olik7
19.09.07, 10:01
Wyładował się do zera, nawet nie "zajęczał" przy próbie odpalenia, samochód
nie odpalił na kable ani pchany. W nocy nie było nic włączone, nie mam alarmu,
nie włączam radia, nie włączałam ogrzewania szyby auto ma 16 lat i nie nic z
nowoczesnej elektroniki.
Koledzy z pracy podładowali akumulator tak żebym mogła podjechać go
zareklamować, w serwisie dano mi zastępczy (wczoraj po południu), dzisiaj
rankiem taka sama sytuacja, czyli to wina auta.
Proszę Was drodzy Panowie podpowiedzcie co to może być? Wiem, że muszę
odstawić auto do mechanika, ale chciałabym wiedzieć jak z nim rozmawiać.
Proszę!