Dodaj do ulubionych

Jak jechać w korku?

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 09:07
Proszę o wyjaśnienie moich wątpliwości: jak postępować w czasie "jazdy" a
raczej pełzania w korku; trzymać sprzęgło i wrzuconą jedynkę cały czas czy co
chwileczkę zmieniać: luz -jedynka-luz jedynka, co jest bardziej ekonomiczne
dla sprzęgła???


Obserwuj wątek
    • Gość: RoMa Re: Jak jechać w korku? IP: 193.110.123.* 22.01.03, 11:50
      Oczywiście lepiej jest co chwileczkę zmieniać: luz -jedynka-luz jedynka
      a to co najmniej z dwuch powodów.
      1) mniejsze zużycie łożyska docisku sprzęgła
      2) ze względu bezpieczeństwa, gdyby niechcący puścić pedał sprzęgła gdy włączony jest bieg.
      (podobno na kursach Prawa Jazdy - dodatkowo na światłach uczą zaciągać hamulec ręczny).
    • adam.grabalowski Re: Jak jechać w korku? 22.01.03, 12:36
      odpowiedź juz padła "powyżej" ja może przedstawię teoretyczne uzasadnienie
      stosowane przez niektórych mechaników.
      Przy założeniu, że najciężej przy wciśniętym sprzęgle pracuje łożysko wyciskowe
      (choć nie tylko) i najszybciej się zużywa. Łożysko posiada określoną żywotność
      liczoną bezawaryjnym czasem pracy. Załóżmy dalej, że żywotnośc ta to 100 godzin
      (w rzeczystości jest oczywiście dużo, dużo większa). I dalej: wrzucenie jedynki
      i ruszenie to 2 sekundy a wyluzowanie to 1 sekunda. I tak do końca korka (potem
      jest normalna jazda ale ją tutaj pomiajmy). Tymczasem jazda z wciśniętym
      sprzęgłem lub na półsprzęgle trwa (to też uproszczone założenie) z krótkimi
      przerwami, w korku 1, 5 itd minut. Teraz już łatwiej chyba wyciągnąc wnioski -
      co bardziej wypływa na zużycie łożyska, choć nie tylko ono przecież pracuje w
      przedstwionej sytuacji.
      Powtarzam: powyższe rozważania to znaczne uproszczenie.
      • Gość: OLO I Re: Jak jechać w korku? IP: *.chello.pl / *.chello.pl 22.01.03, 13:46
        I noga się męczy...
        • Gość: Frankowski Re: Jak jechać w korku? IP: 62.233.165.* 22.01.03, 16:40
          W niektórych krajach, gdzie często wystepują ulice o zauważalnym nachyleniu,
          obowiązkowe jest trzymanie nogi na pedale hamulca podczas postoju na światłach.
          Nauczono mnie kiedyś tego w Szwajcarii i tak mi zostało. Poza tym lepiej widać
          moment, gdy gość przed nami rusza z miejsca.
          A hamulce się przez to nie niszczą...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka