 08:07
Mam czarnego fiata a na jego masce ubytek o średnicy 4 cm. Fachowcy z fiata
twierdzą że powstał on w wyniku ptasich odchodów, które nie były usunięte z
lakieru natychmiat. Oceniaja że wyżarły lakier w ciągu trzech dni. Lakiernicy
spoza fiata śmieją się i mówią że jesli polakieruję u nich to taka sytuacja
juz mi się nie przydarzy.Miejsce to wygląda jak zbita skorupka jajka która
odpadła miejscami.Odwołałem się do fiata bo samochód jest na gwarancji ale
zbyli mnie.
Czy rzeczywiście takie sytuacje zdarzaja sie użytkownikom różnych marek
samochodów czy przeważnie uzytkownikom fiatów?