Dodaj do ulubionych

Akumulator problemem.

14.10.08, 18:25
Podładowywałem akumulator. Stan pełnego naładowania na wskaźniku, prostownik
pokazał mi po około 5 minutach. Dlaczego? Po zamocowaniu akumulatora na swoim
miejscu, samochód nie odpala. Świecą się jedynie niektóre kontrolki, jest więc
podłączony prawidłowo. Czy warto podładowywać akumulator ponownie, czy trzeba
będzie kupić nowy? A może jest jakaś inna przyczyna?
Obserwuj wątek
    • polam5 Re: Akumulator problemem. 14.10.08, 19:46
      Nie wiem co wskaznik pokazuje - zwykle po 5 minutach napiecie moze podskaczyc do
      "normalnego" ale prady tam jeszcze nie ma aby "uciagnac" cokolwiek - na to
      potrzeba czasu. Najpierw nalezy sprawdzic czy jest plyn i jego wlasciwy poziom.
      Potem nalezy akumulator wlaczyc na ladowanie - najlepiej malym pradem i na
      dluzszy czas.
      Jesli sie wie jak i ma urzadzenie to mozna sprawdzic czu jest naladowany w pelni
      (poprzez prad obciazeniea, pomiar napiecie na klemach przy zapalaniu albo
      gestosc plynu)
      Jesli po tym czasie nie ma wystarczajaco energii i nie "trzyma" - to niestety RIP
      • ajar63 Re: Akumulator problemem. 14.10.08, 20:58
        Posiadam zwykły prostownik, gdzie nie można określić jakim prądem się ładuje i
        przez jaki czas. Podłączam jedynie + do +, - do minusa, a wskazówka pomiarowa
        zaczyna po chwili wędrować. Jednak co ciekawe, od wyższego oznaczenia aż do zera.
        To mój pierwszy prostownik, i pierwsze doświadczenia z ładowaniem akumulatorów.
        Jestem zupełnym laikiem samochodowym.
        • polam5 Re: Akumulator problemem. 14.10.08, 23:42
          Podejrzewam wiec ze prostownik mierzy prad ladowania - przy wyladowanym bedzie
          wiekszy i maleje jak akumulator sie laduje. Przy "normalnym" ladowaniu
          wyladowanego akumulatora zabiera kilka godzin zanim wskazowka ladowania zblizy
          sie do zera. Ja potrzymalbym go na tym prostowniku przez 5-8 godzin (nic do
          stracenie) - czy tez przez noc i zobaczyl - jak nie ma wystarczjaco sily albo
          sie wyladowuje znow to na cmentarz z nim.
          • celicaman Re: Akumulator problemem. 15.10.08, 09:49
            Tak jak napisał Polam najpierw naładuj akumulator przez noc. Potem
            włóż do auta i przekręć kluczyk. Jak zapalą się wszytskie kontrolki
            co zwykle to pierwszy krok masz za sobą. Teraz spróbuj zakręcić
            rozrusznikiem. Jak w nic sie nie zakręci a kontrolki zgasną (i juz
            się nie zapalą) to akumulator dożył swoich dni. Jesli po
            przekręceniu kluczyka nic nie słychac a kontrolki wciąż się świecą
            pełnym blaskiem, to cos nawaliło w układzie załączania rozrusznika.
            Jeśli poprzekręceniu kluczyka kontrolki przygasają i słychac
            stukniecie (lub terkotanie) ale rozrusznik nie kręci, a po
            puszczeniu kluczyka kontrolki znów świeca pełnym blaskiem to moze
            oznaczać problem z rozrusznikiem (choć nie wyklucza też uszkodzonego
            akumulatora).
            • staszek585 Re: Akumulator problemem. 15.10.08, 13:43
              Tylko sprawdzaj po kolei:
              1.Stan akumulatora:
              - poziom elektrolitu w celach - powinien być zgodny z wymaganiami instrukcji
              obsługi. Jeżeli obudowa jest przeźroczysta to masz zaznaczone min - max.
              Jeżeli brakuje - uzupełnij wodą destylowaną.
              - jeżeli poziom elektrolitu jest właściwy , sprawdź gęstość elektrolitu.
              Naładowany akumulator powinien mieć 1,28 g/cm3, im mniejsza gęstość tym bardziej
              rozładowany akumulator.
              2. Teraz podłącz do ładowania. Odłącz akumulator od samochodu, odkręć korki. Tak
              jak opisujesz, masz prostownik z amperomierzem. Też możesz się zorientować co do
              stanu akumulatora. Na początku prąd ładowania jest duży (taki prostownik nie
              dostawcza zbyt dużo prądu więc "duży" to około 3 do 6 A). W miarę ładowania
              prąd się zmniejsza, ale stopniowo, nie szybko.
              Jeżeli akumulator jest już w pełni naładowany to zauważamy intensywne
              "gazowanie" elektrolitu we wszystkich celach.
              Czas pełnego naładowania akumulatora zależy od tego jak mocno był rozładowany i
              oczywiście od prądu ładowania.
              Przykładowo ładowanie prądem "dziesięciogodzinnym" trwa około 10 -12 godzin.
              Ile to będzie w Twoim przypadku łatwo obliczysz dzieląc pojemność akumulatora
              (podana na metce w Ah) przez wartość prądu ładowania (odczytasz z amperomierza
              na prostowniku. Rzeczywisty czas pełnego naładowania jest nieco dłuższy.
              3.Po naładowaniu zakręć korki, osusz akumulator i po podłączeniu w pojeździe
              sprawdź jak opisano we wcześniejszej odpowiedzi.
              P.S.
              Dokładne sprawdzenie akumulatora jest możliwe w punkcie serwisowym. Tam też
              powinni stwierdzić czy akumulator nadaje się do użytku. Usterek może być mnóstwo.
              To co opisujesz: szybkie spadnięcie prądu ładowania do zera wskazuje na bardzo
              małą pojemność akumulatora. Usterka raczej dyskwalifikująca ten akumulator.
              Niestety nic więcej nie piszesz i trudno mi "gdybać" co wcześniej działo się z
              akumulatorem (dlaczego wziąłeś go do ładowania) jaki jest wiek akumulatora itd.

              -
    • ajar63 Re: Akumulator problemem. 15.10.08, 18:09
      Wszystkim bardzo dziękuję. Zaczynam walczyć o życie akumulatora, ale nie wiem co
      to da. Od poprzedniego ładowania minęło bowiem zaledwie dwa miesiące.
      Pozdrawiam.
    • tkjaaa Re: Akumulator problemem. 16.10.08, 08:26
      jezeli rozladowany tak szybko sie naladowal na max. to znaczy ze stracil swoja
      pojemnosc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka